Żegnaliśmy ich w ostatnim roku

Lekkoatletka Irena Szewińska, trener Janusz Wójcik, piłkarz Stanisław Terlecki, żużlowiec Paweł Waloszek – ci wielcy sportowcy odeszli z tego świata w minionym roku. Nie tylko oni…

 

Irena Szewińska zmarła 29 czerwca w wieku 72 lat. Śmierć zdobywczyni siedmiu medali olimpijskich ( trzech złotych, dwóch srebrnych i dwóch brązowych), uznawanej powszechnie za najwybitniejszą lekkoatletką w dziejach polskiego sportu, odbiła się szerokim echem w naszym kraju i za granicą. Szewińska po zakończeniu kariery sportowej została wybitną działaczką – była prezesem PZLA, wiceprezesem PKOl, a od 1998 roku zasiadała w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. Na początku 2014 roku przeszła chemioterapię, ponieważ wykryto u niej nowotwór, z którym walczyła już wcześniej. Zmagała się z chorobą bez rozgłosu, dlatego jej śmierć była dla wszystkich takim wielkim zaskoczeniem.

Niespełna rok temu zmarł nagle w wieku 64 lat znany trener piłkarski Janusz Wójcik. W 1992 roku wywalczył w Barcelonie z reprezentacją młodzieżową wicemistrzostwo olimpijski, a w latach 1997-99 prowadził tez pierwszą reprezentację Polski. Jako trener prowadził m. in. Jagiellonię Białystok, Legię Warszawa, Pogoń Szczecin, Śląsk Wrocław i Widzew Łódź, za granicą pracował jako selekcjoner reprezentacji Syrii oraz olimpijskiej kadry Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po nieszczęśliwym upadku zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, musiał tez odcierpieć karę za udział w futbolowej korupcji, ale tuż przez śmiercią zapowiadał powrót na trenerska ławkę. Dlatego jego odejście było wielkim szokiem.

Z podobnym niedowierzaniem przyjęto wiadomość o nagłym zgodnie 62-letniego Stanisława Terleckiego, znakomitego przed laty piłkarza, 29-krotnego reprezentanta Polski, który tylko z powodu kontuzji odniesionej krótko przed turniejem nie wziął udziału w mistrzostwach świata 1978 w Argentynie. Terlecki w ostatnich latach życia usunął się w cień i w samotności zmagał się z ciężką chorobą.

W ostatnich dwunastu miesiącach więcej znanych postaci polskiego sportu odeszło z naszego świata. W styczniu tego roku zmarli: w wieku 81 lat Tadeusz Sąsara, w latach 1978-88 prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej; w wieku 53 lat piłkarz Bogusław Cygan, król strzelców naszej ekstraklasy w sezonie 1994-1995 w barwach Stali Mielec; w wieku 73 lat znany trener piłkarski Lucjan Franczak, wychowawca wielu znakomitych zawodników Wisły Kraków, m.in. Adama Nawałki, Andrzeja Iwana i Piotra Skrobowskiego; w wieku 25 lat walkę z nowotworem przegrał reprezentant Polski w kajakarstwie górskim Kacper Gondek.
W lutym w wieku 85 lat zmarł bokser Henryk Władysław Niedźwiedzki, brązowy medalista igrzysk olimpijskich 1956 roku w Melbourne w wadze piórkowej, w wieku 86 lat odszedł Tadeusz Kępka, trener i jeden z twórców potęgi słynnego lekkoatletycznego Wunderteamu. Specjalizował się w szkoleniu biegaczy długodystansowych. W 1966 roku wyjechał do pracy w Meksyku i już tam pozostał. W czerwcu w wieku 71 lat zmarła brązowa medalistka olimpijska z Meksyku w siatkówce Halina Aszkiełowicz-Wojno. Była reprezentantka kraju, która występowała na pozycji środkowej, miała też w dorobku dwa medale mistrzostw Europy. W tym miesiącu w wieku 88 lat zmarł też Roman Korynt, były piłkarz reprezentacji Polski, legenda Lechii Gdańsk. W 1957 roku wystąpił na Stadionie Śląskim w Chorzowie w wygranym przez biało-czerwonych 2:1 słynnym meczu ze Związkiem Radzieckim.
W sierpniu polski sport stracił: Zbigniewa Ruska, siatkarza reprezentacji Polski, brązowego medalistę Uniwersjady w 1959 roku, a po zakończeniu kariery m. in. trenera kadry Francji siatkarek. Zmarł w wieku 71 lat. W tym miesiącu odszedł też w wieku 39 lat żużlowiec Tomasz Jędrzejak, indywidualny mistrz Polski z 2012 roku, ostatnio zawodnik Stali Rzeszów, a w wieku 86 lat zmarł w Łodzi Robert Grzywocz, były trener i piłkarz, który w 1958 roku zdobył z ŁKS-em mistrzostwo Polski. Był jednym z ostatnich żyjących zawodników tamtej drużyny. Występował w łódzkim zespole w latach 1957-58, czyli sezonie, w którym wywalczył swój pierwszy tytuł mistrza kraju i Puchar Polski. Miał duży wkład w oba sukcesy „Rycerzy Wiosny”, zostając w 1958 r. laureatem plebiscytu „Złote Buty” redakcji „Sportu”.

We wrześniu w wieku 80 lat zmarł Paweł Waloszek, żużlowy wicemistrz świata z 1970 roku, który ścigał się na torach przez 32 lata. Startował w latach 1954-85 w barwach Śląska Świętochłowice, Gwardii Katowice, Legii Gdańsk i angielskiego Leicester.