Mrozek rozzłościł Rosjan

Prezes ROW Rybnik zwymyślał publicznie rosyjskiego żużlowca Grigirija Łagutę i ma teraz problem, bo przesadził z epitetami i wkurzył tym działaczy rosyjskiej federacji sportów motorowych.

Łaguta, który poprzedni sezon pauzował z powodu dyskwalifikacji za dopingową wpadką, obiecał ponoć prezesowi Mrozkowi, że po odbyciu kary podpisze kontrakt z ROW Rybnik. Nie przeszkodziło mu to jednak rozważać inne oferty, a z nich najbardziej przypadła mu złożona przez beniaminka żużlowej ekstraligi Speed Car Motor Lublin. I po rozważeniu wszystkich za i przeciw ostatecznie zdecydował się podpisać kontrakt z tym klubem, co rzecz jasna doprowadziło do furii wspomnianego już prezesa ROW Rybnik. Niestety, prezes Mrozek jej niezbyt kontrolowany upust dał podczas zwołanej na 11 lutego konferencji prasowej, w trakcie której ostro skrytykował Łagutę i na koniec obrzucił epitetami w rodzaju „perfidna ruska świnia”.

Relacje o tym pożałowania godnym wybryku działacza z Rybnika dotarły rzecz jasna do Rosji i tamtejszej federacji sportów motorowych. Andriej Sawin, menedżer kadry narodowej rosyjskich żużlowców ujawnił, że szykowane są oficjalne protest do PZMotu, ale przede wszystkim do FIM i FIM Europe, czyli najwyższych władz sportów motorowych. „Pan Krzysztof Mrozek nie miał prawa wypowiadać takich słów o innym człowieku, w tym wypadku obywatelu Rosji, na oficjalnej konferencji. Jeśli miał do niego pretensje, mógł mu je przekazać prywatnie. Będziemy się domagać jego usunięcia ze struktur sportowych, bo obraził wszystkich Rosjan” – twierdzi Sawin. Prezes Mrozek już raz przeprosił za ostre słowa o Łagucie, ale Główna Komisja Sportu Żużlowego rozważa ukaranie działacza grzywną.

 

Unia Leszno mistrzem Polski na żużlu

Żużlowcy Unii Leszno po raz 16. zdobyli drużynowe mistrzostwo Polski. W pierwszym meczu finałowym przegrali w Gorzowie ze Stala 44:46, ale w minioną niedzielę w rewanżu na własnym stadionie pokonali gorzowian 50:40. Ekipa Stal po raz trzynasty wywalczyła tytuł wicemistrzowski, ale o swój dziesiąty tytuł mistrz musi powalczyć w kolejnym sezonie.

 

W rewanżowym meczu finału PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno pokonała Cash Broker Stal Gorzów 50:40, w dwumeczu wygrała 94:86 i sięgnęła po drużynowe mistrzostwo Polski w sezonie 2018. Dla klubu z Wielkopolski to już tytuł numer 16, co oznacza, że umocnił się on na prowadzeniu w tabeli medalowej wszech czasów Druzynowcy Mistrzostw Polski. Zmagania ligowe zespół z Leszna wygrywał w sumie 17 razy, ale w 1984 roku tytuł został mu odebrany. Leszczynianie tegoroczny mistrzowski tytuł zapewnili sobie już po 14 wyścigach spotkania rewanżowego. Tym samym Unia jest pierwszym zespołem od 13 lat, któremu udało się obronić mistrzowski tytuł. Po raz ostatni tej sztuki dokonali żużlowcy Unii Tarnów w 2005 roku.

Rewanżowy mecz finału ekstraligi miał sie odbyć 23 września, ale organizatorzy zawodów uwierzyli niekorzystnym prognozom pogody i dzień wcześniej podjęli decyzję o przełożeniu meczu. Jak się okazało, podjęli słuszną decyzję, bo rzeczywiście w poprzednią niedzielę przez całe popołudnie w Lesznie padał rzęsisty deszcz, którzy zamienił nawierzchnię toru w niezbyt nadające się do jazdy bagienko.

Żużlowcy obu ekip otrzymali dzięki temu sześć dodatkowych dni na przygotowanie się do decydującego pojedynku. Ten czas lepiej wykorzystali leszczynianie, którzy już po drugim wyścigu odrobili straty z pierwszego spotkania. Świeżo upieczony mistrz świata juniorów Bartosz Smektała razem z Dominikiem Kuberą podwójnie pokonali młodzieżowy duet Stali Rafał Karczmarz, Alan Szczotka. Po chwili Janusz Kołodziej przełamał swoją niemoc z dwóch ostatnich meczów i wspólnie z Jarosławem Hampelem pokonali 5-1 Krzysztofa Kasprzaka i Szymona Woźniaka. Po trzech biegach było już 13-5 dla podopiecznych Piotra Barona i w zasadzie losy mistrzowskiego tytułu były już przesądzone.

Dla Unii tegoroczny triumf jest 31. w historii, co jest najlepszym wynikiem w polskiej lidze. W historii Ekstraligi (2000-2018) żaden zespół nie wygrywał tak często. W sobotę leszczynianie dokonali tego po raz piąty – poprzednio wygrywali w latach 2007, 2010, 2015 i 2017.Stal natomiast przynajmniej rok musi poczekać na swoje 10. mistrzostwo kraju. Tegoroczne srebro jest natomiast 13. w historii gorzowskiego klubu, który łącznie ma w dorobku 27 medali. Zespół Stali w liczbie ligowych trofeów jest na trzecim miejscu w klasyfikacji wszech czasów – drugi w tym zestawieniu ROW Rybnik, ma na koncie dwanaście zwycięstw.
Brązowy medal zapewniła sobie Sparta Wrocław, która w dwumeczu pokonała Włókniarza Częstochowa. Dla klubu ze stolicy Dolnego Śląska to dziewiąty krążek tego koloru w rywalizacji o mistrzostwo kraju.