Rekord świata w pchnięciu kulą

Amerykanin Ryan Crouser, mistrz olimpijski z Rio de Janeiro, wynikiem 23,37 ustanowił nowy rekord świata w pchnięciu kulą. Dokonał tego podczas krajowych eliminacji olimpijskich w Eugene. Wcześniej najlepszy rezultat wynosił 23,12 m i od 1990 roku należał do innego amerykańskiego kulomiota Randy’ego Barnesa.

Ryan Crouser od początku sezonu na otwartych stadionach sygnalizował mistrzowską formę. Przed zawodami kwalifikacyjnymi amerykańskiej reprezentacji w Eugene wystartował na mityngu w Tucson i uzyskał najlepszy w tym roku wynik na świecie – 23,01 m. Był to trzeci rezultat w historii lekkiej atletyki – dalej od niego pchali kulę jedynie rekordzista świata Randy Barnes (23,12 m) oraz kulomiot z Niemieckiej Republiki Demokratycznej Ulf Timmermann (23,06 m). Ale ich osiągnięcia od dawna są mocno podważane, bo wobec obu kulomiotów były uzasadnione podejrzenia o stosowanie dopingu. A Barnes został dożywotnio zdyskwalifikowany za stosowanie niedozwolonego dopingu. W jego przypadku nie postąpiono jednak tak, jak ze słynnym kanadyjskim sprinterem Benem Johnsonem, którego rekordy świata na 100 m wymazano zaraz po tym, jak został złapany na dopingu i przyznał się do jego stosowania. „Big Ben” stracił też zdobyte medale. Barnesa taki despekt nie spotkał, bo amerykańska federacja lekkoatletyczna trzy dekady temu twardo broniła swoich mistrzów nawet w sytuacjach, gdy zostali przyłapani na gorącym uczynku. A Barnesa złapano dwukrotnie – pierwszy raz zdarzyło się to w sierpniu 1990 roku, prawie trzy miesiące po ustanowieniu fenomenalnego rekordu świata. Dokonał tego dokładnie 20 maja 1990 roku na zawodach w Westwood, gdzie uzyskał odległość 23,12 m. Barnes poprawił wtedy wynik Timmermanna z maja 1988 roku o sześć centymetrów. Ale podczas kontroli antydopingowej na mityngu w Malmoe w organizmie amerykańskiego kulomiota wykryto steryd anaboliczny – metyltestosteron. Został zdyskwalifikowany na 27 miesięcy i nie mógł wystartować na igrzyskach 1992 roku w Barcelonie. Wrócił do rywalizacji w 1993 roku i trzy lata później zdobyło olimpijskie złoto w Atlancie wynikiem 21,62 m. Nie przestał się jednak koksować, bo w kwietniu 1998 roku ponownie został przyłapany na stosowaniu dopingu i jako recydywista dostał za to dożywotnią dyskwalifikację.
Timmermann nie był lepszy. Podlegał jednak pod system sterowanego przez państwo dopingu na szeroką skalę. W książce „Doping Dokumente: Von Forschung zum Betrug” zamieszczono tabelę, z której wynika, że kulomiot z NRD przyjmował gigantyczne dawki sterydu anabolicznego – turinabolu. Timmermann oczywiście twardo temu zaprzecza.
Ale z jakiegoś powodu rezultaty Barnesa i Timmermanna wciąż są uznawane. World Athletics nie wymazała żadnego z tabeli rekordów i na razie konsekwentnie odrzuca żądania usunięcia wszystkich rezultatów uzyskanych przed 2005 rokiem. Niewykluczone, że działacze światowej federacji lekkoatletycznej uznali, że lepiej aż to zrobi za nich jakiś sportowiec. Długo jednak na rzutniach nie pojawiał się kulomiot zdolny osiągać rezultaty choćby zbliżone tylko do uzyskiwanych przez Barnesa i Timmermanna. Dla porównania, rekord Polski ustanowiony na otwartym stadionie przez naszego najlepszego ostatnio specjalistę w pchnięciu kulą Michała Haratyka wynosi 22,32 m.
Ryan Crouser to jednak prawdziwy fenomen. W styczniu tego roku rozprawił się z 32-letnim halowym rekordem świata, pchając kule na odległość 22,82 m. A w miniony weekend w amerykańskich kwalifikacjach olimpijskich podczas zawodów w Eugene poprawił o rekord na stadionie otwartym. Drugie miejsce zajął mistrz świata Joe Kovacs (22,34 m), a trzecie Payton Otterdahl (21,92). To zapowiedź poziomu, na jaki trzeba będzie wspiąć się w Tokio, żeby powalczyć o olimpijski medal.

48 godzin sport

Stoch wysoko na liście płac
Po zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti FIS na liście płac Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) pozycję lidera utrzymał Norweg Halvor Egner Granerud, a wicelidera mimo słabszego występu Kamil Stoch. Przewaga tych dwóch skoczków nad resztą stawki jest wyraźna. Norweg w 18 konkursach PŚ zarobił 123 500 franków szwajcarskich (około 521 200 złotych), a Polak 109 550 franków (ok. 462 300 zł), wliczając w to 20 tys. franków jako nagrodę za triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Trzeci w zestawieniu jest Niemiec Markus Eisenbichler (92 250 franków, 389,3 tys. zł). Dwie kolejne lokaty zajmują Polacy – czwarty jest Dawid Kubacki (68 200 franków, 287,8 tys. zł), a piąty Piotr Żyła (67 750 franków, 285,9 tys. zł).

Rekord świata w pchnięciu kulą
Amerykański kulomiot Ryan Crouser ustanowił nowy halowy rekord świata w pchnięciu kulą. W miniona niedzielę w Fayetteville, w zawodach cyklu World Athletics Indoor Tour, Crouser już w pierwszej próbie posłał kulę na odległość 22,82 metra, poprawiając halowy rekord świata, 22,66 m, należący od 1989 roku do jego rodaka Randy’ego Barnesa.

Chelsea już bez Lamparda
Znakomity przed laty angielski piłkarz Frank Lampard, który z barwach Chelsea Londyn wygrał Lige Mistrzów i trzykrotnie zdobył mistrzostwo Premier League, nie powtórzył tych sukcesó jako trener ekipy „The Blues”. 106-krotny reprezentant kraju został trenerem Chelsea 4 lipca 2019 roku, ledwie dwa lata po zakończeniu piłkarskiej kariery. W obecnym sezonie zespół pod jego wodzą grał jednak przeciętnie i w tej chwili jest na 9. miejscu w tabeli Premier League. Następcą Lamparda ma zostać Thomas Tuchel, którego 24 grudnia ub. roku zwolniono z Paris Saint-Germain.

Piątek ma nowego trenera
Hertha Berlin w niedzielę zwolniła Brono Labbadię z posady trenera pierwszego zespołu, a już dzień później znalazła jego zastępcę. Nowym szkoleniowcem zespołu został związany z berlińskim klubem od blisko ćwierćwiecza Węgier Pal Dardai. Jako piłkarz trafił do Herthy w 1997 roku i przez 14 sezonów rozegrał w jej barwach 286 meczów w Bundeslidze, co jest rekordem tego klubu. W roli trenera prowadził berlińczyków w latach 2015-2019, a ostatnio zajmował się w Herthcie szkoleniem młodzieży. Dardai podpisał kontrakt do końca czerwca 2022 roku. Będzie czwartym trenerem dla grającego w tym zespole od stycznia 2020 roku napastnika reprezentacji Polski Krzysztofa Piątka. Hertha po 18 kolejkach Bundesligi zajmuje 14. miejsce z dorobkiem 17 punktów.

ITF nie pobłaża za doping
Podejrzewana o stosowanie dopingu ukraińska tenisistka Dajana Jastremska nie wystapi w tegorocznym Australian Open. Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) nie cofnęła jej tymczasowego zawieszenia nałożonego na początku stycznia tego roku po wykryciu w jej organizmie zakazanego anaboliku (mesterolonu).