Składki emerytalne to obowiązek

Państwo musi zabezpieczyć obywateli na wypadek choroby i starości.

W wydaniu „Trybuny” z dnia 25-26 lutego br. zwróciłam uwagę na artykuły zatytułowane „Rzecznik chce likwidacji nonsensu emerytalnego” oraz „ Strata emerytalna, której nie będzie”. W komentarzu jest mowa o jakiś wyliczeniach, które wskazują, że zwolnienie przedsiębiorców z obowiązku płacenia składek na ubezpieczenie społeczne przyniosłoby same korzyści.
Domyślam się, że Redakcja solidaryzuje się z tymi wypowiedziami, dlatego postanowiłam napisać kilka słów na temat co to są ubezpieczenia społeczne i czym różnią się od ubezpieczeń gospodarczych typu OC, które też są obowiązkowe, mając nadzieję, że Redakcja postara się to społeczne zapatrywanie na rolę ubezpieczeń społecznych zmienić, a przynajmniej nie nagłośniać takich wypowiedzi. .
Przede wszystkim nie można mówić, że ubezpieczenie społeczne to nonsensowna instytucja, jakkolwiek w ostatnich latach nagromadziło się trochę bezsensownych regulacji w ustawach .
Ubezpieczenia społeczne mają swoje umocowanie w Konstytucji RP. Z art. 67 wynika, że stworzenie systemu zabezpieczenia społecznego to obowiązek państwa. To państwo musi zabezpieczyć obywateli na wypadek choroby i starości. Nasze państwo ten swój obowiązek realizuje tworząc system powszechnego ubezpieczenia społecznego i system zaopatrzenia społecznego niektórych grup zawodowych.
Ubezpieczenie społeczne to system stworzony ze środków przeznaczonych na ten cel bezpośrednio z dochodu narodowego czyli nie będących częścią wynagrodzenia za pracę należnego ubezpieczonemu, ale wytworzonych przez osoby zatrudnione lub wykonujące działalność na własny rachunek. Środki te kierowane są do odrębnego funduszu z którego są wypłacane świadczenia, różnicowane wg udziału ubezpieczonych w ich wytworzeniu. Kryteria różnicowania to z reguły czas udziału w wytwarzaniu środków przeznaczonych na świadczenia (staż pracy) i kwalifikacje (zarobki).
Od 1999 r środki przeznaczone na fundusz zostały „rozpisane” na indywidualny udział każdego ubezpieczonego w ich wytworzeniu. Ten indywidualny udział nazwano składką, a sumę tych składek uczyniono miarą udziału w korzystaniu z tych środków. Dopisano też składkę do wynagrodzenia za pracę jakkolwiek nie płaci się od niej podatku.
System zaopatrzenia społecznego tym różni się od ubezpieczenia społecznego, że środki na renty i emerytury pochodzą bezpośrednio z budżetu państwa ( czyli z podatków) i w związku z tym świadczenia nie są różnicowane wg przyczynienia się do wytworzenia tych środków, ale z reguły są jednakowe dla wszystkich, albo odzwierciedlają (w określonym stopniu) poprzednie zarobki. Tradycyjnie państwo zapewnia renty i emerytury ustalane od pensji – żołnierzom zawodowym, policjantom i innym służbom oraz ( bez teoretycznego uzasadnienia) – sędziom i prokuratorom.
Inaczej działają obowiązkowe ubezpieczenia OC. Państwo zobowiązuje właściciela samochodu do zawarcia umowy ubezpieczenia i opłacenia kosztów tego ubezpieczenia z własnych środków.
A zatem w systemie ubezpieczenia społecznego obywatel mający tytuł do ubezpieczenia ( np. zawarł umowę o pracę, albo podjął działalność gospodarczą). jest ubezpieczony z mocy ustawy od momentu kiedy ma tytuł. Ubezpieczony powinien jednak zostać zgłoszony do ubezpieczenia.
Obowiązek wydzielenia środków na ubezpieczenie społeczne i „ rozpisania” ich na poszczególnych ubezpieczonych w postaci składki ma osoba wypłacająca wynagrodzenie lub inne świadczenie. To płatnik odprowadza składkę i on ponosi odpowiedzialność za ewentualne błędy, a nie ubezpieczony (chyba, że była zmowa). Osoba prowadząca działalność pozarolniczą występuje wówczas w podwójnej roli płatnika (za siebie ) i ubezpieczonego, za którego płatnik płaci składkę.
Składka jest tu zatem (wyliczoną w złotówkach) miarą udziału ubezpieczonego w wytworzeniu środków przeznaczonych (przez państwo) na ubezpieczenie społeczne. W nowym systemie emerytalnym jest też miarą korzystania ze środków funduszu ubezpieczenia społecznego
Inaczej mówiąc składka nie jest własnością ubezpieczonego, bo nie jest częścią jego wynagrodzenia za pracę, jakkolwiek tak usiłowali ją przedstawiać pomysłodawcy Otwartych Funduszy Emerytalnych i jakkolwiek w roczniku statystycznym za 1999 r wykazano prawie 20.procentowy wzrost wynagrodzeń. I co gorsza do dzisiaj podaje się wysokość wynagrodzenia za pracę z uwzględnieniem składki.
Niewątpliwie likwidacja składek ( ubezpieczenia społecznego) przyniosłaby przedsiębiorcom pewne korzyści. Pracownikom natomiast raczej wypłacano by wynagrodzenie nie uwzględniające składki.
Cała nadzieja w tym, że dopóki nie zostanie zmieniona Konstytucja, można być spokojnym, że system ubezpieczenia społecznego nie zostanie zlikwidowany.
Nie należałoby też tej konstrukcji społecznej nazywać nonsensem i domagać się likwidacji systemu.
Liczę, że Redakcja nie będzie popierać takich sugestii, choćby dlatego, że nic lepszego, chroniącego ludzi przed nędzą na starość, nie wymyślono.