Pan z jakiej partii?

Codziennie wskakuję na rower i przez godzinę, albo dwie, jeżdżę po moim okręgu wyborczym rozdając swoje ulotki. Jak reagują wyborcy? Podzieliłem ich na kilka grup. Pierwsi nie biorą ulotek, nawet nie pytając kto i jaki komitet reprezentuje. Nie, bo nie…

 

Mnie to nie interesuje, na wybory nie chodzę… Mówią to czasami ludzie wyglądający na inteligentnych. Takich, niebiorących jest około 20-25 procent. Druga grupa, biorących ulotki, od razu pyta, czy Pan aby nie z PiS-u? Po gwałtownym zapewnieniu, że nie, atmosfera się ociepla i można pogadać. Kolejna grupa zadaje na wstępie pytanie: czy pan aby nie z PO, bo tych nie lubię. Nielubiących PO jest trochę mniej niż tych, niecierpiących PiS, ale są dość liczną grupą. Na początku kampanii kiedy wyborcy dostrzegali na mojej ulotce także nazwisko prezydenta Dutkiewicza dziwili się takiemu egzotycznemu sojuszowi prezydenta Dutkiewicza z SLD, ale nie krytykowali, wręcz przeciwnie. Kiwali z uznaniem głową. Chwalą także fakt, że prezydent Dutkiewicz promuje drużynę, ale sam chce przekazać pałeczkę Jackowi Sutrykowi. Kandydat na prezydenta Wrocławia Jacek Sutryk zbiera bardzo pozytywne opinie. Jest także grupa, która twierdzi, że ma już swojego kandydata, ale nie mówi kto to. Przypuszczam, że to wyborcy PiS. Zdarzają się też fani partii kieszonkowych. Spotykam także twórców teorii bardzo oryginalnych. Jeden z takich obywateli oświadczył, że komuniści i kościół to najwięksi złodzieje w kraju. On do kościoła chodzi, ale na tacę nie daje. Stworzył swoją wizję politycznej harmonii i dobrze mu z nią (wizją). Ulotki nie wziął, bo byłoby to wbrew jego przekonaniom. Niektórzy zaczepiani przeze mnie uważają polityków za złodziei i szubrawców, którzy powinni siedzieć. Jeżeli ma Pan dowody powinien Pan pójść do prokuratora i zgłosić kradzież, bo ukrywanie przestępstw to też przestępstwo…. Zazwyczaj po takim, moim, zagajeniu debata się urywa. On to usłyszał w telewizji. Politycy to ludzie bez honoru, bo wspomniana telewizja o tym mówi (owszem jest sporo takich polityków), ale to przecież z tego narodu się wywodzą i są jego esencją – zaczepiam atakujących. Większość kiwa głowami ze zrozumieniem. Jest jednak refleksja i trzeźwy osąd w społeczeństwie. Tak jest we Wrocławiu.