W Italii chwalą Szczęsnego

Pokonując Sampdorię Genua 2:0 w 36. kolejce Serie A Juventus Turyn na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewnił sobie mistrzostwo Włoch. To dziewiąty z rzędu tytuł bianconerich oraz 36. w historii włoskiej ekstraklasy. Serią dziewięciu kolejnych triumfów w krajowej lidze nie może się pochwalić żaden inny klub z europejskiej czołówki. Po raz trzeci mistrzostwo Włoch zdobył grający w bramce Juventusu reprezentant Polski Wojciech Szczęsny.

Dziewięć kolejno zdobytych mistrzowskich tytułów to rekordowa seria w najsilniejszych europejskich ligach piłkarskich. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Bayern Monachium, który w minionym sezonie triumfował w Bundeslidze po raz ósmy z rzędu. Trzecią lokatę dzierży zespół Olympique Lyon, mający na koncie serię siedmiu kolejnych triumfów w lidze francuskiej w latach 2002-2008. W Hiszpanii rekordzistą pod tym względem jest Real Madryt, który dwukrotnie notował serie pięciu kolejnych triumfów w Primera Division – w latach 1962-1965 oraz 1986-1990.
W lidze angielskiej natomiast najlepszy wynik to tylko trzy triumfy z rzędu, a pochwalić się takim wyczynem mogą cztery zespoły – Huddersfield Town, Arsenal Londyn, FC Liverpool i Manchester United. W polskiej ekstraklasie rekordzistą jest Górnik Zabrze, który był najlepszy przez pięć sezonów z rzędu w latach 1963-1967.
Juventus w meczu z Sampdorią objął prowadzenie tuż przed przerwą po golu strzelonym przez Cristiano Ronaldo. Dla Portugalczyka było to 31 ligowe trafienie w obecnym sezonie, ale wygląda na to, że nie on zostanie królem strzelców Serie A, tylko napastnik Lazio Rzym Ciro Immobile. Włoski piłkarz w 36. kolejce w wygranym przez jego zespół 5:1 wyjazdowym spotkaniu z Hellas Werona zdobył trzy bramki i ma teraz na koncie 34 gole.
Tym samym Immobile dogonił w klasyfikacji „Złotego Buta” prowadzącego w tym zestawieniu Roberta Lewandowskiego i wszystko wskazuje, że to on w tym sezonie zgarnie nagrodę dla najskuteczniejszego strzelca lig europejskich. Przeszkodzić w tym może mu już tylko Cristiano Ronaldo. Obaj mają jeszcze do rozegrania dwa ligowe spotkania – Juventus w środę zagra z Cagliari, a w niedzielę z AS Roma, natomiast Lazio czekają potyczki u siebie ze zdegradowaną już z Serie A Brescią oraz na wyjeździe z SSC Napoli.
Wojciech Szczęsny, który w niedzielę świętował z Juventusem także swoje trzecie z rzędu mistrzostwo Italii, został uznany przez włoskie media za jednego z najlepszych graczy „Starej Damy” w obecnym sezonie. Dziennik „La Gazzeta dello Sport” przyznał mu notę 8,5 w dziesięciostopniowej skali, a wyżej od naszego bramkarza z ekipy Juve zostali ocenieni jedynie napastnicy Cristiano Ronaldo i Paulo Dybala, którym wystawiono notę „9”. Szczęsny w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach zagrał w 35 meczach, w których przepuścił 38 goli, ale w 13 występach zachował czyste konto. W Serie A zagrał w 29 spotkaniach, 12 z nich zakończył z czystym kontem, ma też najwyższy procent obronionych strzałów – prawie 70 procent i największy procent meczów bez straty gola. Wysoko oceniono też jego duży wpływ na atmosferę w zespole. „Polski bramkarz to wciąż jednak najbardziej niedoceniany zawodnik w kadrze Juventusu. Nie popełnił żadnego poważnego błędu, za to popisał się kilkoma paradami na wagę mistrzostwa, zwłaszcza w ostatnich spotkaniach z Interem, AC Milan, Atalantą, Sassuolo i Lazio” – napisano w komentarzu zamieszczonym przez „La Gazzeta dello Sport”.
Za plecami Juventusu do końca toczyć się będzie jeszcze walka o medale. Drugi Inter ma 76 punktów i tylko jedno „oczko” przewagi nad zajmującymi dwie kolejne lokaty zespołami Atalanty i Lazio, ale cały kwartet ma już zapewniony start w nowej edycji Ligi Mistrzów. Niżej w tabeli trwa też walka o dwa miejsca premiowane udziałem w Lidze Europy – na razie zajmują je piąta w tabeli AS Roma (64 pkt) i szósty AC Milan (60 pkt), ale wyprzedzić je może jeszcze siódme SSC Napoli, które ma na koncie 59 punktów.
Z ligą żegna się ostatni w tabeli SPAL 2013, co dla naszego futbolu jest stratą, bo w tym sezonie w tym zespole występowało w sumie aż czterech polskich piłkarzy – Thiago Cionek, Arkadiusz Reca, Bartosza Salamon oraz 17-letni wychowanek Pogoni Szczecin Jakub Iskra, który zadebiutował w Serie A w 36. kolejce w zremisowanym przez SPAL 1:1 meczu z AC Torino. Do Serie B spadła też już de facto Brescia, a przed losem tych dwóch drużyn broni się jeszcze Lecce, ale zajmująca pierwszą bezpieczną lokatę Genoa ma już nad nim cztery punkty przewagi.