Żołnierzy nie będzie, wojna zostanie

Biały Dom potwierdził wcześniejsze doniesienia talibów, że armia imperium amerykańskiego zostanie w całości wycofana z Afganistanu. Celem prawie dwudziestoletniej wojny, w której uczestniczyła też Polska, była eliminacja talibów, którzy przed nią rządzili krajem. USA zostały zmuszone do rokowań z nimi, gdyż ani one, ani NATO, nie byli w stanie ich pokonać.

Rokowania amerykańsko-talibskie trwają w stolicy Kataru od wielu miesięcy. Kolejne rundy rozmów w Doha przynosiły wiadomości jedynie ze strony Afgańczyków-talibów, Amerykanie na ogół milczeli. Jakiś czas próbowali włączyć do tych rozmów rząd afgański, lecz talibowie się nie zgodzili, uważając go za kolaboracyjny, chcieli rozmawiać bezpośrednio z okupantami. Amerykanie musieli to uznać.
Tym razem administracja amerykańska jest pełna optymizmu, zapowiedziała nawet, że układ zostanie ostatecznie podpisany za dwa miesiące, 1 września. Dość wyjątkowo z prezydentem Trumpem, który chce jak najszybciej wyjść z „afgańskiego bagna”, zgadza się w pełni Partia Demokratyczna. Pogodzenie się ze sromotną porażką było jedynym wyjściem.
Niestety, sytuacja bardzo się pogorszyła i podpisanie układu nie zakończy wojny. Amerykanie pozostawią wspierany przez siebie rząd afgański własnemu losowi. Po wycofaniu się ZSRR z Afganistanu talibowie potrzebowali siedmiu lat, by całkowicie przejąć władzę. Eksperci zakładają, że tym razem ten okres może być krótszy, ale wojna, która zmieni się w domową tak, czy inaczej, będzie trwać.
Ci sami eksperci uspokajają, że przed amerykańską wojną Afganistan nikomu nie zagrażał, wyeliminował produkcję heroiny i pozostawał w swoistym zamknięciu. Talibowie będą zmuszeni walczyć nie tylko przeciw rządowi, ale i Państwu Islamskiemu, które Amerykanie tam zainstalowali kiedyś jako Al-Kaidę, by walczyła przeciw ZSRR.
W zeszłym miesiącu do Kabulu pojechał szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo, by poinformować lokalne władze, że układ z talibami zostanie zawarty przed przesuwanymi już dwukrotnie wyborami, co się dziś potwierdziło.
Afgańska wojna przyniosła temu krajowi ogrom cierpień i nieszczęść, cofając go mocno w rozwoju. Afgańczycy są jedynym krajem azjatyckim, skąd w tym wieku wyemigrowały miliony ludzi.