Heynen już powołał Leona

Selekcjoner naszej kadry siatkarzy Vital Heynen ogłosił, że Kubańczyk z polskim paszportem Wilfredo Leon dołączy do biało-czerwonych jak tylko skończy się jego karencja, czyli od 24 lipca tego roku.

Heynen wyjawił swój zamiar w programie „Wilkowicz Sam na Sam”. Trener naszej kadry nie ukrywał, że decyzja w tej sprawie już zapadła. „Zacząłem wprowadzać Wilfredo do drużyny. Rozmawiałem z zawodnikami, oni wiedzą, że go potrzebujemy. Nie ma w zespole nikogo, kto by się w tej kwestii wahał. Oni wiedzą, że Leon im pomoże. On nie zachowuje się jak gwiazda. Był z nami kilka dni i nie tylko ja, ale i cały zespół byliśmy zaskoczeni tym, jak łatwo się dostosował, jak skromnie się zachowywał i ciężko pracował. To były tylko trzy dni, ale one pokazały, jakim jest człowiekiem” – chwalił kubańskiego siatkarza belgijski szkoleniowiec.

W naszym siatkarskim środowisku nie wszystkim jednak podoba się pomysł wcielania do reprezentacji naturalizowanego Kubańczyka. Nie brakuje opinii, że Leon nie jest w drużynie mistrzów świata niezbędny, a jego powołanie może wpłynąć negatywnie na rozwój młodych zawodników.

Heynen przekonuje jednak, że jego decyzja jest dobrze przemyślana i w dłuższej perspektywie przyniesie polskiej siatkówce korzyści. „Być może na początku ktoś przez niego będzie grał mniej, ale już w 2021 roku, gdy nastąpi naturalna po igrzyskach w Tokio zmiana pokoleniowa, może znaleźć się na boisku obok Leona. Moi gracze są bystrzy i wiedzą, że czasami trzeba się poświęcić, żeby później wygrać” – twierdzi Heynen. Termin karencji nałożonej przez FIVB na Leona wygasa 24 lipca, będzie zatem mógł zagrać dla Polski już w sierpniowych kwalifikacjach olimpijskich. Polacy o przepustkę do Tokio powalczą z Francją, Słowenią i Tunezją.