List otwarty – protest wobec informacji TVP Olsztyn z dnia 15 lutego 2020 r. dot. uroczystości 75. rocznicy śmierci gen. Iwana Czerniachowskiego

Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej wyraża zdecydowany protest wobec informacji wyemitowanej przez telewizję publiczną – TVP Olsztyn – o przebiegu uroczystości 75. rocznicy śmierci Dowódcy 3 Frontu Białoruskiego Generała Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego, jaka miała miejsce w Pieniężnie w dniu 16 lutego 2020 r.

W dniu 16.02.br. w programie informacyjnym o godz. 18.30 TVP Olsztyn tendencyjnie, wybiórczo i negatywnie podała:
Generał Iwan Czerniachowski „dla współczesnych Rosjan to bohater, dla Polaków symbol powojennego zniewolenia”.
Pytamy:

Czy TVP Olsztyn nie wie, że od 2014 roku przed Pomnikiem, a potem w miejscu po Pomniku Generała I.D.Czerniachowskiego, corocznie wraz z delegacją Ambasady Federacji Rosyjskiej i Rosjanami, Białorusinami, Ukraińcami oraz innymi nacjami zamieszkującymi w Polsce, składali kwiaty i zapalali znicze pamięci przedstawiciele polskich organizacji społecznych, których Ojcowie i oni sami nie byli zniewoleni i nie żyli w zniewolonej Polsce lecz w Wyzwolonej Polsce Ludowej, wyzwolonej ofiarami kilku milionów poległych w bojach Żołnierzy Armii Czerwonej, w tym takie Polaków walczących w mundurach tej Armii? Jakie „powojenne zniewolenie” Polaków przedstawia Generał I.D.Czerniachowski, ginąc w lutym 1945 roku? Czy przywołanego „powojennego zniewolenia” nie doznał Władysław Gomułka „Wiesław” i inni Polacy? Z czyjego nadania były te „zniewolenia”, czy z nadania Generała I.D.Czerniachowskiego? Czy komentatorzy TVP Olsztyn znają źródła i chronologie wydarzeń „wojennego wyzwolenia” i „powojennego zniewolenia”?
Dziś dla wielu milionów Polaków postać Generała I.D.Czerniachowskiego jest postacią Bohatera, także dla Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej. Dowodem na to byłby jedynie powszechny narodowy plebiscyt, a nie wyselekcjonowane i negatywne opinie. Wynik takiego plebiscytu zburzyłby politykierskie poddaństwo wobec aktualnych zapotrzebowań władzy.
TVP Olsztyn milczeniem pominęła obecność kilka polskich organizacji uczestniczących 16.02.br. w uroczystości wraz z delegacją Ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce.

Nie pominięto jedynie Stowarzyszenia Tradycji Ludowego Wojska Polskiego, jednak tendencyjnie i krzywdząco wykreślono z nazwy tej organizacji jej patrona, którym jest Generał Zygmunt Berling.
Pytamy:

Czy TVP Olsztyn jest świadoma, że eliminując z ww. treści swych informacji inne organizacje uczestniczące w uroczystości, a przede wszystkim postać Generała Zygmunta Berlinga, jest nieobiektywna i staje się sojusznikiem pomnikowego chuligana, współczesnego barbarzyńcy, który w sierpniu 2019 roku dokonał zburzenia Pomnika Gen.Z.Berlinga w Warszawie?
TVP Olsztyn nie przywołała wypowiedzi przedstawicieli innych polskich organizacji, którzy podczas uroczystości zaprezentowali publicznie swe stanowiska, jednoznacznie wyrażając się o Generale I.D.Czerniachowskim jako o Bohaterze, któremu Naród Polski winien jest, swą wdzięczność i pamięć. TVP Olsztyn zaprezentowała jedynie prezesa STLWP, którego kuriozalna wypowiedź oburza przedstawicieli innych organizacji — uczestników tej uroczystości. Wypowiedź ta jednoznacznie koresponduje z tonem narracji TVP Olsztyn i warto ją zacytować: „-Tu nie przyjechaliśmy po to, żeby upamiętniać generała Czerniachowskiego, przyjechaliśmy oddać pokłon i hołd tym, którzy zginęli w walce z hitlerowskimi Niemcami o wolność naszej ojczyzny”.

Pytamy: Po co więc trudził się ten człowiek, aby 16.02.2020r. po raz pierwszy w swym życiu przyjechać w miejsce śmierci Generała I.D.Czerniachowskiego? Czy nie po to, by przed kamerą TVP Olsztyn wypowiedzieć słowa zacytowane wyżej? Czy nie lepiej, by oddał on „…pokłon i hołd tym, którzy zginęli…” w dniu 17 stycznia br. w 75. Rocznicę Wyzwolenia Warszawy pod pomnikami: „Bohaterom Warszawy 1939-1945″, „Żołnierzom I Armii Wojska Polskiego” oraz w miejscu, gdzie do 2019r. stał pomnik patrona STLWP Generała Zygmunta Berlinga? A tam 17 stycznia ani prezesa STLWP, ani któregokolwiek z członków tej organizacji nie było…

Informując, że: „Pomnik generała Czerniachowskiego w Pieniężnie został rozebrany przez władze lokalne na wniosek mieszkańców, jako symbol narzuconego Polsce po II wojnie światowej sowieckiego komunizmu”, TVP Olsztyn prezentuje stanowisko tzw. poprawności politycznej wobec aktualnie panującej władzy. TVP Olsztyn nie wykazuje swej obiektywnej roli wychowawczej i edukacyjnej wobec Odbiorców. Fałszuje historyczne fakty, bowiem milczy że tzw. „sowiecki komunizm” narzuciła Wielka Trójka Antyhitlerowska, a następnie Wielka Czwórka Antyhitlerowska, a nie sam Związek Radziecki.

Pytamy:

Jakie powody kierują TVP Olsztyn, aby milczeniem pomijać fakt, że część członków władz lokalnych i mieszkańców była przeciwna decyzji rozebrania pomnika?

Czy TVP Olsztyn nie jest świadom faktów, że tak naprawdę to operacje wojenne pod dowództwem Gen. I.D.Czerniachowskiego stały się argumentem przywrócenia tych terenów Polsce, bo do 1945 roku były to Prusy Wschodnie i za to winniśmy Generałowi co najmniej pamięć? Czy idąc śladem burzycieli pomników, można byłoby przyzwolić na burzenie licznych w Polsce pomników i tablic pamiątkowych poświęconych wkładowi Zachodnich Aliantów w zwycięstwo nad Niemcami i postaciom ich dowódców?

Zwieńczeniem informacji TVP Olsztyn jest wyeksponowanie jednoznacznie intencjonalnych opinii dwóch osób.

Pierwszy z nich mówi do kamer: „W Polsce powinny być pomniki tych, których uważamy za bohaterów, a raczej on polskim bohaterem nie jest i nigdy nie będzie”, a drugi w odniesieniu do Generała I.D.Czerniachowskiego głosi: „-..odpowiedzialny jest wspólnie z generałem NKWD Iwanem Sierowem rozbrajania, najpierw podstępnego aresztowania dowództwa, następnie rozbrajania, pojmania żołnierzy Armii Krajowej z Wileńszczyzny, Nowogródczyzny… Jest to, nie boję się słów, zbrodnia wojenna”.

Pierwszy z ww. opiniodawców, ze względu na swój dojrzały wiek nie powinien wypowiadać słów „nigdy”, a jeśli formułuje zasadę konieczności sprecyzowania kogo „uważamy za bohatera” powinien wykazać się tolerancją wobec poglądów Polaków inaczej myślących niż on sam. Drugi opiniujący, jako młody wiekiem, jak najszybciej powinien poznać: a) wojenne dzieje Polaków, dziś mieszkańców Olsztyna – żołnierzy Armii Krajowej z Wileńszczyzny, których uczciwe relacje z autopsji przeżytych wydarzeń wojennych, uczyć winny rozsądku wszystkie polskie powojenne pokolenia; b) znaczenie terminu „zbrodnia wojenna” zgodnego z prawem międzynarodowym.

Pytamy:

Czy TVP Olsztyn nie może, czy też nie chce publikować wypowiedzi innych mieszkańców Olsztyna, którzy mają odmienne oceny wydarzeń historycznych i nie ulegają obowiązującej dziś fałszywej narracji?

6. TVP Olsztyn informacje swe ograniczyła jedynie do relacji ze wzgórza w Pieniężnie, gdzie wzniesiony był Pomnik Gen.I.D.Czerniachowskiego i nie pokusiła się, aby pokazać następną część uroczystości na Kwaterze Wojennej Armii Czerwonej Cmentarza Parafialnego w Pieniężnie.
Pytamy: -Czy miejsce wiecznego spoczynku prochów wielu dziesiątków istnień ludzkich -żołnierzy radzieckich poległych w walkach na Warmińsko-Mazurskiej Ziemi, nie zasługuje na pamięć Polaków i relacje TVP Olsztyn? Czy dla TVP Olsztyn ważne jest tylko miejsce śmierci dowódcy, aby łatwiej było zbijać politykierskie zyski? Czy tak powinni zachowywać się Polacy – katolicy?

Uczcijmy Proletariatczyków

Kampania Historia Czerwona zaprasza na doroczne uroczystości ku czci działaczy Socjalno-Rewolucyjnej Partii Proletariat.

28 stycznia 1886 r. na stokach Cytadeli Warszawskiej stracono Stanisława Kunickiego, który po aresztowaniu Ludwika Waryńskiego przejął przewodnictwo w organizacji, Piotra Bardowskiego, Rosjanina, sędziego pokoju szerzącego idee rewolucyjne wśród rosyjskich oficerów stacjonujących w Królestwie Polskim, tkacza Jana Pietrusińskiego i czeladnika Michała Ossowskiego. Partia Proletariat, pierwsza w historii Polski ugrupowanie zrzeszające robotników do walki o sprawiedliwość społeczną i socjalizm, przetrwała jeszcze około trzech lat, aż została rozbita aresztowaniami.

Uroczystość rozpocznie się o godz. 15 pod Bramą Straceń. Natomiast o 14, wszyscy zainteresowani będą mogli zwiedzić z przewodnikiem muzeum X Pawilonu Cytadeli – więzienia rewolucjonistów.

Jubileusz Eugeniusza Kabatca

90 lat ukończył Eugeniusz Kabatc, znakomity pisarz i Prezes Polskiej Sekcji Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC).

Była to okazja do uroczystego spotkania z Jubilatem, w minioną sobotę w Domu Literatury przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, z licznym gronem przyjaciół i czytelników.

Spotkanie prowadził prezes Stowarzyszenia „Res Humana”, dr Zdzisław Słowik. Z laudacjami nacześć Jubilata i jego twórczości wystąpili: prezes Związku Literatów Polskich Marek Wawrzkiewicz, a także krytycy GrzegorzWiśniewski, Janusz Termer i Wacław Sadkowski.

Eugeniusz Kabatc został też uhonorowany nagrodami ZAiKS i Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek.

Dostojny Jubilat nie tylko przyjmował hołdy, siedząc na fotelu „jak król”, co sam zauważył z właściwym sobie ciepłym i subtelnym poczuciem humoru, ale przybył na spotkanie z egzemplarzami swojej najnowszej, świeżo wydanej przez „Res Humana” książki (już z datą 2020) „Popołudnia… wieczory…”, zbioru czarujących i mądrych gawęd filozoficznych na temat najrozmaitsze dotyczące naszej egzystencji.

„Dziennik Trybuna” składa Dostojnemu Jubilatowi najserdeczniejsze gratulacje i powinszowania oraz obiecuje, że niebawem opublikuje teksty zarówno o Jego najnowszej książce jak i o Jego twórczości.

„Kultura polska w myśli Chińczyków” Sympozjum akademickie w Pekinie

Seminarium „Kultura polska w myśli Chińczyków” odbyło się pod koniec października na Pekińskim Uniwersytecie Języków Obcych.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Centrum Studiów Polskich PUJO i Biuro Kultury Ambasady RP w Chinach. Związane było ono z 70. rocznicą nawiązania stosunków dyplomatycznych między Chinami a Polską oraz 65. rocznicą ustanowienia katedry języka polskiego na PUJO. Uczestnikami konferencji byli chińscy eksperci z dziedziny kultury, sztuki, języka, którzy poprzez badania polskiej literatury, filmów, muzyki, języka, edukacji i kultury ludowej pokazywali w szerokim spektrum oblicze polskiego życia kulturalnego.
Ceremonię otwarcia sympozjum poprowadził profesor Zhao Gang, dziekan Europejskiego Instytutu Języków i Kultury PUJO i dyrektor Centrum Studiów Polskich PUJO. Yan Guohua, wicerektor PUJO i Wojciech Zajączkowski, ambasador Polski w Chinach wygłosili przemówienia.
Wicerektor PUJO Yan Guohua powiedział, że chociaż Chiny i Polska są oddzielone górami i rzekami, ich przyjaźń jest głęboka, a stosunki dwustronne przeszły długie lata i stale się rozwijały. Polska jest potęgą pod względem kultury, a co warte podkreślenia pięciu pisarzy z Polski zdobyło Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury – stwierdził. Niedawno Królewska Szwedzka Akademia Nauki przyznała Oldze Tokarczuk Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018, co wywołało falę zainteresowania chińskich naukowców, zwłaszcza związanych z polską literaturą i kulturą – przyznał Yan Guohua. Podczas wystąpienia przypomniał, że w 2019 roku przypada 65. rocznica ustanowienia katedry języka polskiego na PUJO. Przez ponad pół wieku, pokolenia polskich nauczycieli dołożyło wszelkich starań, aby wychować wielu studentów polonistyki, a także promować literaturę i kulturę polską w Chinach – zaznaczył. Jak podkreślił wicerektor pekińskiej uczelni, Centrum Studiów Polskich PUJO, które postało w 2011 roku, staje się coraz ważniejszym oknem dla wymiany chińsko-polskiej.
Ambasador Wojciech Zajączkowski podkreślił, że jednym z najważniejszych elementów kontaktów chińsko-polskich była i jest kultura. Polska jest z pewnego punktu widzenia krajem wyjątkowym, jest potęgą kulturową – ocenił polski dyplomata. Najwyższy światowy poziom osiągają również polski film, teatr i muzyka – dodał. Ambasador Polski w Chinach wyraził zadowolenie, że Pekiński Uniwersytet Języków Obcych wystąpił z inicjatywą zorganizowania konferencji „Kultura polska w myśli Chińczyków”. To dobra okazji do refleksji nad polską kulturą, co jest o tyle ważne, że biorą w nim udział osoby mające olbrzymie zasługi na tym polu – zaznaczył.
W swoim przemówieniu profesor Yi Lijun przypomniała historię rozwoju oraz ważne osiągnięcia katedry polonistyki na PUJO, które miały miejsce w ciągu ostatnich 65 lat. Jednocześnie zachęciła nowe pokolenie studentów polonistyki i młodych wykładowców, aby z szacunkiem podeszli do dziedzictwa starszego pokolenia uczonych, a także wzmacniali przyjacielską wymianę między Chinami a Polską.
Profesor Zhao Gang przedstawił charakterystykę nauczania, kierunek szkolenia i osiągnięcia w badaniach naukowych katedry polonistyki na PUJO. Według niego, w ciągu ostatnich 10 lat nauczyciele polonistyki uczestniczyli lub byli organizatorami 16 projektów na szczeblu kraju, prowincji i ministerstwa. Przypomniał, że w 2018 roku profesor Yi Lijun otrzymała nagrodę za całokształt przekładów kultury przyznaną przez Stowarzyszenie Tłumaczy w Chinach, która jest najwyższa nagroda w dziedzinie translacji w Chinach. Jak podkreślił, po raz pierwszy w historii wyróżnienie to przyznano tłumaczowi, który zajmuje się językiem nieuniwersalnym.
Na początku dyskusji, wykładowczyni Li Yinan przypomniała spotkanie katedry polonistyki z Olgą Tokarczuk na PUJO. Wyraziła refleksji na temat powieści „Prawiek i inne czasy” oraz innych prac noblistki. Zdaniem Li Yinan, tajemnica jest jednym z najważniejszych tematów w książkach Tokarczuk. Wykładowczyni przypomniała słowa profesor Yi Lijun, która twierdzi, że trudno zaliczyć prace Olgi Tokarczuk do któregoś ze znanych nurtów, gdyż jej teksty są pełne tajemnic i fragmentów, ona ma własny styl.
W konferencji wzięli udział eksperci z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych, Kantońskiego Uniwersytetu Języków Obcych, Centralnej Akademii Muzycznej, Federacji Literackiej i Sztuki w Pekinie, Pekińskiego Uniwersytetu Pedagogicznego, Szanghajskiego Uniwersytetu Języków Obcych, Uniwersytetu Języków Obcych z Tianjin oraz innych instytucji zajmujących się polską literaturą, teatrem, kinem, muzyką. W dziedzinie języka, edukacji i kultury ludowej wyrazili oni pogląd, że z perspektywy Chińczyków zaobserwowano wyjątkową pozycję kultury polskiej w świecie i jej dalekosiężny wpływ na kulturę chińską.
Uczestnicy odwiedzili także wystawę osiągnięć akademickich Centrum Studiów Polskich PUJO. Ekspozycja pokazuje prace i tłumaczenia polskiej sekcji dydaktycznej i badawczej z ostatnich lat, obejmujące literaturę, historię, sztukę, język, nauki przyrodnicze itp. Zaprezentowano także książki Olgi Tokarczuk „Prawiek i inne czasy” oraz „Dom dzienny, dom nocny” przetłumaczone na język chiński.
Kierunek Polonistyki Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych został założony w 1954 roku. W ciągu ostatnich 65 lat eksperci z języka polskiego i literatury, reprezentowani przez profesor Yi Lijuna, złożyli wiele wkładu w wymianę kulturalną między Chinami a Polską i pogłębili przyjaźń między narodami. Uzyskali też wiele wyróżnień przyznawanych przez Ministerstwa Edukacji obu państw. Ponad 200 chińskich absolwentów, będących wysokiej jakości specjalistami, pracuje w dyplomacji, gospodarce, handlu, kulturze, nauce i technologii, wojsku, dziennikarstwie czy edukacji, wspierając rozwój stosunków chińsko-polskich.

W Gdańsku uczczono bohaterów

Pomimo antykomunistycznej histerii na Pomorzu udało się uczcić wysiłek wojenny i ofiary spod Lenino i na froncie wschodnim.

– Trudno zachować zimną krew, kiedy odwiedza się żołnierzy, którzy od 1945 roku, tracąc obie nogi w walkach na Wale Pomorskim i o Kołobrzeg, przez 74 lata żyli – i żyją – tylko na wózku – mówił Stanisław Skrzypski, prezes zarządu okręgowego Związku Inwalidów Wojennych RP w Gdańsku.
– Czy ich krew miała inny kolor tylko dlatego, że była przelewana na Wschodzie? – wtórowała mu prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz
12 października, odbyły się uroczyste obchody 76. rocznicy rozpoczęcia bitwy pod Lenino. Warto wspomnieć, że w Gdańsku po II wojnie światowej osiedliło się wielu polskich weteranów walk na froncie wschodnim, nieliczni wciąż żyją.
Bitwa pod Lenino została stoczona w dniach 12-13 października 1943 r. nieopodal wsi Lenino, na terenie Białoruskiej SRR pomiędzy radziecką 33 Armią Frontu Zachodniego i walczącą w jej składzie polską 1 Dywizją Piechoty im. Generała Tadeusza Kościuszki a Wehrmachtem (337 Dywizja Piechoty, wspierana przez odwody XXXIX Korpusu Pancernego).
Celem natarcia 1 Dywizji było, we współdziałaniu z 42. i 290 DS Armii Czerwonej, przełamać obronę niemiecką na dwukilometrowym odcinku: wieś Połzuchy – wzgórze 215.5, rozwijać natarcie w kierunku zachodnim i opanować rubież rzeki Pniewkana na odcinku Bolszoj Diatiel i Srednij Diatiel, a następnie nacierać w kierunku Łosiewa i Czuriłowa. W powstałą lukę miały wejść główne siły radzieckie, w celu dotarcia do linii Dniepru.
Miasto Gdańsk od lat, w dniu 12 października, organizuje uroczystość upamiętniającą czyn bojowy Polskich Sił Zbrojnych na froncie wschodnim. W tym roku uczestniczyli w niej m.in. prezydent Aleksandra Dulkiewicz, kombatanci, posłowie, duchowni, rekonstruktorzy historycznych oddziałów, delegacje wojska, Marynarki Wojennej RP, policji, harcerzy, Straży Miejskiej, Obrony Terytorialnej i Straży Granicznej. Była warta honorowa, hymn państwowy, wspólna modlitwa, składanie wieńców.

Wieczna warta Generała

24 maja, w przeddzień mijającej 5 rocznicy nieodżałowanego odejścia na wieczną wartę gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Żegnając Zmarłego w Katedrze Polowej WP, bp Józef Guzdek m.in. mówił: – „Historia jeszcze długo będzie oceniać Jego słowa, podejmowane decyzje i czyny. Będą to czynić następne pokolenia. Jest jednak różnica pomiędzy oceną a sądem… Pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego jest czasem próby dla wierzących. Jak z tej próby wyjdziemy? Czy zdamy egzamin z naszego człowieczeństwa i chrześcijaństwa? Czy pozostaniemy wierni ewangelicznemu przesłaniu?”…
Prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski, przy urnie z prochami Zmarłego na Cmentarzu Powązkowskim m.in. mówił: „Nic mu nie zostało oszczędzone. Stracony dom rodzinny, Syberia i katorżnicza praca, front, krew i łzy, polityczna odpowiedzialność i ryzyko porażki, niewdzięczność, ataki, procesy, choroby i cierpienia, i nawet dziś te krzyki wydobywające się z serc, które nie mają w nich miłosierdzia, a często tylko Boga na ustach.
Niech, Drogi Wojciechu, za to wszystko zadośćuczynieniem będzie świadomość, że Polska jest niepodległa, bezpieczna, że dobrze się rozwija, że byłeś współarchitektem tego dzieła, które dziś czcimy na XXV-lecie polskiej transformacji, że miliony ludzi wyrażają wobec Ciebie szacunek i wdzięczność, że nie da się wykreślić Twojego nazwiska z polskiej historii”…
Wszystkie osoby, czujące osobistą potrzebę złożenia wyrazów hołdu i uszanowania przy grobie Zmarłego na Cmentarzu Powązkowskim, zapraszamy w dniu 24 maja (piątek) br. na godz. 14.00. Spotkanie przy bramie głównej Cmentarza o godz. 13.45.