Lewica broni godności kobiet

Wanda Nowicka przeprowadziła poselską interwencj w sprawie rażących zaniedbań na polu opieki nad kobietami, które przeszły poronienie bądź urodziły martwe dziecko. Niedawno opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli pokazał, że polska ochrona zdrowia nie radzi sobie również na tym polu.

Przedstawiciele rządu w ostatnich miesiącach bombardowali opinię publiczną zapewnieniami o trosce, jaką otaczane będą w polskich szpitalach kobiety na oddziałach położniczych. „My chcemy podejść do sprawy poważnie i z empatią. Żadna kobieta i dziecko nie zostanie pozostawiona bez pomocy” – deklarowała w październiku rzeczniczka rządu Anna Czerwińska.

Jak opieka nad kobietami wygląda w rzeczywistości – pokazał najnowszy raport NIK. Opracowanie zostało sporządzone na podstawie kontroli przeprowadzonych na 37 oddziałach położniczych. Wyłania się z niego ponury obraz bezradności, znieczulicy i dysfunkcji. Kobiety, które przeszły koszmar poronienia, bądź urodziły martwe dziecko są praktycznie pozostawione same sobie. Nie działa system psychologicznego wsparcia – pacjentki najczęściej nie są w ogóle informowane, że taka pomoc im przysługuje. Zostaje im przeżywanie traumy w samotności. Obraz rozpaczy dopełniają relacje z kontaktów z personelem – przemęczonym, podchodzącym często do pacjentek z irytacją.

„Personelowi medycznemu należy zapewnić kursy i szkolenia dotyczące postępowania w przypadku niepowodzenia położniczego, które powinny uczyć współpracy z pacjentką przeżywającą stratę dziecka. Wytyczne, dotyczące sprawowania opieki nad takimi pacjentkami znajdują się przede wszystkim w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2018 r. w sprawie standardów opieki okołoporodowej” – alarmuje Izba.

Pełne zdiagnozowanie skali problemu utrudnia bałagan w dokumentach. Papiery pacjentek w ponad połowie skontrolowanych szpitali (57 proc.) była wypełniane nierzetelnie i nie pozwalały na ustalenie, czy świadczenia zostały im udzielone zgodnie ze wszystkimi standardami.

Na niepokojące doniesienia zareagowała śląska posłanka Nowej Lewicy Wanda Nowicka, która przeprowadziła interwencje poselską w placówkach z oddziałami położniczymi w jej okręgu. Polityczka zażądała od dyrekcji szpitali ustalenia i zreferowania przyczyn i szczegółów aktualnej sytuacji, a także pomysłów na poprawę losu pacjentek.

„Poronienie i utrata chcianej ciąży to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu kobiety. Uważne, troskliwe zachowanie ze strony personelu medycznego w tym okresie, może pomóc pacjentce i jej bliskim przejść przez ten trudny czas. Sposób postępowania, komunikacja z kobietą wywiera na nią ogromny wpływ. Nieumiejętne postępowanie podczas rozmów, brak empatii i umiejętności w komunikacji mogą dodatkowo straumatyzować kobietę i wpłynąć negatywnie na jej stan psychiczny” – napisała Wanda Nowicka.

W Polsce w latach 2017-2019, każdego roku ok. 1,7 tys. kobiet urodziło martwe dziecko, a u ok. 40 tys. kobiet ciąża zakończyła się poronieniem. Szacuje się, że około 10-15 proc. wszystkich ciąż kończy się poronieniem.

Lewica w obronie Konwencji Stambulskiej

Polski rząd powinien w pełni zaimplementować konwencję, której celem jest walka z dyskryminacją i przemocą na tle płci, a nie sugerować, że się jej pozbędzie – mówiły pod Sejmem posłanki Lewicy. Ruszają również z edukacyjną wystawą.

Medialna wrzawa wokół Konwencji Stambulskiej nieco ucichła. Premier Morawiecki ogłosił przedstawienie tego dokumentu do oceny Trybunałowi Konstytucyjnemu, co można było odczytać następująco: szef rządu w dobie kryzysu wolałby zajmować się czym innym, ale nie odżegna się całkowicie od aktualnej linii propagandowej swojego obozu, jaką jest nagonka na prawa mniejszości. Najzajadlej atakujący konwencję ziobryści przerzucili się na tematykę LGBT. Nie ma jednak gwarancji, że nie będą chcieli znowu uderzyć w stowarzyszenia prokobiece i w same prawne gwarancje dla ofiar przemocy (czyli w ponad 90 proc. zgłaszanych przypadków – w kobiety), równocześnie twierdząc, że to prawica stoi na straży wartości i broni ofiar przemocy.

Lewica stanowczo sprzeciwia się planom wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Rozpoczyna ogólnopolska akcję propagującą walkę z przemocą.

Przed Sejmem grupa posłanek Lewicy ustawiła banery z tablicami, ilustrującymi skalę przemocy domowej w Polsce.

Taka wystawa będzie prezentowana przez posłanki i posłów Lewicy w całej Polsce, we wszystkich okręgach wyborczych. Chodzi o to, by Polki i Polacy mieli możliwość uświadomienia sobie, jak wielkim problemem jest przemoc w rodzinie, o czym świadczą dane o tym zjawisku i czemu odrzucenie Konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i zapobieganiu przemocy w rodzinie jest cofnięciem polskiego systemu prawnego o lata wstecz.

Wystawa przedstawi cele i gwarancje karania sprawców przestępstw, dotychczasowe inicjatywy, powstałe dzięki uchwaleniu Konwencji.
To m.in. całodobowa linia dla osób doświadczających przemocy, przeciwstawi się fałszom, którymi operuje prawica i środowisko ministra Ziobry, w tym temu, że obowiązywanie przepisów konwencji stanowi zagrożenie dla rodzin i że służy jako narzędzie do walki z religią i tradycją.
To nie wiara i tradycja są problemem dla twórców dokumentu, tylko wykorzystywanie ich jako pretekst, usprawiedliwienie dla sprawców dyskryminacji i przemocy – zauważyła podczas konferencji prasowej posłanka Małgorzata Prokop-Paczkowska.

Jej klubowa koleżanka i zasłużona działaczka prokobieca Wanda Nowicka poinformowała, że środowiska lewicowe skierowały do premiera Morawieckiego petycję, by państwo polskie nie wypowiadało Konwencji Stambulskiej.

– Najważniejsze jest to, żeby premier Morawiecki wiedział i podjął wszelkie działania, żeby ta konwencja była w pełni implementowana, bo choć wiele rzeczy udało się wprowadzić, wciąż jeszcze są obszary, w których ona nie funkcjonuje. Wymieniła w tym kontekście poradnictwo dla ofiar przemocy, wsparcie materialne i mieszkaniowe – powiedziała posłanka.

Anna Maria Żukowska zwróciła uwagę, jak bardzo Konwencja i walka o jej zachowanie jest potrzebna: – Będziemy z tą wystawą w całym kraju, w każdym okręgu wyborczym i będziemy służyć pomocom wszystkim tym, którzy jej będą potrzebowali – obiecała.

Inicjatywa Lewicy, by w miarę możności, jak najwięcej ludzi zapoznało się z rzetelną argumentacją za obowiązywaniem Konwencji i przeciwko prawicowo- kościelnej narracji skierowanej na jej wypowiedzenie, jest doskonałym pomysłem. Nie ma zgody na usprawiedliwianie sprawców przemocy domowej, której rocznie ulega dziesiątki tysięcy kobiet, a ginie w jej wyniku od 150 do 400 kobiet.

W konferencji prasowej brały udział również posłanki Anita Kucharska-Dziedzic, Katarzyna Kotula i Katarzyna Ueberhan.