Wyniki 18. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 18. kolejki:
Legia Warszawa – Wisła Płock 5:2

Gole: Filip Mladenović (10 karny, 40), Bartosz Kapustka (16), Luquinhas (49, 80) – Dusan Lagator (43), Filip Lesniak (45). Żółte kartki: Jędrzejczyk – Rzeźniczak, Rogoziński, Garcia. Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Mecz bez publiczności.
Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 2:1
Gole: Benedikt Zech (31 samobójcza), Felicio Brown Forbes (45) – Alexander Gorgon (48). Żółte kartki: Burliga, Sadlok, Medved – Gorgon, Zahović, Bartkowski, Matynia. Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa 1:2
Gole: Patryk Szysz (13) – Ivi Lopez (29), Sasza Balić (81 samobójcza).
Żółte kartki: Simić, Szysz – Sapała, Jach.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Mecz bez publiczności.
Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 2:0
Gole: Maciej Gajos (24), Flavio Paixao (41). Żółte kartki: Saief, Kopacz (Lechia).
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Mecz bez publiczności.
Lech Poznań – Śląsk Wrocław 1:0
Gol: Aron Johannsson (57).
Żółte kartki: Tiba – Pich, Piasecki, Celeban, Pawelec.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Mecz bez publiczności.
Stal Mielec – Cracovia 0:0
Żółte kartki: Granlund, Getinger, Dadok, Tomasiewicz, Forsell – Rodin, Pik. Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Mecz bez publiczności.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Jagiellonia Białystok 1:1
Gole: Rafał Janicki (13) – Bartłomiej Wdowik (53). Żółte kartki: Danielak – Borysiuk, Pospisil, Augustyn. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Mecz bez publiczności.
Piast Gliwice – Warta Poznań 0:1
Gol: Mateusz Kuzimski (58).
Żółte kartki: Pyrka – Kuzimski, Grzesik.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Mecz bez publiczności.
UWAGA: Cracovia rozpoczęła rozgrywki z karą – 5 pkt za udział w futbolowej korupcji.

  1. Legia 18 36 31:19
  2. Pogoń 18 35 23:10
  3. Raków 18 31 29:20
  4. Górnik 18 27 22:20
  5. Lechia 18 26 24:22
  6. Śląsk 18 25 22:19
  7. Jagiellonia 18 25 26:28
  8. Zagłębie 18 23 19:20
  9. Warta 18 23 17:20
  10. Lech 18 22 25:24
  11. Wisła P. 17 22 22:25
  12. Wisła K. 18 21 27:25
  13. Piast 18 21 23:22
  14. Cracovia 18 18 19:20
  15. Podbeskidzie 18 17 18:41
  16. Stal 17 15 18:30

Koronawirus w Legii

Tomasz Pekhart otrzymał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Badanie przeprowadzono podczas zgrupowania reprezentacji Czech. Tym samym potwierdziły się podejrzenia, jakie narastały od ponad tygodnia, że stołeczny klub stał się ogniskiem zakażenia. Ale Covid-19 z coraz większą mocą atakuje także inne zespoły.

Pierwsze symptomy u Pekharta pojawiły się już 2 listopada. W przerwie rozegranego 2 listopada zaległego meczu ligowego z Wartą Poznań (3:0) czeski napastnik zgłosił, że ma problemy z węchem, co jest jednym z pierwszych objawów zakażenia Covid-19. Mimo to trener Legii Czesław Michniewicz zmienił go dopiero w 75. minucie. To była lekkomyślna decyzja, bo chociaż Pekhart jest najskuteczniejszym piłkarzem „Wojskowych” i z dorobkiem ośmiu goli prowadzi w klasyfikacji strzelców ekstraklasy, to do przerwy legioniści prowadzili 3:0 i trzymanie na boisku gracza być może rozsiewającego wirusy to był już czysty sabotaż. Nic dziwnego, że decyzja szkoleniowca wzbudziła mnóstwo kontrowersji, zwłaszcza gdy po meczu sam Michniewicz niefrasobliwie wyznał, że także Igor Lewczuk zdradzał przed meczem symptomy zakażenia, lecz ponieważ w zespole nie było kim go zastąpić na pozycji środkowego obrońcy, musiał przeciwko Warcie zagrać.
Po powrocie do Warszawy Pekhart został poddany testom. Gdy wynik okazał się niejednoznaczny, zarządzono powtórne badanie. W minioną niedzielę stołeczny klub poinformował, że czeski napastnik jest zdrowy, ale w ligowym meczu z Lechem Poznań na Łazienkowskiej jednak nie zagrał. Na pozycji napastnik wystąpił Maciej Rosołek, którego w 59. minucie zmienił 19-letni debiutant Kacper Skibicki. I on też w 67. minucie zdobył wyrównującą bramkę dla Legii na 1:1, stając się rzecz jasna bohaterem wieczoru, chociaż zwycięskiego gola na 2:1 w 90. minucie strzelił Rafael Lopez. Pierwsze trafienie w ekstraklasie mogło otworzyć Skibickiemu drogę do występu w kadrze młodzieżowej, niestety, po meczu okazało się, że nastolatek jest zakażony koronawirusem. Z tego samego powodu na zgrupowanie pierwszej reprezentacji nie pojechał Michał Karbownik.
Ale Pekhart na zgrupowanie kadry Czech pojechał i i jak wszyscy powołani zawodnicy został dwukrotnie przebadany na obecność Covid-19. I co ciekawe, pierwszy test dał wynik negatywny, natomiast drugi wykazał u 31-letniego napastnika infekcję wirusem Sars-Cov-2. Legia natychmiast zareagowała publikując komunikat: „Przed rozpoczęciem treningów z kadrą narodową czeska federacja, zgodnie z obowiązującymi przepisami, koordynowała badania zawodników pod kątem wirusa SARS-CoV-2. Wynik testu Tomasa Pekharta był ujemny i pozwolił na jego treningi z reprezentacją. Kolejne badanie przeprowadzone zostało przed meczem z drużyną Niemiec i w tym wypadku wynik okazał się pozytywny. Zawodnik czuje się dobrze i pozostaje pod stałą obserwacją sztabu medycznego” – napisano w oświadczeniu warszawskiego klubu.
Z powodu zakażeń w 9. kolejce PKO Ekstraklasy odwołano aż cztery spotkania: Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin, Lechii ze Śląskiem, Górnika z Piastem Gliwice oraz Wisły Płock z Pogonią Szczecin. Ponieważ sytuacja w Podbeskidziu i Pogoni oraz Śląsku i Górniku była pod kontrolą, władze PKO Ekstraklasy wyraziły zgodę na rozegranie przez te zespoły awansem spotkań z następnej, 10. kolejki. To co prawda powiększy jeszcze i tak już spory bałagan w tabeli, ale to chyba najmniejszy problem w tym naprawdę zwariowanym przez Covid-19 czasie.

PKO Ekstraklasa: Trzy mecze odwołane

W rozegranej w miniony weekend 6. kolejce nie odbyły się dwa spotkania. Z powodu zakażeń koronawirusem w Wiśle Kraków odwołano mecz z Lechią Gdańsk, a po wykryciu wirusa u graczy Warty Poznań odwołano mecz z Legią.

Jak poinformowała spółka Ekstraklasa SA, odwołanie niedzielnego spotkania 6. kolejki między Wartą Poznań a Legią Warszawa zostało spowodowane potwierdzonymi przypadkami zakażenia Covid-19 w poznańskim zespole. W tygodniu poprzedzającym mecz u jednej z osób z ekipy Warty stwierdzono objawy zakażenia. Zgodnie z obowiązującą w takich sytuacjach procedurą medyczną została ona odizolowana i skierowana na badania, które potwierdziły obecność koronawirusa. Klub był w stałym kontakcie z Komisją Medyczną PZPN, więc gdy w sobotę okazało się, że u trzech kolejnych osób wykazujących objawy zakażenia testy wykazały obecność koronawirusa, a w dniu meczu u jeszcze trzech, w tej sytuacji nie było możliwości, żeby mecz Warty z Legią odbył się w wyznaczonym terminie. Wcześniej także z powodu zakażenia Covid-19 odwołano dwa inne mecze 6. kolejki – Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok oraz Wisły Kraków z Lechią Gdańsk.
Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy podał już terminy rozegrania zaległych spotkań. Przełożone w 5. kolejce z powodu występu w europejskich pucharach spotkania: Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław i Lecha Poznań z Pogonią Szczecin, zostaną rozegrane odpowiednio 21 października i 16 grudnia. Natomiast przełożone z powodu koronawirusa spotkania 6. kolejki zostaną rozegrane 28 października (Wisła Kraków – Lechia Gdańsk), 30 października (Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok) i 3 listopada (Warta Poznań – Legia Warszawa).
A po rozegranych w 6. kolejce meczach doszło do zmiany na pozycji lidera. Niepokonany Górnik w końcu znalazł pogromcę, przegrywając na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:2. Z potknięcia zabrzan skorzystała drużyna Rakowa Częstochowa, która na stadionie w Bełchatowie pokonała Wisłę Płock 3:0 i mając tyle samo punktów, co Górnik (13), wyprzedziła go lepszym bilansem bramkowym (15:7 do 12:5).

Warta w ekstraklasie

Warta Poznań jako ostatni zespół dołączyła do PKO Ekstraklasy. W rozegranym w miniony piątek na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim finałowym meczu barażowym z Radomiakiem Radom poznańska drużyna wygrała 2:0 i po 25 latach przerwy wróciła do klubowej elity.

Najwyższą klasę rozgrywkową w naszym kraju, wówczas była to licząca 18 zespołów I liga, warciarze opuścili po sezonie 1994/1995 zajmując ostatnie miejsce. Co ciekawe, mistrzowski tytuł w tamtych rozgrywkach wywalczyła Legia Warszawa, drugi był Widzew Łódź, a trzeci GKS Katowice, zaś z Wartą do niższej ligi spadły jeszcze zespoły Ruchu Chorzów, Stali Stalowa Wola i Petrochemii Płock (dzisiaj gra pod szyldem Wisły Płock). Utrzymały się natomiast, oczywiście oprócz czołowego tercetu, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze, Lech Poznań, ŁKS Łódź, Pogoń Szczecin, Hutnik Kraków, Sokół Pniewy, Stal Mielec, Olimpia Poznań, Raków Częstochowa i Stomil Olsztyn.
Na powrót do elity piłkarze Warty Poznań musieli czekać 25 lat. W miniony piątek drużyna prowadzona od 19 czerwca 2019 roku przez trenera Piotra Tworka wreszcie dopięła celu. Przez te ćwierć wieku ekipa warciarzy przechodziła wiele trudnych chwil. Po degradacji z I ligi rok później zaliczyła kolejny spadek, tym razem do trzeciej ligi i na tym poziomie rozgrywek występowała do 2007 roku. Wtedy w klubie pojawiła się Izabela Łukomska-Pyżalska, była fotomodelka „Playboya”, ale też właścicielka firmy deweloperskiej.
Dzięki niej o Warcie zrobiło się głośno w całej Polsce, ale sukces medialny nie przełożył się na sukces sportowy. Zamiast kolejnych awansów „Zieloni” w sezonie 2012/2013 spadli na trzeci poziom ligowy w Polsce, a potem na domiar złego z powodu kłopotów licencyjnych zjechali jeszcze o jedną klasę rozgrywkową niżej, w której spędzili dwa kolejne sezony. Ale potem odbili się od dna i wywindowali się na zaplecze ekstraklasy. Klub miał jednak mnóstwo długów, dlatego Izabela Łukomska-Pyżalska w końcu się poddała i sprzedała swoje udziały. Kupił je od niej za symboliczną kwotę biznesmen Bartłomiej Farjaszewski. Pod jego rządami zespół, który jeszcze rok temu walczył o utrzymanie się w pierwszej lidze, w tym sezonie wywalczył awans do ekstraklasy. Autor tego sukcesu jest 45-letni Piotr Tworek, który trenerskiego rzemiosła uczył się jako asystent od takich znanych trenerów, jak Bogusław Baniak, Czesław Jakołcewicz, Artur Płatek i Jarosław Araszkiewicz.
Największym problemem Warty jest brak własnego stadionu spełniającego wymogi licencyjne ekstraklasy. Dlatego przez cały sezon musieli w roli gospodarza występować gościnnie w Grodzisku Wielkopolskim. Lech Poznań nie zgodził się na udostępnienie warciarzom swojego obiektu przy Bułgarskiej, dlatego Warta w ekstraklasie także będzie domowe mecze rozgrywać w Grodzisku, ale dzięki temu po 12 latach przerwy na stadionie Groclinu Dyskobolii znów rozgrywane będą spotkania w najwyższe klasie rozgrywkowej. W 2008 roku właściciel tego klubu, Zbigniew Drzymała, sprzedał licencję na grę w ekstraklasie Polonii Warszawa, a sam wycofał się z futbolu.
Warta nowy sezon zainauguruje 23 sierpnia meczem przed własną publicznością z Lechią Gdańsk, ale już w czwartej kolejce (19-20 września) na Bułgarskiej dojdzie do pierwszego od 25 lat derbów Poznania w ekstraklasie. W ostatnim spotkaniu tych drużyn w sezonie 1994/1995 Warta pokonała Lecha na jego stadionie 2:1.

Koniec sezonu w I lidze

W minioną sobotę zakończyły się rozgrywki w I lidze piłkarskiej. Pierwsze miejsce zajęła Stal Mielec, która dzięki wygranej 4:1 z Chojniczanką oraz porażce Podbeskidzia 0:1 z Chrobrym Głogów, na finiszu wyprzedziła bielszczan w tabeli. Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie bezpośredni awans do ekstraklasy. Z ligi spadły Olimpia Grudziądz, Chojniczanka Chojnice i Wigry Suwałki.

Przed ostatnią, 34. kolejką I ligi liderem tabeli była drużyna Podbeskidzia, która wyprzedzała Stal o jeden punkt. W sobotę doszło do zmiany prowadzącego, bo mielczanie rozbili u siebie zdegradowaną już wcześniej Chojniczankę 4:1 i z dorobkiem 67 punktów zajęli ostatecznie pierwsze miejsce, natomiast bielszczanie ulegli na swoim stadionie Chrobremu Głogów 0:1 i z 65 pkt na koncie skończyli sezon na drugiej pozycji. Głogowianom zwycięstwo w Bielsku-Białej nic ostatecznie nie dało, bo chociaż poprawili swój dorobek do 49 pkt, to zajmująca szóstą lokatę ekipa Bruk-Betu Nieciecza także pokonała na swoim boisku Odrę Opole 1:0 i dzięki temu skończyła rozgrywki z 50. „oczkami” na koncie. Zespół z Niecieczy zajął więc ostatnie z czterech miejsc w barażach o ekstraklasę i już we wtorek 28 lipca zagra na wyjeździe z trzecią w stawce Wartą Poznań (60 pkt), natomiast w drugiej barażowej parze czwarty Radomiak Radom (57 pkt) podejmie u siebie Miedź Legnicę (51 pkt). Oba spotkania transmitowane będą na kanałach sportowych Polsatu. Zwycięzcy tych potyczek zmierzą się w piątek 31 lipca w bezpośrednim meczu, którego zwycięzca w przyszłym sezonie zagra w PKO Ekstraklasie. Jeśli los w tej rywalizacji uśmiechnie się do Radomiaka, to kibice tej drużyny na jej domowe mecze w ekstraklasie będą jeździć do Warszawy na stadion Legii, bo Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN wyraziła zgodę, żeby w roli gospodarza tam radomianie grali mecze w ekstraklasie.
Przed sobotnią kolejką niemal wszystko jasne było już także na dole tabeli. Szanse na utrzymanie nie miały już zdegradowane wcześniej drużyny Wigier Suwałki i Chojniczanki Chojnice, ale Olimpia Grudziądz mogła się jeszcze uratować przed spadkiem. Warunkiem była porażka GKS Bełchatów z GKS Tychy (warunek spełniony, bo tyszanie wygrali 1:0) oraz zwycięstwo Olimpii z Sandecją Nowy Sącz. Tu jednak piłkarze z Grudziądza zawalili sprawę i po remisie 0:0 spadli do II ligi.
Ostateczna kolejność na miejscach od 7. do 18.: 7. Chrobry Głogów (49 pkt), 8. Puszcza Niepołomice (48), 9. GKS Tychy (47), 10. Stomil Olsztyn (46), 11. Zagłębie Sosnowiec (44), 12. Sandecja Nowy Sącz (44), 13. Odra Opole (42), 14. GKS Jastrzębie (410, 15. GKS Bełchatów (40), 16. Olimpia (40), 17. Chojniczanka (30), 18. Wigry (26). W nowym sezonie w I lidze GKS Bełchatów zagra z karą dwóch ujemnych punktów za „naruszenie dyscypliny procesu licencyjnego”.
W nowym sezonie w I lidze zobaczymy w akcji spadkowiczów z ekstraklasy, czyli ŁKS Łódź, Koronę Kielce i Arkę Gdynia oraz trzy zespoły z II ligi. Wiadomo już, że będą to ekipy Górnika Łęczna i Widzewa Łódź, które wywalczyły bezpośrednią promocję zajmując odpowiednio pierwszą i drugą lokatę. Łódzki zespół awansował mimo porażki u siebie ze Zniczem Pruszków 0:1. Niezadowoleni z postawy zespołu kibice Widzewa wygwizdali go, a piłkarzy wulgarnie zwyzywali.O trzecie miejsce premiowane awansem już w najbliższy wtorek powalczą drużyny trzeciego w tabeli GKS Katowice z szóstą Olimpią Elbląg oraz czwartej Bytovii Bytów z piątą Resovią. Zwycięzcy tych meczów zagrają o awans w piątek 31 lipca. Wszystkie trzy spotkania transmitowane będą przez TVP Sport.

Stal Mielec dołączyła do Podbeskidzia

Zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała zapewnił sobie awans do ekstraklasy w minioną środę, pokonując w 33. kolejce Odrę Opole 4:3. Dwa dni później osiągnięcie bielszczan powtórzyli gracze Stali Mielec, którzy w ramach 33. kolejki wygrali na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec 3:0. Podbeskidzie zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej po czterech latach przerwy, natomiast mielecka Stal, dwukrotny mistrz Polski, aż po 24 sezony.

Na ten dzień kibice w Mielcu czekali 24 lata, bo tyle czasu minęło od spadku zespołu z ekstraklasy. Stal Mielec to jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów. Dwukrotny mistrz kraju – w sezonie 1972/1973 i 1975/1976, a także wicemistrz z sezonu 1974/1975 roku. W 1976 mielczanie do mistrzowskiego tytułu w lidze dorzucili triumf w Pucharze Polski oraz awans do ćwierćfinału Pucharu UEFA. Piłkarzami Stali byli w tamtych czasach wybitni reprezentanci Polski, m.in. Andrzej Szarmach, Grzegorz Lato, Henryk Kasperczak i Jan Domarski.
W wygranym 3:0 spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec gole dla mieleckiego zespołu strzelili Michał Żyro (dwa) oraz Mateusz Mak. Obaj ci piłkarze mają za sobą występy w klubach ekstraklasy – Żyro to były piłkarz Legii Pogoni i ostatnio Korony, natomiast Mak grał w Piaście Gliwice. Po tym zwycięstwie Stal ma na koncie 64 punkty i na kolejkę przed końcem rozgrywek cztery „oczka” przewagi nad trzecią w tabeli Wartą Poznań. Dla przypomnienia – bezpośredni awans do ekstraklasy uzyskują dwa pierwsze zespoły w I lidze, natomiast o trzecie bój w barażach stoczą zespoły, które na koniec rozgrywek zajmą miejsca od trzeciego do szóstego.
Po 33. kolejce było też przesądzone, że zespół Warty zakończy zmagania na trzecim miejscu, bo poznański zespół miał bezpieczną przewagę punktową nad czwartym w tabeli Radomiakiem Radom i piątą Miedzią Legnica. Te dwa zespoły też miały zapewnione udział w barażach o ekstraklasę. Ostatnią niewiadomą było to, która drużyna ostatecznie zajmie szóstą lokatę – szansę na to miały jeszcze Bruk-Bet Nieciecza, Chrobry Głogów, Puszcza Niepołomice i GKS Tychy. Z I ligi już wcześniej spadły Wigry Suwałki i Chojniczanka Chojnice, a ich los wciąż może podzielić jeden z sześciu zespołów – Odra Opole, Olimpia Grudziądz, GKS Bełchatów, GKS Jastrzębie i Zagłębie Sosnowiec.

Podbeskidzie wróciło do ekstraklasy

Podbeskidzie Bielsko-Biała po wygranym w środę 4:3 meczu z Odrą Opole, na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek w I lidze zapewniło sobie awans do ekstraklasy. Zespół z Bielska-Białej prowadzi z przewagą czterech punktów nad drugą w tabeli Stalą Mielec, ale dwa pierwsze zespoły i tak awansują do ekstraklasy bezpośrednio. Podbeskidzie ma już osiem „oczek przewagi nad trzecią Wartą Poznań, a to oznacza, że poznański zespół już bielszczan w dwóch ostatnich ligowych kolejkach wyprzedzić nie zdoła.

Tak więc po czterech latach przerwy ekipa Podbeskidzia Bielsko-Biała wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej, w której wcześniej występowała przez pięć sezonów (2011-2016). Najwyższe miejsce w ekstraklasie, dziesiąte, bielszczanie zajęli w sezonie 2013/2014. W sumie przez pięć sezonów w naszej ligowej elicie rozegrali 171 meczów, z których 48 wygrali, 53 zremisowali, a w 70 ponieśli porażki. Ujemny maja także bilans bramkowy – 196:250.
Trenerem zespołu Podbeskidzia od 18 czerwca 2018 roku jest 39-letni Krzysztof Brede, były piłkarz m.in. Lecha Poznań, Arki Gdynia i Lechii Gdańsk. Karierę trenerską zaczął jako asystent w Lechii i kontynuował w Jagiellonii Białystok, a samodzielnie zadebiutował w tej roli jako szkoleniowiec Chojniczanki Chojnice w sezonie 2017/2018. Podbeskidzie jest dopiero drugą drużyną w jego karierze, którą prowadzi jako pierwszy trener.
O krok od powrotu do ekstraklasy jest też Stal Mielec, dwukrotny mistrz Polski w sezonach 1972/1973 i 1975/1976, wicemistrz w sezonie 1974/1975, finalista Pucharu Polski w 1976 roku oraz ćwierćfinalista Pucharu UEFA w edycji 1975/1976). Mielczanie spadli z najwyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 1995/1996, a rok później władze klubu na cztery kolejki przed końcem rywalizacji w II lidze wycofały zespół z rozgrywek, a klub rozwiązały.
Reaktywowana pod szyldem KS FKS Stal zespół do rozgrywek szczebla centralnego (na trzeci poziom, czyli do obecnej Ii ligi) wrócił dopiero w 2012 roku, a na bezpośrednie zaplecze ekstraklasy, czyli do I ligi, w sezonie 2015/2016. W obecnych rozgrywkach mielecka ekipa na dwie kolejki przed końcem zmagań zajmuje z dorobkiem 61 pkt premiowaną bezpośrednim awansem do ekstraklasy drugą lokatę i ma cztery punkty przewagi nad trzecią Wartą Poznań.

Wyścig Warty z Podbeskidziem

Na zapleczu naszej piłkarskiej ekstraklasy w minionym tygodniu także wznowiono rozgrywki. W 23. kolejce wszystkie trzy czołowe zespoły, czyli Podbeskidzie Bielsko-Biała, Warta Poznań i Stal Mielec zgodnie wygrały wyjazdowe mecze. Ale już w rozegranej w ten weekend 24. kolejce tempa nie wytrzymali mielczanie, remisując u siebie bezbramkowo z Puszczą Niepołomice.

Prowadzące w tabeli I ligi zespoły Podbeskidzia i Warty nie zmarnowały okazji. Bielszczanie pokonali u siebie Bruk-Bet Nieciecza 1:0, a poznańska drużyna wygrała 2:0 z Olimpią Grudziądz i po 24. kolejkach te dwie ekipy mają na koncie po 49 punktów oraz cztery „oczka” przewagi nad trzecią w tabeli Stalą Mielec. Gwoli przypomnienia – do ekstraklasy bezpośrednio awansują dwa pierwsze zespoły, natomiast o trzecie premiowane promocją do najwyższej klasy rozgrywkowej miejsce zespoły z miejsc 3-6 będą walczyć
w barażach.
Do końca rozgrywek pozostało 10 kolejek, czyli do zdobycia jest 30 punktów, co oznacza, że w tej lidze praktycznie wszystko jeszcze jest możliwe. Warto odnotować, że prowadzące w stawce zespoły Podbeskidzia i Warty stawiają na polskich piłkarzy. W kadrze poznańskiego klubu aktualnie jest tylko jeden obcokrajowiec (Ukrainiec Serhij Napołow), natomiast w kadrze Podbeskidzia pięciu – Słowak Martin Polacek, Ukrainiec Dymytro Baszłaj, Holender Desley Ubbink, Hiszpan Ivan Martin i Chorwat Marko Roginić. Podobnie wstrzemięźliwi w angażowaniu graczy zagranicznych są działacze Stali Mielec, którzy w kadrze mają tylko dwóch cudzoziemców – Słowaka Lukasa Bielaka i Serba Andreję Prokicia.
Mielczanie wciąż mają szanse na dogonienie w tabeli Warty i Podbeskidzia, więc te trzy zespoły będą bić się o bezpośredni awans pewnie do ostatniego tchu, bo baraże mogą okazać się bardzo ryzykowną loterią.
W tej chwili za plecami trzeciej w tabeli Stali (45 pkt) jest grupa zespołów mająca do mielczan ledwie kilkupunktową stratę – Radomiak Radom, Miedź Legnica, GKS Jastrzębie, Olimpia Grudziądz, Bruk-Bet Nieciecza, Sandecja Nowy Sącz, GKS Tychy, Chrobry Głogów, Puszcza Niepołomice, Zagłębie Sosnowiec i Stomil Olsztyn. Z wymienionych ekip każda wciąż ma realne szanse na zajęcie miejsca premiowanego udziałem w barażach.

Koniec rundy jesiennej w I lidze

Piłkarska I liga zakończyła tegoroczną część sezonu. Po 20 kolejkach nieoczekiwanie liderem jest zespół Warty Poznań, a drugie premiowane bezpośrednim awansem do ekstraklasy miejsce zajmuje Stal Mielec.

Obecny sezon w I lidze jest ciekawszy od poprzednich głównie z tego powodu, że po zmianie formuły rozgrywek przez PZPN szansę na awans do PKO Ekstraklasy mają trzy zespoły, a nie dwa jak poprzednio. Aby powiększyć grono zainteresowanych rywalizacją zespołów, wprowadzono baraże z udziałem czterech drużyn, które na koniec sezonu zajmą miejsca od trzeciego do szóstego. W tej chwili te cztery lokat uprawniające do walki o jedno dodatkowe miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej, zajmują ekipy Podbeskidzia, Radomiaka, Olimpii i Miedzi, ale nie bez szans na włączenie się do rywalizacji w rundzie wiosennej są jeszcze ekipy GKS Tychy i GKS Jastrzębie, a nawet Zagłębia Sosnowiec, Bruk-Betu Nieciecza, Stomilu Olsztyn, Sandecji Nowy Sącz i GKS Bełchatów. Te kluby grały już kiedyś w ekstraklasie i niezmiennie aspirują do odzyskania miejsca w ligowej elicie.
Rywalizacja w I lidze nie cieszy się wielkim zainteresowaniem. Ostatnią w tym roku kolejkę obejrzało mniej widzów (ok. 12,5 tys. widzów), niż jeden mecz w ekstraklasie Legia – Korona (14 000).

Wyniki 20. kolejki:
Warta Poznań – Wigry Suwałki 3:0, Stal Mielec – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1, Chojniczanka Chojnice – Olimpia Grudziądz 1:3, Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Nieciecza 1:0, Chrobry Głogów – Miedź Legnica 0:2, Sandecja Nowy Sącz – Puszcza Niepołomice 0:1, Odra Opole – GKS Tychy 0:0, GKS Jastrzębie – Stomil Olsztyn 1:2, Radomiak Radom – GKS Bełchatów 2:0.

1. Warta Poznań          20  40   33:18
2. Stal Mielec               20  38   30:18
3. Podbeskidzie           20  37   36:21
4. Radomiak                20  36   30:23
5. Olimpia                   20   31   34:30
6. Miedź Legnica        20   31   29:26
7. GKS Jastrzębie       20    30   30:25
8. GKS Tychy              20   30   40:29
9. Zagłębie                 20   26   28:31
10. Bruk-Bet               20   26   28:22
11. Stomil Olsztyn     20   26   16:22
12. Sandecja             20    25   28:35
13. GKS Bełchatów   20    24   24:27
14. Puszcza               20   23   15:24
15. Chrobry Głogów 20   20   18:33
16. Odra Opole         20   20   16:25
17. Wigry Suwałki     20   19   17:31
18. Chojniczanka      20   16   27:39