Hofer chce do Zakopanego

Fot. Wielka Krokiew w Zakopanem

 

 

Polacy potrafią przygotować skocznię na Puchar Świata nawet przy kilkunastu stopniach ciepła. Niedawno dowiodła tego Wisła, natomiast nie poradzili sobie z tym problemem organizatorzy konkursu w niemieckim Titisee-Neustadt.

 

We wtorek Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) poinformowała, że w najbliższy weekend z powodu fatalnych prognoz pogodowych odwołuje konkursy na skoczni w Titisee-Neustadt. Zapowiadane wysokie temperatury, opady deszczu i silny wiatr uniemożliwiły przeprowadzenie zawodów w Niemczech, co oznacza, że z programu obecnej edycji Pucharu Świata wypadł zaplanowany tam konkurs drużynowy oraz zawody indywidualne. FIS ma teraz problem, bo niekorzystne prognozy stawiają pod znakiem zapytania możliwość przeprowadzenia także kolejnego konkursu, w szwajcarskim Engelbergu (15-16 grudnia). Federacja ma prawo po prostu wykreślić te imprezy z programu, albo zastąpić je zawodami zorganizowanymi w innych krajach lub w innych terminach.

Propozycję przejęcia jednego z odwołanych konkursów otrzymało od dyrektora cyklu Pucharu Świata Waltera Hofera między innymi Zakopane. Poinformował o tym portal internetowy sport.tvp.pl, cytując wypowiedź Wojciecha Gumnego z komitetu organizacyjnego PŚ w Zakopanem, że Hofer wręcz zapytał, czy dałoby się zorganizować konkurs na Wielkiej Krokwi już w najbliższy weekend.

Na szczęście nasi narciarscy działacze nie dali się nabrać na czułe słówka i grzecznie odmówili. W tak krótkim czasie nie tylko nie znaleźliby sponsorów, ale nawet nie zdołaliby uzyskać stosownych zezwoleń na przeprowadzenie imprezy masowej. Zgodnie z polskim prawem, imprezę masową, w której mogłoby uczestniczyć więcej niż 999 widzów, należy zgłosić co najmniej miesiąc wcześniej, by uzyskać niezbędne pozwolenia i zabezpieczenie.

Możliwe jednak, że FIS ulokuje w Zakopanem dodatkowy konkurs w styczniu. Mógłby się odbyć w piątek 18 stycznia, przed zaplanowanymi już w terminarzu drużynowym konkursem 19 stycznia i indywidualnym dzień później.
Przed świętami skoczkowie mają w kalendarzu jeszcze tylko turniej w Engelbergu 15 i 16 grudnia. Na razie nie został odwołany. Trener naszej reprezentacji skoczków Stefan Horngacher zdecydował, że na szwajcarskiej skoczni wystąpią – Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Stefan Hula i Maciej Kot. Szkoleniowiec biało-czerwonych nie zmienia zatem żelaznego składu kadrowiczów.

Przypomnijmy, że w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzi rewelacyjny w tym sezonie Japończyk Ryoyu Kobayashi (420 pkt), przed Piotrem Żyłą (285) i Kamilem Stochem (276). Dawid Kubacki jest na 14. miejscu (89 pkt), Jakub Wolny na 21. (52 pkt), Stefan Hula zajmuje 31. lokatę (21 pkt), a Maciej Kot 48. (2 pkt).

 

Bilety tylko nielegalnie u koników

Nie ma już biletów na zimowe konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. To znaczy nie ma ich w oficjalnej sprzedaży, bo u „koników” są.

 

Teraz wejściówki można nabyć już tylko u „koników”, czyli w nielegalnym obiegu. Organizatorzy zawodów w Zakopanem apelują do kibiców, żeby przestali kupować wejściówki z drugiej ręki, bo tylko tak można ukrócić ten nielegalny proceder. Przypomnijmy, że na przyszłoroczne zawody na Wielkiej Krokwi bilety można było kupić bezpośrednio w Zakopanem, przez zamówienie telefoniczne oraz poprzez zakup na autoryzowanej przez organizatorów stronie internetowej.

Wejściówki na oba konkursy w Zakopanem (indywidualny i drużynowy) zostały wyprzedane w całości, mimo to w Internecie pojawiły się jednak oferty sprzedaży biletów na wspomniane zawody, ale po znacznie wyższych cenach. Organizatorzy zgłosili ten fakt do prokuratury i na policję, bo polskie prawo zakazuje sprzedaży biletów na imprezy kulturalne i sportowe po cenach wyższych niż nominalna. Za to grozi kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności. Ale portali internetowych, które proponują droższe wejściówki, pojawiło się mnóstwo. Stąd apel do kibiców, żeby nie dali się nabierać naciągaczom.