Głos Lewicy

To ośmiesza PiS

– Nie jest to nominacja dyktowana kompetencjami – powiedział Janusz Zemke w programie „Fakty po Faktach” oceniając nominację Adama Adruszkiewicza na wiceministra cyfryzacji. – Jest to decyzja czysto polityczna, dyktowana jakąś nadzieją, że pan Andruszkiewicz skłoni jakąś część elektoratu skrajnie prawicowego do tego, żeby wspierać dalej PiS – podkreślił eurodeputowany SLD.

– PiS zamiast iść do centrum – co zapowiadał prezes jeszcze nie tak dawno – ocenił, że w centrum nie ma czego szukać i że trzeba pilnować, żeby na prawo od PiS nie pojawiła się jakaś siła polityczna. Pan Andruszkiewicz ma być jednym z elementów, żeby taka siła nie powstała. Moim zdaniem, jest to kalkulacja błędna. Ten pan już tyle razy zmieniał poglądy w swoim życiu, ma tak fatalne poglądy, że nie sądzę, żeby to PiS-owi pomogło. To ośmiesza w sumie PiS – stwierdził Zemke.

 

Mit charytatywy

Powoli zaczyna się marketingowy sezon na WOŚP. Przypomnę więc tylko, że to będzie już 27 rok i 27 finał z rzędu, a kolejki do lekarza są coraz większe i coraz trudniej w Polsce o dobrą i przystępną opiekę medyczną, a ludzie bogaci na stałe przerzucili się już na prywatę…

Tak więc cała liberalna teoria o zbawiennym wpływie prywatnej charytatywy i o wielkich skutkach jednodniowej zbiórki do puszek wygląda więc na skutecznie obaloną. WOŚP to opium coraz bardziej chorego ludu. Nasze zdrowie naprawdę nie zależy od tego, co wrzucicie do puszek. Zależy od tych, którzy rządzą państwem.

W zdrowym państwie nie ma potrzeby żadnych puszek – komentuje na swoim profilu fejsbukowym Tymoteusz Kochan.

 

Lis pilnuje kurnika

Jeśli jest dla nas oczywiste, że sędzia piłkarski nie bierze udziału w grze, dlaczego nie jest dla nas oczywiste, że pracownicy nadzoru bankowego od objęcia stanowiska aż do śmierci nie powinni móc posiadać ŻADNYCH instrumentów finansowych zarządzanych przez banki? Ich zarobki, oszczędności, zabezpieczenia na starość powinna obsługiwać instytucja, w której pracują. I tylko ona. Lis nie może pilnować kurnik – również na Facebooku zauważa Łukasz Moll.