Gładka porażka w finale

Magda Linette doszła do finału turnieju WTA International w Seulu (pola nagród 250 tys. dolarów), ale w pojedynku o drugie turniejowe zwycięstwo w karierze przegrała sromotnie z Czeszką Karoliną Muchovą 1:6, 1:6.

W półfinale imprezy w Seulu Magda Linette (WTA 48) zmierzyła się z Jekateriną Aleksandrową (WTA 39). Polka miała szansę na trzeci finał w głównym cyklu, a Rosjanka na drugi. Poznanianka miesiąc temu w nowojorskim Bronksie święciła pierwszy triumf. Obie w tym roku zadebiutowały w Top 50 rankingu. Aleksandrowa znalazła się w niej w czerwcu, a Linette na początku września, po US Open. Tenisistki te nigdy wcześniej się ze sobą nie zmierzyły. Polka wygrała 7:6(5), 7:6(7). W drugim secie obroniła cztery piłki setowe.

Linette w finale koreańskiej imprezy zagra jako trzecia Polka. Pierwsza edycja odbyła się w 2004 roku i wówczas w decydującym meczu Marta Domachowska urwała dwa gemy Marii Szarapowej. W sezonie 2013 tytuł zdobyła Agnieszka Radwańska po trzysetowej bitwie z Anastazją Pawluczenkową. Niestety, Linette nie powtórzyła sukcesu naszej najbardziej utytułowanej tenisistki i w niedzielnym finale dała się rozgromić czeskiej rywalce w dwóch krótkich setach. Łatwość z jaką poznanianka przegrała ten mecz zastanawia, bo Muchowa w rankingu WTA zajmowała obecnie 45. miejsce (awansuje teraz do Top 40), tylko o trzy pozycje lepsze od Linette (z 48. awansuje na najlepszą w karierze 42. lokatę.). Poza tym w półfinale nasza najwyżej obecnie klasyfikowana na światowej liście tenisistka uporała się przecież z zawodniczką o wyższym rankingu, bo Aleksandrowa jest notowana na 39. pozycji.

Szkoda zmarnowanej okazji na wzbogacenie kolekcji trofeów. Tym bardziej, że miesiąc temu w Nowym Jorku Polka potrafiła ograć Czeszkę w trzech setach.