„Polski Ład” tworzy szarą jesień życia

Część obietnic rządu mogłaby okazać się niebezpieczna dla seniorów. Na szczęście jest to dokument propagandowy i nie należy się obawiać, że będzie zrealizowany.
W ramach „Polskiego Ładu” rząd przedstawił plan 10 ustaw do przygotowania w ciągu 100 najbliższych dni. Niestety w pakiecie tym niemal nie przewidziano regulacji dotyczących działań zawartych w części „ Złota jesień życia”. Wyjątkiem są emerytury bez podatku, ale ta planowana zmiana, bez równoległych korekt w innych obszarach wsparcia, niesie skutki uboczne dla części osób starszych – zwłaszcza niesprawnych, wymagających opieki i ich rodzin.
Gdy przed ponad miesiącem rządzący zaprezentowali po raz pierwszy założenia „Polskiego Ładu” w Instytucie Polityki Senioralnej wyrażono obawę, że polityka senioralna w nadchodzącej perspektywie rozwojowej zostanie potraktowana po macoszemu. Skłaniała ku temu wnioskowi nie tyle treść propozycji na rzecz seniorów, co ich mała obecność w samej prezentacji Polskiego Ładu oraz w dyskusji jaka wokół niego się toczyła. Przedstawiony wykaz 10 ustaw, które mają wejść w życie w 2022 roku, niestety zdaje się te obawy potwierdzać.
Wśród tych 10 ustaw znalazło się podniesienie kwoty wolnej od podatku i będące tego konsekwencją zwolnienie z podatku części emerytur (co jest jedynym, bezpośrednim wątkiem senioralnym w tym katalogu zapowiedzi). Poza agendą działań przewidzianych w najbliższym kwartale pozostają natomiast wszystkie inne propozycje tzw. złotej jesieni życia.
Przypomnijmy, były to m.in. zachęty podatkowe dla kontynuacji pracy po wejściu w wiek emerytalny, elastyczne ścieżki pracy dla osób w wieku 50 plus, obniżenie granicy wieku z powyżej 75 do 70 roku życia dla osób mogących korzystać z programu leków o pełnej refundacji, dofinansowanie niektórych form opieki zdalnej („bezpieczeństwo pod ręką”), umożliwienie działania dziennych międzypokoleniowych placówek dla przedszkolaków i seniorów czy dalszy rozwój programów wsparcia społecznego na rzecz osób starszych („Korpus wsparcia” oraz „Aktywność plus”). Wstępną analizę tych propozycji Instytut Polityki Senioralnej opatrzył zastrzeżeniem, że wymagają one dalszej konkretyzacji, a także obawą, że mogą one zejść na dalszy plan i być z czasem marginalizowane. Z perspektywy minionych 30 dni i wyznaczenia przez rządzących priorytetów na kolejne trzy miesiące, obawa ta wydaje się znajdować potwierdzenie.
Jako ośrodek analizujący dane i reprezentujący sprawy osób starszych w różnych aspektach ich życia, wskazujemy po raz kolejny na ryzyko marginalizacji spraw osób starszych. O ile samą perspektywę podratowania emeryckich budżetów domowych w efekcie planowanych zmian podatkowych oceniamy jako ruch w słusznym kierunku (choć też wymagający obudowania kilkoma innymi działaniami), o tyle błędem będzie sprowadzenie reform polityki senioralnej w najbliższym czasie tylko do kwestii zmniejszenia opodatkowania emerytur. Pandemia – co pokazało też nasze badanie jakości życia osób starszych w czasach Covid-19 oraz wiele innym świadectw – odcisnęła piętno w bardzo wielu sferach życia osób starszych (zdrowie, opieka, aktywność, relacje, uczestnictwo społeczne). Jeśli Polski Ład miał być odpowiedzią państwa na doświadczenie pandemii i wyzwanie odbudowy społeczno-gospodarczej w okresie wychodzenia z kryzysu Covid-19, problemy starszego pokolenia zdają się być traktowane nie dość kompleksowo i poważnie – ocenia Instytut Polityki Senioralnej.
W świetle zapowiedzi rządzących i ich działań planowanych w najbliższych 100 dniach, jedyną propozycją o której można dyskutować w miarę konkretnie, są zmiany podatkowe, w wyniku których emerytury poniżej 2500 złotych byłyby całkowicie zwolnione z podatku dochodowego. Mówiąc ściśle, nie jest to osobny punkt programu dla seniorów, a jedynie konsekwencja ogólniejszego planu jakim jest podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. Analizując zapowiedzi w tym kontekście, trudno doszukać się w nich stricte senioralnych propozycji.
Warto zastanowić się nad pomysłem całkowitego zwolnienia z podatku dochodowego emerytur poniżej 2500 zł. Ocena i prognoza wpływu planowanych zmian podatkowych (których podniesienie kwoty wolnej od podatku jest jedną ze składowych), przeprowadzone przez Centrum Analiz Ekonomicznych, wskazują, że emeryci będą jedną z wiodących grup bezpośrednich beneficjentów rządowych planów. Pod warunkiem, że wejdą one w życie.
„Patrząc na rozkład korzyści i strat w wyniku proponowanych zmian podatkowych według wyszczególnionych grup rodzin, uwagę zwraca wysoki odsetek osób w wieku emerytalnym korzystających ze zmian. Dotyczy to zarówno osób w wieku 60 plus/65 plus gospodarujących samodzielnie (94,3 proc. odniesie korzyści przekraczające 10 zł miesięcznie), jak i małżeństw w tym wieku (odpowiednio 95,1 proc.). Ponadto, w tej drugiej grupie aż 31,5 proc. małżeństw odniesie korzyści wynoszące pomiędzy 100 a 250 zł miesięcznie, natomiast w przypadku aż 61,1 proc. zyski przekroczą 250 zł miesięcznie.” – ocenia Centrum Analiz Ekonomicznych Cenea.
Na poziomie statystyk, rządowe plany wydają się korzystne dla gospodarstw z osobami starszymi. Szkopuł jednak w tym, że ten bilans nie uwzględnia tej części osób starszych (a także ich bliskich), które korzystają także z innych segmentów wsparcia społecznego, np. w związku ze słabym zdrowiem czy niesprawnością. Te często zależą od spełnienia kryteriów dochodowych. Dla części tych osób, podniesienie emerytalnego dochodu netto na skutek zwiększenia kwoty wolnej od podatku, może sprawić, że równocześnie więcej zapłacą za zależne od poziomu dochodu usługi opiekuńcze – czy też wypadną poza niektóre progi uprawniające do innych świadczeń społecznych (w tym opiekuńczych).
A trzeba pamiętać, że problemy zdrowotno-opiekuńcze i potrzeba wsparcia społecznego w prowadzeniu gospodarstwa domowego są w najstarszych pokoleniach bardzo znaczące. Warto zatem przyjrzeć się bardziej konkretnie kilku wybranym zagrożeniom.
Zagrożenia dla seniorów wymagających opieki i ich bliskich są następujące:
1. Wyższa kwota wolna a usługi opiekuńcze z pomocy społecznej. Zwolnienie z podatku PIT niezamożnych seniorów sprawi, że ich dochód netto będzie istotnie wyższy. A to właśnie od wysokości tego dochodu zależy poziom współpłacenia za usługi opiekuńcze osobom, które takiej pomocy wymagają. Szczegółowe zasady i stawki określają lokalne samorządy w drodze uchwały rady gminy, ale zasadniczo im bardziej przekroczony jest próg dochodowy z pomocy społecznej, tym więcej z własnej kieszeni otrzymujący takie usługi musi dopłacić. Może się więc okazać, że ktoś wprawdzie zachowa w kieszeni dodatkowe środki z emerytury (za sprawą nie odprowadzania od niej PIT-u), ale ta korzyść zostanie zniwelowana przez fakt, że będzie musiał więcej dopłacić, w sytuacji konieczności skorzystania z usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych.

2. Wyższa kwota wolna a specjalny zasiłek opiekuńczy. Część osób starszych, głęboko zależnych od opieki, otrzymuje ją ze strony najbliższych. Ci zaś pełniąc swoją rolę, niekiedy muszą zrezygnować z pracy i wówczas mogą starać się o tzw. specjalny zasiłek opiekuńczy (620 złotych). Warunkiem jego otrzymania jest jednak spełnienie sztywnego kryterium dochodowego na osobę na poziomie 764 złotych netto. Nie obejmuje go przy tym zasada „złotówki za złotówki” dla osób, które nieznacznie przekroczą ów próg. Gdy zatem niewysokie emerytury zostaną całkowicie zwolnione z PIT, a kryterium dochodowe 764 złotych nie zostałoby podniesione, część opiekunów może wypaść poza ten próg i zostać bez prawa do zasiłku. Wyobraźmy sobie taką sytuację: ktoś zajmuje się chorym na Alzheimera rodzicem wymagającym całodobowej opieki, o emeryturze wynoszącej 1500 złotych netto miesięcznie. Gdy wysokość tego świadczenia zostanie podzielona na dwie osoby (opiekuna i podopiecznego) kryterium dochodowe na osobę jest spełnione, więc ów skromny zasiłek dla opiekuna przysługuje. Gdy jednak – na skutek zwolnienia emerytury z PIT sędziwego rodzica – wartość emerytury netto istotnie wzrośnie, opiekun wypadnie poza próg dochodowy i pozostanie nawet bez tego skromnego zasiłku (który nawiasem mówiąc już dawno powinien być podniesiony). Zapobiec temu można podnosząc radykalnie wysokość kryterium dochodowego uprawniającego do specjalnego zasiłku opiekuńczego (choć tak naprawdę ów próg dochodowy powinien być w ogóle zniesiony). W samym „Polskim Ładzie” w części rodzinnej jest mowa o korzystnym z punktu widzenia tej grupy, planie zrównaniu świadczeń dla opiekunów (co teoretycznie mogłoby wiązać się właśnie ze zniesieniem tego szkodliwego progu dochodowego). Jednak takie działanie nie zostało przewidziane wśród 10 ustaw jakie mają przynieść najbliższe 100 dni.

3. Wyższa kwota wolna a finansowe możliwości samorządów w realizacji zadań społecznych, w tym senioralnych. Obawy można mieć także i w związku z tym, że planowane zmiany podatkowe bardzo mocno uderzą w przychody samorządów. Może to utrudnić wielu z nich realizowanie (zwłaszcza na większa skalę) różnych zadań własnych, także tych adresowanych do osób starszych na przykład w ramach wspomnianej pomocy społecznej czy wygospodarowania wkładu własnego na korzystanie z różnych programów celowych (np. z programu Senior plus czy Opieka 75 plus). Byłoby tragicznym scenariuszem, gdyby wzrostowi pieniędzy w emeryckich portfelach towarzyszyło ograniczenie im realnego dostępu do usług w warunkach domowych lub środowiskowych. Taki scenariusz nie musi się ziścić, ale wraz z osłabieniem finansowania samorządów istnieje takie zagrożenie, dlatego trzeba naciskać na przyjęcie rozwiązań, które by skutecznie rekompensowały jednostkom samorządu terytorialnego zmniejszone przychody na skutek między innymi zwiększenia kwoty wolnej od podatku.
Jak pokazały prezentowane tu przykłady (choć można by mnożyć ich więcej, gdyż zależnych od niskich progów dochodowych świadczeń mamy w Polsce wciąż sporo), samo podniesienie kwoty wolnej i uczynienie zwolnionymi z podatku PIT emerytur do 2,5 tysiąca złotych, może dla części seniorów nieść dotkliwe w skutkach zagrożenia – jeżeli nie zostaną skorygowane inne elementy wsparcia socjalnego i opiekuńczego. Te złe prognozy nie muszą się jednak ziścić, jeśli ustawodawca podejdzie do zagadnienia kompleksowo i w sposób przewidujący wszelkie konsekwencje podejmowanych działań – również te uboczne i niezamierzone.
Dlatego zawczasu Instytut Polityki Senioralnej podsuwa dające się przewidzieć problemy i wskazuje potrzebę podjęcia stosownych działań zapobiegawczych. Korekt wymagają między innymi zasady dostępu do usług opiekuńczych czy specjalnych zasiłków opiekuńczych (dla opiekunów osób zależnych). W przeciwnym razie koszty i braki korzyści płynące ze zmian podatkowych poniosą ci, którzy szczególnie wymagają publicznej troski: czyli seniorzy, schorowani, osoby z niepełnosprawnościami, wymagający opieki oraz ich bliscy próbujący ich wspierać

Zasiłek – prawem człowieka

Wielu ludzi, którzy przychodzą do nas ze swoimi kłopotami, nigdy nie udało się do pomocy społecznej.

 

Twierdzą, że „jeszcze tak nisko nie upadli” Utożsamiają korzystanie z zasiłków z żebraniem. Wielu z nich wpadło w łapy lichwiarzy, żeby tylko nie przeżyć upokorzenia, na jakie naraziłoby ich skorzystanie z pomocy finansowej państwa czy gminy.
Istnieje pogląd, że tylko lenie i pijacy sobie nie radzą. Dlatego klienci Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej często już od drzwi oznajmiają, że nie są patologią, że całe życie ciężko pracowali, a to, że dzisiaj grozi im eksmisja, licytacja mieszkania, odebranie dzieci z powodu złych warunków mieszkaniowych, to wynik nieszczęśliwego splotu okoliczności. Często ci ludzie dają wyraz swej pogardzie dla tych, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji niejako na własne życzenie.
Fikcja, że w panującym systemie każdy pracowity człowiek „musi sobie poradzić”, a jeśli tak się nie dzieje to jest to wyjątek od reguły sprawia, że ludzie ze wstydu nie kierują się tam gdzie powinni czyli do ośrodków pomocy społecznej.
Jest jednak i drugi powód. W bardzo wielu, jeżeli nie w większości placówek pomocy społecznej pracownicy poniżają ludzi zwracających się o pomoc. Przykład: samotna matka piątki dzieci zajmuje pustostan, żeby wyjść z bezdomności. Przychodzi pracownica socjalna i pyta: gdzie są tatusiowie? Nie wie, że ojciec tej piątki dzieci miesiąc wcześniej zmarł na wylew w Markocie i leżał kilka godzin na podłodze w czarnym worku, zanim odpowiednie służby przyjechały go stamtąd zabrać. I że wdowa dlatego zajęła pustostan, że ta tragedia przepełniła kielich goryczy. Pracownica socjalna zakłada, że wielodzietność jest wynikiem alkoholizmu, złego prowadzenia się i częstej zmiany partnerów. Bo przecież „prawdziwa, bogobojna rodzina nie mogła się znaleźć w takiej sytuacji.” A jednak się znalazła. Bardzo często samotne matki, czy w ogóle biedne rodziny unikają kontaktów z „opieką” w obawie przed wszczęciem postępowania odebrania praw rodzicielskich z powodu biedy.
Twierdzenie, że ludzie ubodzy są sami sobie winni to kłamstwo, w które niestety w wierzy większość niezamożnych Polaków. A to przecież pretekst, żeby im jak najmniej pomagać.