Hojnisz dzielnie walczyła

Finka Kaisa Makarainen wygrała bieg sprinterski i bieg pościgowy Pucharu Świata rozegrane w miniony weekend w Pokljuce. Najlepsza z Polek Monika Hojnisz była 11. w sprincie i 21. w biegu pościgowym.

 

Po bardzo udanym starcie w biegu indywidualnym i drugim miejscu Moniki Hojnisz, apetyty polskich kibiców na kolejny dobry wynik były bardzo duże. W biegu sprinterskim oglądaliśmy cztery nasze reprezentantki. Oprócz Hojnisz wystartowały Kamila Żuk, Kinga Zbylut i Karolina Pitoń, która zastąpiła Magdalenę Gwizdoń. Wszystkie Polki wyruszyły na trasę z wysokimi numerami, co wynikało z regulaminu i klasyfikacji Pucharu Świata z zeszłego sezonu. Szans rywalkom nie dała Kaisa Makarainen, która strzelała bezbłędnie, a na trasie była bezkonkurencyjna i to ona wygrała sprint w Pokljuce. Drugie miejsce zajęła Włoszka Dorothea Wierer, która także nie pomyliła się na strzelnicy, ale biegowo była gorsza od Finki. Podium uzupełniła Francuzka Justine Braisaz.

Hojnisz potwierdziła, że jest w dobre formie, ale chociaż liderka naszej reprezentacji strzelała celnie i przyzwoicie pobiegła, starczyło to tylko na zajęcie jedenastej lokaty. Do niedzielnego biegu pościgowego oprócz niej z Polek zakwalifikowała się jeszcze Kinga Zbylut, która ukończyła sprint na 42. pozycji. Słabiej spisały się nasze pozostałe reprezentantki. Kamila Żuk zajęła 63. miejsce, a Karolina Pitoń 83.

W niedzielnym biegu pościgowym znów na trasie królowała Makarainen, która jak w sobotę ponownie bezbłędnie strzelała i na dodatek znakomicie biegła. Kroku próbowała jej dotrzymać Wierer, lecz dawała radę tylko na strzelnicy. Hojnisz przed ostatnią rundą była piąta, lecz zaryzykowała w strzelaniu i dlatego spadła na 21. pozycję.