Do tej pory w filmie „historycznym” kręconym w czasach III RP obowiązywał schematyczny dogmat. Jeśli polskiego patriotę przesłuchiwała radziecka bezpieka, to główny przesłuchujący musiał mieć zapitą, karykaturalnie azjatycką mordę. Zapitą, bo cały czas walił spirytus....











