9 listopada 2024

loader

Bezrobocie skamieniało?

fot. Pexels

Realistyczny pozostaje scenariusz, że pod koniec roku zobaczymy wartości bezrobocia oscylujące w granicach 6 procent.

Stopa bezrobocia w kwietniu 2023 r. wyniosła 5,2 proc. wobec 5,4 proc. miesiąc wcześniej. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 821,9 tys. wobec 846,9 tys. osób miesiąc wcześniej. Stopa bezrobocia liczona według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) w I kw. 2023 r. wyniosła w Polsce 2,9 proc., tyle co w poprzednim kwartale – podał Główny Urząd Statystyczny.

Zdaniem eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan Mariusza Zielonki rynek pracy „zdaje się przeczyć temu, co pokazują inne dane z gospodarki”. Zwrócił uwagę, że zmniejszenie produkcji i sprzedaży detalicznej z początku roku powinno się przekładać na „choćby znikomy ruch bezrobocia w górę. Tymczasem wydaje się, że idziemy na jego rekord, a ten, przypomnijmy, wynosił 5 proc. w październiku 2019 r.” – zaznaczył.

Według Zielonki jedynym negatywnym sygnałem, jakiego można się doszukać, jest spadająca liczba ofert pracy. Zaznaczył, że powiatowe urzędy pracy nie są pierwszym wyborem w składaniu ofert pracy przez pracodawców, ale „jest to pewien sygnał, że spada popyt na pracę”.

„Kolejne miesiące będą kluczowe dla polskiego rynku pracy. Gdyby rzeczywiście zrealizował się scenariusz wysokiej odporności naszego rynku pracy, to nie oczekiwałbym znaczących spadków inflacji. Jednocześnie nadal dużo bardziej realistyczny pozostaje scenariusz, że pod koniec roku zobaczymy wartości bezrobocia oscylujące w granicach 6 proc.” – ocenił.

Ekonomista zwrócił również uwagę, że BAEL pokazał ponad 16,8 mln osób pracujących. „Procentowo jest to wzrost, jaki również widzimy w danych administracyjnych o zatrudnieniu” – ocenił. Wskazał, że stopa bezrobocia w pierwszych trzech miesiącach 2023 r. kolejny kwartał z rzędu utrzymuje się poniżej 3 proc.

Zielonka wyjaśnił, że różnice w wartościach między bezrobociem rejestrowanym a BAEL wynikają w głównej mierze ze sposobu gromadzenia danych oraz faktu, że do urzędów pracy nadal trafiają osoby wyłącznie po otrzymanie ubezpieczenia zdrowotnego.

pwr/pap

Redakcja

Poprzedni

Tak dobrze, że chcą uciekać

Następny

Taniej nie wynajmiesz