Duda puścił Bąka

16 lip 2025

Robert Bąkiewicz nie trafi do parku, by grabić liście. Nie będzie też zamiatać chodników ani odmalowywać murów w szkole czy domu dziecka. A właśnie takie czynności — sprzątanie, drobne remonty, prace porządkowe — wykonują zwykle osoby skazane na ograniczenie wolności w postaci prac społecznych. Ale i to okazało się zbyt dolegliwe. Bo najwyraźniej w tym kraju prace społeczne to kara zbyt surowa — przynajmniej dla faceta, który dowodził narodową bojówką, gdy ta szarpała starszą kobietę z tęczową torbą.

Oto najwyższy urząd państwa został po raz kolejny uruchomiony nie w imię pokrzywdzonych, lecz dla ratowania twarzy kolegi z ideologicznej ławki. Łaska jest częściowa, bo pełna mogłaby wzbudzić większe zamieszanie. Ale i tak wystarczająca, by najbardziej znany polski nacjol nie musiał robić niczego realnie pożytecznego dla naszego społeczeństwa (być może po raz 1 w życiu).

Już abstrahując od tego, jak oceniamy tzw. Babcię Kasię – postać, dodajmy, również często dość agresywną i niestroniącą od rękoczynów wobec policji – to prawomocny wyrok dla Bąkiewicza był w pełni zasłużony. Przypomnijmy, 25 października 2020 roku przed kościołem św. Krzyża w Warszawie, Bąkiewicz wraz z grupą narodowców „strzegł” schodów kościoła na przed tłumem protestujących po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Do świątyni próbowała wejść m.in. wspomniana babcia z tęczową torbą. Została siłą wyprowadzona, ciągnięta po schodach przez osiłków. Bąkiewicz sam jej nie uderzył — ale wyrwał jej chustę z motywem „Polskie Babcie”, zgniótł i teatralnie wyrzucił do tłumu. Ale jak ustalił sąd, nie był jedynie uczestnikiem, lecz dowódcą. To on kierował działaniami chuligańskimi prawicowych bojówek.

Duda łaską szafuje oszczędnie — tylko 146 razy w ciągu dekady. Najmniej ze wszystkich prezydentów III RP. Kwaśniewski? 4 302. Wałęsa? 3 454. Duda wypada przy nich blado. Kaczyński? 201. Komorowski? 360. Niewiele, ale i tak więcej niż obecny lokator Pałacu. Ale gdy Duda sięga po pióro łaski, to często z myślą o swoich: Kamiński, Wąsik, Ziemkiewicz, Ogórek, Jachowicz, agenci CBA — teraz Bąkiewicz. Lista z kolejnymi nazwiskami czeka już pewnie na biurku Karola Nawrockiego. Miejmy nadzieję, że nie ma tam Brauna.

Bąkiewicz oczywiście podziękował prezydentowi, twierdząc równocześnie, że jest niewinny i nic złego nie zrobił. Ani słowa o tym, że sąd nakazał mu zapłacić ponad 13 000 zł na rzecz pokrzywdzonej. Ani że — mimo wyroku — oddał zaledwie 860 złotych. Reszta? Cisza. A przecież łaska prezydenta tej części wyroku w ogóle nie dotyczy.

Ziobro z kolei oburzony. Uważa, że akt łaski był zbyt skromny. Zapowiada, że w przyszłości doprowadzi do pełnego uniewinnienia swojego towarzysza broni.

Niektórzy mówią, że to już testament Dudy — symboliczne pożegnanie z Pałacem Prezydenckim. Jeśli tak, to prezydent kończy dokładnie tak, jak zaczynał: z pogardą dla obywateli i nonszalancją wobec powagi urzędu. Bo ułaskawienie Roberta Bąkiewicza nigdy nie powinno było mieć miejsca — ani moralnie, ani symbolicznie.

To nie tylko ułaskawienie. To akt legitymizacji skrajnej prawicy — pokazujący, że brutalność, pogarda i polityczny chuliganizm stają się akceptowalne w oczach najwyższych instytucji państwa.

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...