Polska nie jest już państwem praworządnym

17 mar 2021

Działalność ministrów i polityków, którzy kwestionują orzeczenia niezależnych sądów, to ustrojowe chuligaństwo. Okazują rażące lekceważenie dla porządku prawnego – mówi prof. Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego UJ w rozmowie z Justyną Koć (wiadomo.co)

JUSTYNA KOĆ: Czy w Polsce rządzi prawo, czy „Prawo i Sprawiedliwość”? Jaka jest kondycja praworządności w Polsce?

MIKOŁAJ MAŁECKI: Niestety Polska nie jest już państwem praworządnym. Rządzący mentalnie tkwią poza Unią Europejską, znajdują się w autorytaryzmie i do niego dążą. Unia Europejska to wspólnota wartości: solidarności, praworządności, niedyskryminacji, trójpodziału władzy. Wszystkie te wartości są systematycznie niszczone przez władzę polityczną w Polsce. A czas epidemii pokazał, jak nieudolna jest to władza, gdy trzeba podejmować decyzje ważne dla bezpieczeństwa Polaków.

Politycy PiS, ministrowie, łącznie z ministrem sprawiedliwości, decydują o tym, jakie wyroki uznają, a jakie nie. Jakie to rodzi konsekwencje? Czy ja jako zwykły obywatel też mogę nie uznać wyroku albo mandatu?

Jest w Kodeksie karnym coś takiego jak występek o charakterze chuligańskim. Polega on między innymi na tym, że sprawca okazuje rażące lekceważenie dla porządku prawnego. Działalność ministrów i polityków, którzy kwestionują orzeczenia niezależnych sądów, to takie właśnie ustrojowe chuligaństwo. Okazują rażące lekceważenie dla porządku prawnego.

Minister czy polityk jest zobowiązany, by działać na podstawie i w granicach prawa. Jest zobowiązany, by respektować niezależność władzy sądowniczej i z nią współdziałać. Najbardziej smutne jest to, że mówimy o orzeczeniach zmierzających do naprawienia sytuacji w Polsce. Kwestionowanie tych orzeczeń to pogłębianie chaosu.

Jednocześnie część prawników nie uznaje orzeczeń np. Izby dyscyplinarnej SN. Żyjemy w dwóch światach prawnych?

Nie ma żadnego dualizmu prawnego. Jeśli do mojego domu wchodzi złodziej, to nie ma tutaj pola do negocjacji, że mamy jakieś dwa światy prawne: ja uważam, że złodziej robi coś złego, a złodziej uważa, że ma prawo mnie okraść. To absurd. Po prostu z jednej strony jest prawo, a z drugiej jest bezprawie. Po której stronie stoi prawo, to jest jednoznaczne.

Weźmy Izbę Dyscyplinarną, która represjonuje sędziów, np. sędziego Juszczyszyna za to, że chciał po prostu stosować prawo. Mamy orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, mamy orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, mamy uchwałę połączonych Izb Sądu Najwyższego i orzeczenia innych sądów – w ich świetle Izba Dyscyplinarna oczywiście nie jest sądem, nie spełnia warunków sądu opisanych w konstytucji, jej pisma nie mają wiążącej mocy prawnej. Politycy i ministrowie mają po prostu respektować te orzeczenia.

Trybunał Konstytucyjny jako listek figowy władzy i sposób na obchodzenie prawa, konstytucji, orzeczeń TSUE?

Aktualnie nie można już mówić na serio o Trybunale Konstytucyjnym. To nie jest „Trybunał”, jaki opisuje polska konstytucja – nie jest to organ niezależny i bezstronny. Działalność tego organu nie ma też nic wspólnego z „konstytucyjnością”, a więc działaniem zgodnie z prawem i niezawisłym rozstrzyganiu o zgodności aktów prawnych z konstytucją.

Przypominam, że w pracach tak zwanego Trybunału wciąż biorą udział osoby, które nie są sędziami w rozumieniu konstytucyjnym – zostały wybrane na miejsce już wcześniej obsadzone.

A jaka jest ranga tego organu, udowodnili sami politycy, gdy odmawiali publikacji werdyktu o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Okazuje się, że można dowolnie publikować lub nie publikować wyroków, bo ten Trybunał nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się korzyść polityczna jednej formacji i jej mają być podporządkowane działania pozostałych władz.

TK znowu przesunął termin orzeczenia w sprawie RPO, dlaczego?

Nie wiem, dlaczego termin został przesunięty, ale oczywiście po raz kolejny dowodzi to, że tak zwany Trybunał nie zajmuje się rozstrzyganiem problemów prawnych, tylko rozstrzyganiem problemów w sprawowaniu władzy określonej partii. Takie wielokrotne przekładanie terminu rodzi obiektywne podejrzenia, że ma miejsce jakieś wyczekiwanie na dogodny moment, próba dopasowania się do aktualnej sytuacji politycznej.

Marszałek Sejmu ogłosiła z kolei kolejny już wybór RPO. PiS ma nowego kandydata – posła Wróblewskiego. Jak ocenia pan tę kandydaturę?

Nie ma wątpliwości, że tu nie chodzi o wybór Rzecznika Praw Obywatelskich, tylko o wybór Pomocnika Reżimu. Władza polityczna nie chce zgodzić się na niezależnego, bezstronnego rzecznika, bo gdyby tak było, już dawno powinien zostać osiągnięty kompromis i zostałby dokonany wybór osoby cieszącej się społecznym zaufaniem.

Artykuł 210 konstytucji wymaga, by rzecznik był niezawisły i niezależny od innych organów. Musi być więc to osoba, która nie jest uwikłana politycznie. Ma budzić zaufanie, że nie będzie na usługach władzy, lecz spełni funkcję kontrolną i będzie broniła obywateli przede wszystkim przed rządem i instytucjami państwa. Niezdolność rządzących do kompromisu oznacza, że celem jest wybór kogoś wygodnego z punktu widzenia interesów reżimu, a nie obywateli.

Czy widzi pan szanse na kompromis w sprawie wyboru RPO?

Dla dobra wszystkich obywateli taki kompromis powinien zostać wypracowany. Wszystko wskazuje jednak na to, że władza chce przejąć kolejną instytucję, która może być dla niej niewygodna.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do swoich organizacji członkowskich o udział w proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Decyzję o poparciu protestu...

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Państwowa Inspekcja Pracy ma nowe narzędzia do walki z fikcyjnym samozatrudnieniem i umowami cywilnoprawnymi zawieranymi zamiast umów o pracę. Przepisy obowiązujące od 8 lipca pozwalają doprowadzić do przekształcenia nieprawidłowo zawartej umowy zlecenia, umowy o...

Siostro, basen

Siostro, basen

Baseny stają się nieoczekiwanie ważnym elementem kampanii wyborczej w Krakowie – kampanii, której nikt nie toczy. Ale zanim o basenach, najpierw trochę o kuriozum prawnym. Referendum się odbyło, jak się patrzy. 26 maja w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego...