Piłkarska wojna w Danii

W wyniku konfliktu piłkarzy kadry z działaczami duńskiej federacji (DBU) reprezentacja Danii nie zagra w swoim najsilniejszym składzie w dwóch najbliższych meczach – ze Słowacją i Walią.

 

Konflikt między DBU i piłkarzami trwa od ponad dwóch lat. Spór dotyczy sposobu używania wizerunku piłkarzy w umowach reklamowych i sponsorskich dotyczących reprezentacji. Federacja chciałaby dzielić zyski według własnego systemu, co nie podoba się piłkarzom, którzy w ten sposób straciliby prywatnych sponsorów. Ostatnie porozumienie w tej sprawie wygasło na początku sierpnia, a nowego nie zawarto i zawodnicy odmówili gry w towarzyskim spotkaniu ze Słowacją (5 września) oraz meczu Ligi Narodów z Walią (9 września). W tej sytuacji działacze federacji postanowili ich zastąpić zawodnikami z ligi krajowej, ale przeciwko temu pomysłowi zaprotestował związek zawodowy piłkarzy. W tej nietypowej sytuacji chęć zastąpienia zbuntowanych reprezentantów zgłosili futsaliści i z ostatnich doniesień wynika, że w akcie desperacji DBU poinformowała trenera kadry narodowej w futsalu o możliwości powołania jej zawodników na mecze ze Słowacją i Walią.

Na razie pewne jest jednak tylko to, że reprezentacji Danii w żadnej rezerwowej wersji nie poprowadzi jej obecny selekcjoner Age Hareide, bo jak oznajmił w mediach „nie zamierza prowadzić drużyny, której sam nie wybrał”. Napastnik Tottenham Christian Eriksen wyjawił, że to działacze DBU odrzucili w niedzielę propozycję przedłożenia starego kontraktu o miesiąc, co miało umożliwić rozegranie dwóch wrześniowych meczów i prowadzenia dalszych negocjacji, a opinię publiczną wprowadzili w błąd twierdzeniem, że to piłkarze podjęli strajk”. Nie wiadomo jeszcze co z tym „pasztetem” zrobią UEFA i FIFA.