To afera… na Bielanach, co niedziela

Śpiewak i spółka ostro wkraczają w przygotowania do kampanii samorządowe w Warszawie. Nareszcie znalazł się ktoś, kto zamiast nosić Patryka Jakiego na rękach, pokazuje wybiórczość uwagi jego komisji.

 

Okazało się, że przy skandalicznym przekazaniu kamienicy przy Marymonckiej 49 decydentami byli radni PiS – a dokładnie jedna rodzina, rodzina Świderskich.
Ojciec, Edmund Świderski, pełnił zaszczytną funkcję prezesa Zarządu Budynków Komunalnych. To on podjął decyzję o zwrocie kamienicy dawnym właścicielom. Okazało się jednak, że zapomniał o tym, aby wystawić potwierdzający ową decyzję stosowny akt notarialny.
Na tym nie koniec. Okazało się, że właściciele powierzyli zarządzanie budynkiem pewnej firmie, nazywającej się ZEST. Zupełnym przypadkiem należała ona do niejakiej Iwony Świderskiej, żony Edmunda, a zatrudnieni w niej byli między innymi ich synowie (którzy również byli, tak samo jak ojciec, radnymi PiS na Bielanach).
– Doszło do zupełnie bezprawnej dzikiej reprywatyzacji. To jest typowy, rodzinny układ zamknięty. Aż takiej bezczelności w wykonaniu władz samorządowych jeszcze nie widziałem – stwierdził podczas konferencji prasowej Jan Śpiewak, pokazując infografikę pod inspirującym tytułem „Rodzina na swoim”.
Podczas zarządzania budynkiem przez firmę doszło między innymi do nielegalnego remontu, w wyniku którego jedno z mieszkań należących do ówczesnego lokatora zostało zalane cementem.
ZEST do dziś czerpie korzyści z Marymonckiej 49 – podaje Śpiewak.
I pyta retorycznie, czy komisja Patryka Jakiego oślepła na jedno oko. „Mieszkańcy kamienicy na Marymonckiej zwracali się do Komisji Weryfikacyjnej, ta jednak im nie pomogła. Gdzie jest minister Jaki, który kreuje się w mediach na szeryfa walczącego z układem?”.
Na Śpiewaka do tej pory mało kto stawiał. Jedni zarzucali mu rozdrabnianie głosów i bycie tym samym przybudówką PiS. Ci z lewej strony, którzy znają go lepiej, zarzucali mu narcyzm, również nie bez racji. Jednak takimi, bardzo przemyślanymi, zagraniami, idzie wprost do drugiej tury.