Tusk kontra Nawrocki: Konflikt o Ceny Paliwa

21 wrz 2026

Tusk kontra Nawrocki.

Spór o ceny paliw nie jest już wyłącznie sporem gospodarczym. Coraz wyraźniej staje się częścią większego konfliktu między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim.

Nawrocki od początku swojej prezydentury intensywnie korzysta z możliwości blokowania ustaw uchwalanych przez parlament — poprzez weto albo kierowanie ich do Trybunału Konstytucyjnego. Nie oznacza to, że odrzuca wszystko. Według danych jego własnej kancelarii do 20 sierpnia podpisał 264 ustawy, a 41 zawetował. Skala ingerencji jest jednak na tyle duża, że prezydent stał się jednym z najważniejszych uczestników procesu legislacyjnego i realnym przeciwnikiem politycznym rządu Tuska.

W ostatnich miesiącach Nawrocki blokował lub kwestionował przepisy dotyczące m.in. publicznego transportu zbiorowego, praw uczniów, państwowego e-dziennika, rynku kryptowalut, ochrony zdrowia i rozwiązań podatkowych. W innych przypadkach podpisywał ustawy rządowej większości. Dlatego mówienie, że „wetuje wszystko”, byłoby nieprawdą. Faktem jest natomiast, że konflikty wokół prezydenckiego podpisu stały się stałym elementem funkcjonowania państwa.

W przypadku paliw stawka jest wyjątkowo konkretna: chodzi o miliardy złotych i ceny widoczne codziennie na stacjach.

Nawrocki zatrzymał podatek. Rząd: zabrakło 4 miliardów

Pierwsza ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych została skierowana przez Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Prezydent argumentował, że problemem jest retroaktywność regulacji — podatek miał obejmować dochody osiągane przed wejściem ustawy w życie.

Decyzja oznaczała, że ustawa nie mogła zacząć obowiązywać.

Ministerstwo Energii oszacowało, że w konsekwencji około 4 mld zł, które rząd chciał przeznaczyć m.in. na finansowanie osłon paliwowych, nie wpłynęło w planowanym terminie do budżetu. To stanowisko rządu, a nie niezależna ocena skutków decyzji prezydenta.

Donald Tusk odpowiedział politycznym atakiem. Zarzucił prezydentowi zablokowanie rozwiązania pozwalającego pobrać pieniądze od koncernów osiągających nadzwyczajne zyski i przeznaczyć je na obniżenie cen paliw. 15 września premier ponownie wezwał Nawrockiego do zaakceptowania podatku, argumentując, że na kryzysie tracą kierowcy i podatnicy, podczas gdy koncerny paliwowe osiągają wysokie zyski.

Pałac Prezydencki przedstawia sprawę odwrotnie. Otoczenie Nawrockiego przekonuje, że nowy podatek może zostać przerzucony przez przedsiębiorstwa na konsumentów, a rząd powinien przede wszystkim zmniejszyć VAT i akcyzę.

I właśnie tutaj widać istotę konfliktu.

Dwa pałace, dwa pomysły i jeden kierowca przy dystrybutorze

Rząd Tuska mówi: skoro koncerny zarabiają nadzwyczajnie dużo na kryzysie, część tych pieniędzy powinna wrócić do społeczeństwa.

Prezydent Nawrocki mówi: nie dokładajmy przedsiębiorstwom nowego podatku, bo mogą przerzucić go na klientów; ograniczmy marże i obciążenia zawarte w cenie paliwa.

17 września Pałac Prezydencki przedstawił własną inicjatywę „Paliwo Kosztuje Normalnie”, która ma m.in. ograniczać zyski koncernów i wykorzystywać inne instrumenty obniżania cen.

Problem polega na tym, że zamiast jednego uzgodnionego mechanizmu państwo otrzymuje dwa konkurencyjne projekty i kolejny polityczny front.

Dla kierowcy tankującego samochód za osiem czy dziewięć złotych za litr informacja, kto wygra kolejną konferencję prasową, ma znaczenie drugorzędne. Liczy się cena.

Nawrocki jako prezydencki „veto player”

W politologii istnieje pojęcie veto player — uczestnika systemu politycznego, bez którego zgody trudno przeprowadzić zmianę prawa. W obecnym układzie Karol Nawrocki bardzo wyraźnie wykorzystuje właśnie tę pozycję.

Prezydent ma do tego konstytucyjne prawo. Problem polityczny zaczyna się wtedy, gdy między Pałacem Prezydenckim a rządem znika zdolność do uzgadniania przepisów przed ich uchwaleniem.

Przykłady z ostatnich miesięcy pokazują, że konflikt obejmuje coraz więcej dziedzin.

Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą publicznego transportu zbiorowego. Rząd argumentował, że miała ograniczać wykluczenie komunikacyjne mieszkańców wsi i małych miejscowości; prezydent odpowiadał, że jej konstrukcja mogłaby doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń.

Zawetował ustawę ustanawiającą system ochrony praw uczniowskich i rzeczników praw ucznia, argumentując, że oznacza ona rozbudowę biurokracji.

Zablokował również ustawę o państwowym, bezpłatnym e-dzienniku. Prezydent nie kwestionował samej idei, lecz sposób jej wdrożenia; Ministerstwo Edukacji przekonywało z kolei, że konsekwencje weta poniosą rodzice i uczniowie.

W innych przypadkach Nawrocki ustawy podpisywał — między innymi regulacje dotyczące energetyki, ochrony zwierząt, Krajowej Sieci Onkologicznej czy systemów sztucznej inteligencji.

Obraz jest więc bardziej skomplikowany niż hasło „prezydent wetuje wszystko”.

Ale równie nieprawdziwe byłoby udawanie, że mamy do czynienia ze zwykłą, techniczną współpracą głowy państwa z rządem.

Polska weszła w okres politycznej kohabitacji, w której prezydencki podpis stał się jednym z centralnych pól konfliktu władzy.

A rachunek za ten konflikt może być czasami bardzo konkretny.

W przypadku paliw mierzy się go w złotówkach za litr.

Tusk może atakować Nawrockiego. Ale rząd też musi odpowiedzieć na trudne pytanie

Nie wystarczy jednak powiedzieć: „prezydent zablokował ustawę, więc wysokie ceny są jego winą”.

Ceny paliwa zależą przede wszystkim od cen ropy i produktów gotowych na rynkach międzynarodowych, kursu złotego, podatków, kosztów logistyki i marż. Wojna na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększyła presję cenową. Rząd nie kontroluje wszystkich tych czynników.

Co więcej, prezydent wskazał realny problem prawny pierwszej ustawy: próbę objęcia podatkiem dochodów osiągniętych przed wejściem regulacji w życie. Spór o zgodność tak skonstruowanego mechanizmu z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz nie może być sprowadzony wyłącznie do partyjnej awantury.

Rząd powinien więc odpowiedzieć, dlaczego ustawa została przygotowana w sposób pozwalający na podniesienie takiego zarzutu.

Ale Karol Nawrocki również musi odpowiadać za skutki własnych decyzji.

Prezydent nie jest komentatorem siedzącym w telewizyjnym studiu. Jego decyzja może zatrzymać ustawę uchwaloną przez parlament. Jeżeli to robi, bierze na siebie część politycznej odpowiedzialności za to, co dzieje się później.

I właśnie dlatego spór o paliwo jest tak istotny.

Nie chodzi już tylko o Tuska i Nawrockiego.

Chodzi o to, czy dwie najważniejsze instytucje władzy wykonawczej potrafią w sytuacji kryzysu uzgodnić rozwiązanie, które ochroni gospodarstwa domowe, zamiast przez kolejne miesiące udowadniać sobie nawzajem, kto komu skuteczniej zablokuje ustawę.

Przy cenie diesla zbliżającej się do dziewięciu złotych polityczna wojna na weta może być widowiskowa.

Tyle że rachunek za widowisko wystawiany jest kierowcom.

Najnowsze

Pierwszy pięcioletni plan Hongkongu ma wzmocnić rozwój międzynarodowych centrów i hubu talentów

Pierwszy pięcioletni plan Hongkongu ma wzmocnić rozwój międzynarodowych centrów i hubu talentów

John Lee, szef administracji Hongkongu, ogłosił pięcioletni plan (2026-2030) na rozwój miasta jako międzynarodowego centrum finansowego oraz hubu wysoko wykwalifikowanych talentów. Hongkong zamierza wzmocnić swoją konkurencyjność poprzez rozwój infrastruktury finansowej, przyciąganie kapitału i talentów oraz zwiększenie połączeń lotniczych.

Chiny i Iran: Wzmocnienie stosunków w niestabilnym regionie

Chiny i Iran: Wzmocnienie stosunków w niestabilnym regionie

W dniu 16 września w Pekinie, minister spraw zagranicznych Chin, Wang Yi, spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Abbasem Araghchiem. Wang Yi podkreślił niestabilność sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na międzynarodowy pokój. Chiny pragną pełnić konstruktywną rolę w rozwiązaniu konfliktów oraz wzmocnić współpracę z Iranem. Obaj ministrowie zgodzili się na konieczność dialogu w celu zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności w regionie, a także zapowiedzieli dalsze pogłębianie relacji chińsko-irańskich.

Paliwo po 9 zł. Kryzys dopiero wchodzi do naszych portfeli

Paliwo po 9 zł. Kryzys dopiero wchodzi do naszych portfeli

Ceny paliw w Polsce przekraczają 9 zł za litr, a kryzys uderza w każdy portfel. To nie tylko stacja benzynowa – to problem społeczny! Wysokie koszty transportu wpłyną na ceny żywności i usług, uderzając w pracowników z mniejszych miejscowości. ORLEN zgarnia miliardy z zysków, podczas gdy obywateli obarcza się kosztami kryzysu. Prawdziwe pytanie brzmi: dlaczego to najubożsi ponoszą ciężar tej sytuacji? Gdzie są konkretne działania rządu?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Artykuł analizuje sytuację polityczną w Polsce przed wyborami parlamentarnymi 2027. Koalicja Obywatelska (KO) ma wysokie poparcie w sondażach, ale bez koalicjantów nie stworzy większości. Istnieje ryzyko, że prawica, podzielona na wiele frakcji, zdobędzie więcej miejsc. Proponowana jest jedność lewicy, aby zwiększyć jej szanse.

Sprawdź również

Marcin Horała Wicemarszałkiem Sejmu: Porażka PiS

Marcin Horała Wicemarszałkiem Sejmu: Porażka PiS

Marcin Horała z klubu Rozwój Plus został nowym wicemarszałkiem Sejmu. Kandydat PiS Marcin Ociepa przegrał zdecydowanie. To nie tylko personalna porażka partii Jarosława Kaczyńskiego, ale kolejny dowód, że rozłam na prawicy ma już bardzo konkretne konsekwencje. Sejm...