Polska chciała hamulca dla Mercosur.

30 wrz 2026


Rolnicy mieli przegrać — pierwsze dane pokazują coś bardziej skomplikowanego

Umowy UE–Mercosur nie udało się zatrzymać. Polska przegrała próbę jej czasowego zablokowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, a europejski rynek otwiera się szerzej na produkty z Ameryki Południowej. Czy polski rolnik właśnie dostał wyrok? Nie tak szybko. Pierwsze dane nie pokazują katastrofy, ale ryzyko dla części gospodarstw jest realne.

TSUE powiedział: za mało dowodów

29 września Trybunał Sprawiedliwości UE odrzucił polski wniosek o czasowe wstrzymanie stosowania umowy.

To jednak nie znaczy, że Trybunał uznał Mercosur za korzystny dla polskiego rolnictwa.

Uznał tylko, że Polska nie wykazała wystarczająco konkretnie, iż rolnikom grozi natychmiastowa i nieodwracalna szkoda.

Główna sprawa nadal się toczy.

Tymczasem handel już ruszył.

Rolnicy mieli zostać zalani towarem. Na razie tego nie widać

Pierwsze dane są zaskakujące.

W maju 2026 roku polski eksport rolno-spożywczy do krajów Mercosur wzrósł z około 4,6 mln euro do 5,9 mln euro.

To wzrost o blisko 28 proc.

Jednocześnie import żywności z Mercosur do Polski spadł o około 13 proc.

Czyli pierwszego „zalewu taniej żywności”, przed którym ostrzegano, na razie nie było.

Ale uwaga: 5,9 mln euro eksportu nie oznacza, że tyle zarobili polscy rolnicy.

Dużą część eksportu stanowią produkty przetworzone — między innymi słodycze, pieczywo czy inne wyroby przemysłu spożywczego.

To ważna różnica.

Zakład produkujący czekoladę może na Mercosur zyskać, a hodowca bydła może jednocześnie obawiać się tańszej konkurencji.

Najbardziej nerwowo patrzą producenci wołowiny i drobiu

Umowa przewiduje preferencyjny dostęp do rynku UE między innymi dla około 99 tys. ton wołowiny oraz 180 tys. ton drobiu z krajów Mercosur.

Komisja Europejska podkreśla, że to niewielka część całej unijnej produkcji.

Dla rolnika problem nie polega jednak wyłącznie na procentach.

Rynek rolny jest niezwykle wrażliwy na ceny. Nawet stosunkowo mały wzrost podaży może mocniej uderzyć w ceny w okresie nadprodukcji.

Dlatego właśnie wołowina i drób należą do najbardziej wrażliwych punktów porozumienia dla Polski.

Podobne obawy dotyczą cukru i etanolu.

Tu jest sedno sporu: czy konkurencja jest naprawdę równa?

Polski rolnik musi spełniać dziesiątki norm dotyczących produkcji, ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i bezpieczeństwa żywności.

Produkty sprowadzane do UE również muszą spełniać europejskie normy bezpieczeństwa.

Nie oznacza to jednak, że gospodarstwo w Ameryce Południowej działa przy dokładnie takich samych kosztach i regulacjach jak gospodarstwo w Polsce.

I właśnie dlatego rolnicy pytają: czy mamy konkurować ceną z producentem, który produkuje według innych warunków ekonomicznych?

To pytanie nie jest propagandą. To realny problem polityki rolnej.

Kto może zarobić?

Na umowie mogą skorzystać polscy producenci i eksporterzy żywności przetworzonej.

Cła w państwach Mercosur na część europejskich produktów były dotąd wysokie. Ich obniżenie może zwiększyć eksport między innymi:

nabiału, słodyczy, produktów przetworzonych, alkoholi i części artykułów spożywczych.

Jeżeli polskie firmy wykorzystają tę możliwość, część sektora rolno-spożywczego może rzeczywiście zarobić.

Pytanie brzmi jednak: ile z tego zysku trafi do samego rolnika?

Bo wzrost eksportu fabryki żywności nie oznacza automatycznie wzrostu ceny mleka, bydła czy zbóż w gospodarstwie.

Plus czy minus dla polskiego rolnictwa?

Dzisiaj uczciwa odpowiedź brzmi: jeszcze za wcześnie na ostateczny bilans.

Pierwsze dane nie potwierdzają scenariusza natychmiastowej katastrofy.

Eksport wzrósł, a import w pierwszym miesiącu spadł.

Jednocześnie zagrożenia są skoncentrowane w konkretnych branżach — szczególnie w wołowinie, drobiu, cukrze i części produkcji rolnej.

Największą szansę mogą natomiast dostać przetwórcy i eksporterzy.

I tutaj pojawia się najważniejsze pytanie całej umowy:

czy na Mercosur zarobi polski rolnik, czy przede wszystkim wielki przemysł spożywczy i handel?

Rolnik nie może zostać amortyzatorem wolnego handlu

Jeżeli ceny produktów rolnych zaczną spadać, państwo i Unia Europejska powinny reagować szybko, wykorzystując klauzule ochronne i kontrolę importu.

Nie można prowadzić polityki handlowej według zasady: zyski dla eksporterów, a ryzyko dla gospodarstw.

Polscy rolnicy już dziś mierzą się z wysokimi kosztami energii, nawozów, kredytów i pracy.

Jeżeli dodatkowa konkurencja z Mercosur zacznie obniżać ceny skupu, problemu nie rozwiąże kolejna konferencja prasowa.

Rozwiążą go tylko konkretne mechanizmy ochronne.

Mercosur dopiero zaczyna się naprawdę

Na razie ani zwolennicy, ani przeciwnicy umowy nie dostali pełnego potwierdzenia swoich najostrzejszych prognoz.

Nie nastąpił gwałtowny napływ żywności z Ameryki Południowej.

Ale nie ma też podstaw, by ogłaszać wielki sukces polskiego rolnictwa.

Prawdziwy bilans Mercosur zobaczymy nie w deklaracjach polityków, lecz w cenach skupu, dochodach gospodarstw i eksporcie polskiej żywności.

I właśnie te dane trzeba teraz obserwować.

Bo jeżeli handel ma być naprawdę korzystny, nie wystarczy, że zarobi eksporter.

Musi zarobić także człowiek, który tę żywność produkuje.

Źródła: Trybunał Sprawiedliwości UE, Komisja Europejska, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, KOWR.

Najnowsze

Mieszkalnictwo w Polsce: Niski koszt, wysoka bariera

Mieszkalnictwo w Polsce: Niski koszt, wysoka bariera

Polska ma niechlubną reputację w mieszkalnictwie, mimo niskich kosztów utrzymania. Nawet jeśli 75% Polaków mieszka w swoich nieruchomościach, to sytuacja jest iluzoryczna – ceny mieszkań wzrosły o 88% w zaledwie siedem lat, a przeludnienie jest alarmujące. Siedem osób na dziesięć w grupie wiekowej 25-34 nadal mieszka z rodzicami, co podkreśla kulturową presję „posiadania” własnego „M”. Niska wartość wskaźnika obciążenia kosztami nie przekłada się na komfort życia, a raczej ujawnia skomplikowane zjawiska społeczne związane z brakiem alternatywy dla wynajmu i obowiązkowością posiadania własnego mieszkania.

Wyborcy Oczekują Działań: Priorytety Koalicji

Wyborcy Oczekują Działań: Priorytety Koalicji

Koalicja 15 października zamierza przejąć kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, przyspieszając rozliczenia poprzednich władz oraz walkę z mafią paliwową. Ograniczona do tolerowania sędziów dublerów, łamała autorytet tej instytucji, a teraz musi działać prężnie, by odzyskać zaufanie elektoratu. Zmiany w opozycyjnej prawicy oraz zagrożenia ze wschodu nie mogą przyćmić palących problemów, jak publiczna służba zdrowia czy wzrastające kolejki do lekarzy. Wyborcy domagają się konkretów, a nie politycznych gier. Czas na szybkie i zdecydowane ruchy, które realnie wpłyną na ich życie.

Chiny i USA osiągnęły porozumienie w sprawie ośmiu rezultatów

Chiny i USA osiągnęły porozumienie w sprawie ośmiu rezultatów

W dniach 23–25 września Xi Jinping złożył wizytę w Stanach Zjednoczonych, gdzie omówiono budowę stabilnych relacji chińsko-amerykańskich oraz istotne kwestie międzynarodowe. Uzgodniono osiem głównych wyników, w tym wzajemne wsparcie dla spotkań APEC i G20, a także wspólne działania w obszarze gospodarki, w tym obniżenie ceł. Poruszono również kwestie współpracy w zwalczaniu narkotyków i dialogu na temat sztucznej inteligencji. Przypomniano historyczne sojusze obu krajów oraz wyrażono zadowolenie z przybycia pand do USA. Zdecydowano o wzmocnieniu komunikacji kryzysowej między siłami zbrojnymi.

Przewodniczący Rady Biznesu USA–Chiny opowiada CMG o potrzebach, szansach i możliwościach wzajemnej współpracy

Przewodniczący Rady Biznesu USA–Chiny opowiada CMG o potrzebach, szansach i możliwościach wzajemnej współpracy

W wywiadzie dla Chińskiej Grupy Mediów, Sean Stein, przewodniczący Rady Biznesu USA–Chiny, podkreślił znaczenie stabilnych relacji między USA a Chinami, które są korzystne nie tylko dla obu krajów, ale również dla globalnej pewności. Zauważył, że amerykańskie firmy są zainteresowane współpracą z chińskimi partnerami, dostrzegając ich rozwój technologiczny. Największe możliwości inwestycyjne widzi w naukach o życiu oraz sektorze dóbr konsumpcyjnych, gdzie amerykańskie przedsiębiorstwa muszą wprowadzać najnowsze technologie, aby konkurować na chińskim rynku.

Xi Jinping i Peng Liyuan spotkali się przy filiżance herbaty z prezydentem USA i jego małżonką

Xi Jinping i Peng Liyuan spotkali się przy filiżance herbaty z prezydentem USA i jego małżonką

25 września odbyło się spotkanie przewodniczącego Chin Xi Jinpinga z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu. Obie strony dążyły do wzbogacenia stosunków chińsko-amerykańskich, podkreślając znaczenie szacunku i współpracy. Xi zaznaczył, że to jego pierwsza wizyta od 11 lat w Waszyngtonie. Przywódcy omówili ważne kwestie bilateralne, osiągając korzystne wyniki, które spotkały się z entuzjazmem obu narodów oraz społeczności międzynarodowej. Trump określił wizytę jako konstruktywną i zadeklarował chęć dalszej bliskiej współpracy w kierunku rozwoju relacji między krajami. Xi zauważył, że różnice mogą być źródłem stabilności.

Sprawdź również

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna daleko od Polski, rachunek przy naszej stacji. Bliski Wschód znów podbija ceny ropy Wojna z Iranem toczy się tysiące kilometrów od Polski, ale jej ekonomiczne skutki coraz trudniej uznać za odległe. Ropa ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, diesel w...

Budżet 2027 przed finałem.

Budżet 2027 przed finałem.

Setki miliardów deficytu i pytanie: na czym państwo będzie oszczędzać? 282,6 mld zł deficytu, niemal bilion złotych wydatków i coraz droższa obsługa długu. Budżet państwa na 2027 rok wchodzi w decydującą fazę. Karol Nawrocki alarmuje, że finanse publiczne są w złym...

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Z okazji tegorocznej, wrześniowe sesji ONZ oraz waszyngtońskiego szczytu przewodniczący Xi Jinping – prezydent Donald Trump, polskie media wspominały też o Tajwanie. Często wybiórczo, czasem nieprawdziwie, zwykle  bez prezentowania racji politycznych i faktów...