Strumień świadomości w piekle

9 lip 2023

Ani z Zofią Romanowiczową, ani z jej pisarstwem nie miałem nigdy żadnego bezpośredniego kontaktu. Spotkałem natomiast jej męża, Kazimiera Romanowicza, a było to 3 września 1981 roku w prowadzonej przez niego (wraz z żoną) na Wyspie Świętego Ludwika w Paryżu polskiej księgarni „Libella” (istniała do 1993 roku). 

Oboje w czasie wojny znaleźli się na emigracji na Zachodzie, choć Romanowiczowa działała wcześniej w kraju w konspiracji, a następnie przeszła piekło obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Na emigracji w Paryżu oddali się działalności na niwie kultury. Urodzona w roku 1922 Zofia Romanowiczowa zajęła się na emigracji pisarstwem i napisała trzynaście powieści, które przyniosły jej wysoką pozycję w tej dziedzinie, a zajmowała się też działalnością przekładową i publicystyczną. Poruszała się zarówno w tematyce francuskiej (była absolwentką romanistyki na Sorbonie), jak i polskiej, a nadto bardzo zadomowiła się w ukochanej Burgundii. 

Dzięki kontaktom z krajem w okresie PRL (po 1956 roku) Romanowiczowej udało się wydać tu (w 1958 roku, nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego) powieść „Baśka i Barbara”, pierwszą powieść emigracyjną wydaną w PRL. W 1961 roku udało jej się wydać w kraju, także nakładem PIW, „Przejście przez Morze Czerwone”. 

Warty uwagi jest pierwszy kontakt powieści w kraju, kontakt z cenzorem Głównego Urzędu Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk i to on rozpoczyna nasze czytelnicze spotkanie z tą powieścią wydaną ponownie (2023) roku przez Państwowy Instytut Wydawniczy. Cenzor napisał w nocie datowanej 28 marca 1961 roku: „Autorka bezpośrednio nie podejmuje żadnej problematyki społeczno-politycznej. W szczególności nie dokonywuje analizy i ocen współczesnej społeczno-politycznej rzeczywistości. 

Książka napisana w sposób trudny (mam wrażenie, że przeciętny czytelnik nie zorientuje się, o co autorce chodzi). Nie stawiam przeszkód w zwolnieniu do druku”.

Zwrot o „przeciętnym czytelniku”, który „nie zorientuje się, o co autorce powieści chodzi” na pierwszy rzut okaz brzmi nieco nawet groteskowo, ale wbrew pozorom nie jest aż taki nonsensowny. „Przejście przez Morze Czerwone” jest bowiem utworem prozatorskim (nazwanie go powieścią nie byłoby w pełni trafne i adekwatne) odnoszącym się do obozowych doświadczeń autorki, dla której narratorka pełni rolę porte-parole. Jest rodzajem introspekcji jej stanów emocjonalnych na linii: narratorka, jej towarzyszka niedoli i zarazem obiekt uczuć Lucyna oraz mężczyzna związany z jedną z nich uczuciowo, a później jej mąż. Jest to introspekcja zawiła i trudna w rozszyfrowaniu z podwójnego powodu. 

Po pierwsze, psychologiczna problematyka uczuć i erotyki z zasady jest skomplikowana, po drugie, nakładają się na nią specyficzne czynniki wynikające z uczuć w uwarunkowaniach obozowych, braku wolności, izolacji i permanentnego śmiertelnego zagrożenia, w warunkach obozowego piekła. 

Dlatego morfologia uczuć i odczuć, procesów emocjonalnych i myślowych opisywanych przez narratorkę jest trudno do zrozumienia dla czytelnika postronnego, który nie ma za sobą takich doświadczeń. Między więźniami i więźniarkami wspólne doświadczenie wytworzyło nieprzenikalny dla innych, hermetyczny kod porozumienia. Ponadto, w „Przejściu przez Morze Czerwone” brak jest linearnej akcji, a tym bardziej fabuły. 

Jak napisał zacytowany w posłowiu przez Beatę Mrozek-Sowę Henryk Bereza, recenzent „Przejścia”, powieściową „treścią jest nie bieg wydarzeń, ale bieg ludzkich myśli”. Romanowicz posłużyła się „techniką strumienia świadomości”, a wypełniały go „prowadzona w pierwszej osobie narracja, budzące trwogę wyznania, rwany gorączkowy rytm”.

Pomimo trudności w lekturze tej prozy, zasygnalizowanych także przez niegdysiejszego cenzora, warto ten trud podjąć. 

Najnowsze

Sprawdź również

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Część I. Historia. Ewolucja pingpongowa: Dnia 15.11.2023. odbyło się w San Francisco spotkanie Prezydentów Xi Jinpinga i Joe Bidena, którzy uczestniczyli w spotkaniu na szczycie ChRL - USA oraz w XXX konferencji APEC (Asia - Pacific Economic Cooperation). Prezydent Xi...

Turyści z cierpliwością

Turyści z cierpliwością

47 proc. ankietowanych rezerwuje wakacje z wyprzedzeniem, by uniknąć stresu związanego z planowaniem wyjazdu na ostatnią chwilę. Dla 45 proc. respondentów jedną z kluczowych kwestii jest przy tym m.in. bezpieczeństwo w odwiedzanym kraju. Polacy, rezerwując wakacje z...

Santos rozesłał powołania

Trener reprezentacji Polski Fernando Santos ogłosił listę 25 piłkarzy powołanych na towarzyski mecz z Niemcami 16 czerwca w Warszawie i eliminacyjny do Euro 2024 z Mołdawią cztery dni później w Kiszyniowie. Na liście nie ma 37-letniego Jakuba Błaszczykowskiego, ale -...

Platforma największym „simpem” Kościoła

Platforma największym „simpem” Kościoła

„Simp” to pochodzące z języka angielskiego określenie, dla mężczyzny który robi bardzo wiele by zdobyć sympatię jakiejś kobiety - pomimo, że stale go ona ignoruje, na nawet cynicznie wykorzystuje jego naiwny entuzjazm. Słowo to stanowi dość dobrą paralelę dla tego jak...

Różański mistrzem świata

Różański mistrzem świata

Łukasz Różański (15-0, 14 KO) w walce wieczoru bokserskiej gali „KnockOut Boxing Night 27” pokonał Chorwata Alena Babica (11-1, 10 KO) i zdobył pas mistrza świata federacji WBC w kategorii bridger. Walka zakończyła się w trakcie pierwszej rundy, po...

O roku. Uff. 1989

O roku. Uff. 1989

Nie wiem, czy wyjdzie z tego cykl, ale ostatnio intensywnie się ukulturalniam, a nawet wylądowałem w loży. Choć ukulturalniam się i tam, gdzie nie ma lóż ani róż. Wylądowałem więc w innej epoce, śpiewogrze inspirowanej, być może Katarzyną Gaertner. Takie tam na...

Trudne życie sklerotyka

Trudne życie sklerotyka

Lekarze, specjalizujący się w geriatrii, wiedzą zapewne, że ludzie (a zresztą także inne ssaki) starzeją się w różnym tempie i niejednakowo. Jednych już koło 70-tki zaczynają gnębić usterki pamięci, otoczenie zauważa sklerotyczne zmiany osobowości i często zaczyna...

Łkająca budowlanka

Łkająca budowlanka

Wysokie ceny materiałów budowlanych, mediów, robocizny i perspektywa braku rąk do pracy powodują, że tradycyjne budownictwo balansuje na krawędzi opłacalności; przed upadkiem branże uratują nowe technologie - oceniają eksperci rynku budowlanego. „Główne wyzwania dla...