28 stycznia 2023

loader

Gospodarka 48 godzin

fot. red

Za drogo umierać

Zakłócone łańcuchy dostaw, koszty pracy, kryzys energetyczny i inflacja powodują wzrost cen usług pogrzebowych. Wielu przedsiębiorców pogrzebowych czeka do przełomu roku, aby zobaczyć, jak będą kształtować się koszty. Ceny pochówków będą zgodne z ogólnym trendem kosztów konsumpcyjnych. Obecnie inflacja nadal rośnie: według danych Federalnego Urzędu Statystycznego, podanych w piątek, ceny konsumpcyjne w październiku wzrosły o 10,4 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Branża pogrzebowa dotknięta jest kilkoma kryzysami jednocześnie – są to m.in. przerwane łańcuchy dostaw, kryzys energetyczny, rosnące koszty drewna. Głównym źródłem energii dla większości krematoriów jest gaz. I to w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie. Jednak są też zakłady pogrzebowe, których wzrost kosztów energii prawie nie dotyczy, ponieważ w ostatnim czasie przeszły na fotowoltaikę i samochody elektryczne. Od różnych czynników zależy też, czy wariantem droższym okaże się kremacja, czy tradycyjny pochówek. Nie powinna o tym decydować cena, lecz wola zmarłego, a rolą przedsiębiorcy pogrzebowego jest pomoc w wycenie obydwu wariantów. Przeciętny koszt pogrzebu w Niemczech to ok. 13 tys. euro, po uwzględnieniu takich elementów jak trumna i usługi firmy pogrzebowej, opłaty cmentarne (w tym kamieniarz), nekrologi i stypa. W wersji najbardziej oszczędnej całość może zamknąć się kwotą 5-6 tys. euro, w wersji wysokobudżetowej – nawet ok. 19-20 tys. euro.

Redakcja

Poprzedni

Coraz więcej dronów nad polskim niebem

Następny

Magda Biejat oznacza koniec ery Trzech Tenorów? Niekoniecznie