Prawo a sprawiedliwość

14 lip 2022

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku WSA z sierpnia 2019 r. uchylającą decyzję komisji weryfikacyjnej w sprawie ul. Lutosławskiego 9. Zdaniem szefa komisji Sebastiana Kalety, NSA „orzekł wbrew uchwalonej ku temu ustawie”. Konia z rzędem temu kto w tej sprawie pogodziłby praworządność, ze sprawiedliwością.

„Cała Polska mogła oglądać relacje zrozpaczonych mieszkańców Warszawy, którzy byli przez lata prześladowani i nie mogli znaleźć nigdzie pomocy, były dramatyczne historie, również w sprawie Lutosławskiego 9. Dziś sąd zdecydował o tym, że mimo że jest ustawa, która nakazuje komisji badanie tych spraw, to tak naprawdę komisja nie powinna badać – powiedział Kaleta w TVP Info.

Na Twitterze Kaleta – napisał, iż „NSA w dzisiejszym wyroku w sprawie Lutosławskiego 9, orzekł o tym, że komisja weryfikacyjna nie mogła stwierdzać naruszeń w zakresie problematyki czyszczenia kamienic w Warszawie. Uczynił to wprost wbrew uchwalonej ku temu ustawie. W konsekwencji zanegował wypłacanie odszkodowań”.

Latem 2018 r. komisja weryfikacyjna uchyliła decyzje zwrotowe prezydenta m.st. Warszawy ws. nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 z 2012 i 2013 r., komisja nakazała wtedy ponowne rozpatrzenie sprawy i przejęcie nieruchomości w zarząd przez miasto. Od tych postanowień komisji miasto i beneficjenci decyzji zwrotowych złożyli odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Rok później – latem 2019 r. – sąd ten uchylił decyzję komisji i umorzył postępowanie administracyjne. W obszernym uzasadnieniu WSA wskazywał wówczas m.in., że nie podziela zarzutu komisji wobec poddanych kontroli decyzji reprywatyzacyjnych prezydenta stolicy. Komisja wskazywała, że ich wydanie „doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym”, gdyż beneficjenci, po ich wydaniu, przeprowadzili bezprawne eksmisje trzech lokatorów z budynku.

Ponadto beneficjenci „bezzasadnie podnieśli czynsz za lokale i wywierali presję procesów sądowych wobec narastających zadłużeń, przy istnieniu sporu co do podstaw i zasadności ich podwyższania, co zapoczątkowało mechanizm kumulacji długów”.

Sąd podzielił twierdzenia ratusza, że prezydenta stolicy nie można obciążać skutkami ewentualnych działań podjętych przez beneficjentów, już po wydaniu kontrolowanych decyzji, w stosunku do lokatorów. „Skutki opisane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji jako rażąco sprzeczne z interesem społecznym, w ocenie sądu, nie pozostają w prawnie istotnym związku z wydaniem przez organ kwestionowanych decyzji reprywatyzacyjnych, lecz są następstwem niezależnych działań osób, które je faktycznie podjęły i powinny zostać poddane ocenie w odrębnych postępowaniach – karnych i cywilnych przed sądem powszechnym” – wskazywał WSA. W sprawie tej – jak wynika z informacji na internetowej wokandzie NSA – oddalona została skarga kasacyjna i orzeczenie stało się prawomocne.

WSA w Warszawie sukcesywnie rozpatruje kolejne odwołania od decyzji komisji weryfikacyjnej. Wiele z tych decyzji jest uchylanych. Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w listopadzie po raz pierwszy ostatecznie potwierdził nieważność decyzji komisji – chodziło o trzy nieruchomości położne przy Placu Defilad w Warszawie.


pwr/pap

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...