Komiczny świat Marka Twaina 

13 lip 2023

Gdybym umiał, jak w dzieciństwie i wczesnej młodości, śmiać się serdecznie, szczerze i głośno (czego od niepamiętnych lat nie potrafię), to bym cały czas pękał ze śmiechu, miałbym bekę podczas lektury opowiadań Marka Twaina. Wyobraźmy sobie jednak, że potrafię. 

Oto zatem zanoszę się śmiechem przy lekturze – dajmy na to – opowiadanka „W sprawie pokojówek” i biegnę do komputera, by tym ubawem podzielić się z czytelnikami i przytoczyć w całości to krótkie opowiadanie. Ponieważ jest ono jednak za długie do tego celu, więc szukam nie mniej śmiesznego, ale krótszego. 

Takim jest nowelka „Okazowy staruszek”, którą przytaczam tu w całości: „John Wagner jest najstarszym człowiekiem w Buffalo. Ma lat sto cztery i ostatnio przeszedł półtorej mili w ciągu dwóch tygodni. Jest równie serdeczny i pogodny jak każdy z tych starszych panów , którzy tak uporczywie i męcząco afiszują się w gazetach, i na pewno nie ustępuje im pod każdym względem. 

Ostatniego listopada przeszedł podczas ulewy wzdłuż pięciu kamienic, nie używając żadnej innej osłony prócz parasola, i oddał swój głos na Granta, zaznaczając, że głosował już na czterdziestu siedmiu prezydentów, co zresztą było kłamstwem. Wczoraj przybyła do niego z Nowego Jorku „zapasowa gęsta czupryna” w kolorze brązowym, teraz oczekuje nowego garnituru zębów z Filadelfii. W następnym tygodniu ożenił się z dziewczyną, która ma sto dwa lata i jeszcze przyjmuje bieliznę do prania. Byli oni zaręczeni przez osiemdziesiąt lat, lecz rodzice uporczywie odmawiali im pozwolenia. 

Trzy dni temu jednak zgodzili się. John Wagner jest o dwa lata starszy od weterana z Rhode Island, a jednak ani razu w ciągu swego życia nie spróbował kropli alkoholu, chyba … że liczyć whisky”. Przepadam za humorem Marka Twaina, za jego piętrowymi absurdami bazującymi zazwyczaj na tworzywie pospolitości i codzienności, opartymi na odwróceniu sensów słów, obrazów i zdarzeń, na satyrycznej szarży. Ten humor Twain serwuje  z kamienną twarzą Bustera Keatona i dezynwolturą Harolda Lloyda. Lektura dwóch tomów opowiadań Twaina wydanych przez Państwowy Instytut Wydawniczy jako „prozy krótkie i dłuższe” w ramach cyklu „Utworów wybranych” to pyszna zabawa. 

I na tym właściwie można by poprzestać, abstrahując od umiejscowienia tego pisarza w historii literatury USA i powszechnej. Dla porządku warto jednak przypomnieć, że Mark Twain (1835-1910), wielki humorysta i satyryk, to także autor dzieł przynależących do kanonu klasyki prozy dla młodzieży: „Przygód Tomka Sawyera”, „Przygód Hucka Finna”, „Królewicza i żebraka”, „Jankesa na dworze króla Artura”. 

Jest Twain bezapelacyjnie jednym z ojców nowożytnej literatury amerykańskiej i jednym z ojców specyficznego amerykańskiego humoru, tego choćby, który wyrażał się w słynnych rysunkach z „New York Timesa”, choć samego Twaina nazywano pisarzem „amerykańskiego ludu”, a jego śladów można być może dopatrzeć się w humorze amerykańskiego kina niemego, z czasów Charlie Chaplina, Bustera Keatona czy Harolda Lloyda.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...