Odrabianie lekcji Oświecenia

12 lip 2022

Epoka Oświecenia, przez ostanie trzy dekady była słabo obecna w piśmienniczej przestrzeni mimo działalności badawczej tak wybitnych uczonych jak Teresa Kostkiewiczowa, Mieczysław Klimowicz czy Andrzej Zahorski zdaje się od kilku lat wracać do należnej sobie pozycji. Co ważniejsze jednak – Oświecenie budzi zainteresowania badawcze młodych naukowców.

I bardzo dobrze, bo to przecież w końcu epoka pierwszej nowoczesności, retorta wielu myśli i zjawisk, które aktualne są do dziś. Ostatnimi czasy ukazała się m.in. cenna praca Agaty Wdowik „Nieodrobiona lekcja Oświecenia”. Być może więc polska humanistyka zaczyna tę lekcję znów odrabiać.

Sygnałem i przejawem tego jest „oświeceniowy” numer „Pamiętnika Literackiego”, na którego okładce widnieje wizerunek Świątyni Sybilli w Puławach, w której Wielka Dama Oświecenia polskiego, Izabella z Flemingów Czartoryska utworzyła oświeceniowo-klasycystyczne „sanktuarium” polskiej tradycji.

Numer otwiera szkic Romana Dąbrowskiego „Oświeceni o śmieszności (komizmie) i śmiechu. W perspektywie retorycznej, moralnej, estetycznej i jak sądzę, nieprzypadkowo. Oświecenie było epoką narodzin nowoczesnego komizmu i ironii, epoką Woltera i Krasickiego. Te kategorie, w innych epokach mające zupełnie inny (niedojrzały) sens i funkcję stanowiły istotną część intelektualnej esencji Oświecenia, a nie tylko obyczajowy, błazeński dodatek, jak w poprzednich epokach.

Emilia Olechnowicz napisała o innym przełomie egzystencjalnym, który przyniosło Oświecenie: przełomie w stosunku do ciała, w poprzednich epokach otulonego w woal tabu. O tym przełomie traktuje jej szkic „Modnej nagości brzydkie niedostatki”. Performowanie ciała w „Theatrum życia ludzkiego” Piotra Kwiatkowskiego.

Grażyna Borkowska ponownie pochyliła się nad kanonicznym dziełem polskiego oświecenia, „Mikołaja Doświadczyńskiego Przypadkach” Ignacego Krasickiego jako nad „powieścią przejścia”. Chodzi rzecz jasna o przejście mentalne, intelektualne, duchowe, które to zagadnienie stanowiło jedną z prefiguracji, „zajawek” formowania się nowoczesnej powieści. Przy Krasickim pozostajemy w szkicu Klary Leszczyńskiej-Skowron, która zajęła się „orientalnymi lekturami” biskupa-poety jako świadectwem nie tylko ówczesnej mody na „Orient”, ale także jego erudycji. Marek Dębowski przypomniał Woltera, Diderot i Marivaux jako twórców tekstów teatralnych poruszających się między klasycyzmem, sentymentalizmem i rokoko. François Rosset zajął się też typową dla Oświecenia, epoką prawdziwego zalążka czasów masowych podróży. Wspomnianą już Wielką Damą Oświecenia, księżną Izabelą Czartoryską – w blasku teatru, teatralizacji i mediów, zajęła się Irena Kadulska.

Nad pytaniem „Wszystkie kobiety są diabła warte”? zastanawia się Danuta Kowalewska, pokazując je jako „niewolnice mody i ofiary mężczyzn w „modnych” komediach Wojciecha Bogusławskiego”, a tematykę tę uzupełnia Bożena Mazurkowa w „Spazmach i waporach w literackich kreacjach polskich pisarze XVIII i XIX wieku”. O prozaicznych „Jana Potockiego kłopotach z pocztą” opowiada Janusz Ryba. Ostatni szkic tego zestawu umiejscawia tradycję oświeceniową z naszej współczesności. Paweł Kaczyński przeanalizował „Preteksty, aktualizacje, parabole. Rozrachunki ze współczesnością i rozważania o problemach uniwersalnych w kostiumie oświeceniowym (w literaturze polskiej lat 1956-1989). W ramach materiałów i notatek Elżbieta Skibińska na pisała o polskim przekładzie jednego z tekstów Monteskiusza, Alicja Grześkowiak-Krwawicz o przekładach Konstytucji 3 Maja, a Krystyna Maksymowicz o literackim wizerunku Barbary z Bielińskich Kossowskiej, sawantki, patriotki i piękności stanisławowskiej Rzeczypospolitej.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...