Koalicja 15 października i nowa większość w Trybunale Konstytucyjnym szykują się do uzdrowienia tegoż organu konstytucyjnego, a raczej przejęcia kontroli nad Trybunałem.
Prokuratura kierowana przez prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz prokuratura krajowego Dariusza Korneluka przyspiesza proces rozliczeń poprzedniej władzy i nasila walkę z mafią paliwową i jej pralnią pieniędzy giełdą kryptowalut Zondacrypto.
Trybunał Konstytucyjny powinien być uzdrowiony już dawno. Koalicja od przejęcia władzy w Polsce tolerowała sędziów dublerów i nie obsadzała wakatów w Trybunale, tracąc cenny czas i pomagając zniszczyć autorytet tej instytucji państwa prawa.
Najwyższy czas podjąć skuteczne działania.
Powolność rozliczeń złodziejstwa poprzedniej ekipy budziła rosnące zniecierpliwienie w elektoracie zwycięskiej koalicji, a więc ostatnie działania zostały dobrze przyjęte, zwłaszcza w grupie najwierniejszych zwolenników. Umoczenie polityków opozycyjnej prawicy w aferę Zondacrypto z pewnością wywołuje rezonans w szerszych grupach wyborców i skuteczność działania prokuratury i ewentualnie sądu przyniesie punkty dodatnie obozowi władzy. Prokuratura działa w tym przypadku z pewnością w interesie publicznym, a zwłaszcza osób poszkodowanych.
Zagrożenie ze wschodu, na razie w postaci dywersji i walki informacyjnej, ale również systematycznego testowania naszej obrony powietrznej kraju, skłania rząd do ciągłego ostrzegania społeczeństwa i jest argumentem na rzecz zwiększonego finansowania modernizacji armii. Problem w tym, że ciągłe podnoszenie alarmu powszednieje i w razie poważnego i bezpośredniego zagrożenia ludzie apele władzy mogą zlekceważyć.
Koalicja miesza też w podzielonej prawicy, wspierając na ten przykład kandydata rozłamowego Rozwoju Plus na wicemarszałka Sejmu kosztem większego klubu opozycyjnego – PiSu.
Jeżeli jednak Koalicja uznała takie działania za podstawową oś nadchodzącej w przyszłym roku kampanii wyborczej to obawiam się, że jest to pomysł daleko niewystarczający. Danie satysfakcji najwierniejszym wyborcom nie wystarczy do ponownego uzyskania większości głosów i mandatów w parlamencie.
Aby uzyskać sukces, przede wszystkim nie można zmarnować głosów wyborców oddawanych na mniejsze partie. Jeżeli nie dojdzie do zbudowania jednej wspólnej listy to z pewnością niezbędne jest ponowne zjednoczenie lewicy, a PSL powinno się wesprzeć na centrowych środowiskach tworząc nową wersję Trzeciej Drogi.
Najważniejsze jest jednak rozwiązanie problemów, którymi realnie żyją ludzie.
Nie da się uciec od problemów publicznej służby zdrowia czy rosnących kolejek w sądach. Trzeba wziąć byka za rogi.
Wyborcy nie wybaczą Koalicji odłożenia kwestii niekontrolowanych płac lekarzy i jednocześnie cięcia limitów zabiegów w szpitalach i rosnących kolejek do lekarzy specjalistów.
W miarę rosnących systematycznie cen paliw i w konsekwencji rosnących cen towarów i usług wyborcy z coraz mniejszym zrozumieniem będą słuchać o awanturnictwie Trumpa w Zatoce Perskiej czy prezydenckiej blokadzie ustaw Karola Nawrockiego. Tym bardziej, że aż się prosi, aby ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych połączyć z ustawą Ceny Paliw Niżej i tym samym utrudnić wkładanie kija w szprychy rządu przez prezydenta. Można to było zrobić już w marcu. Można też przecież działaniami właścicielskimi ograniczyć bajońskie zyski Orlenu – monopolisty na polskim rynku.
Nie można też ludzi uszczęśliwiać na siłę, np. dietą planetarną w szkołach.
Dla ludzi traktujących poważnie głoszone zasady i programy wyborcze problemem jest nie tylko powołanie ministra Berka w skład Trybunału Konstytucyjnego, ale również wybiórcze traktowanie samej Konstytucji i ustaw. Zastosowanie ministerialnych rozporządzeń i interpretacji prawnych do zakotwiczenia w systemie prawnym małżeństw homoseksualnych zawartych za granicą z pominięciem obowiązujących ustaw i samej Konstytucji jest drogą na skróty, która starszym obywatelom może przypominać tzw. prawo powielaczowe rodem z PRL i raczej nie jest gwarancją stabilizacji prawnej tej grupy obywateli.
Niezbędna jest ustawa o związkach partnerskich czy jak chcą inni o statusie osoby bliskiej, wydyskutowana ponad podziałami politycznymi.
Konieczny jest też rzetelny przegląd przez partie koalicyjne własnych programów wyborczych, ale przede wszystkim wspólnych zobowiązań koalicji 15 października i podjęcie na nowo spraw, które można załatwić wspólnie do końca kadencji parlamentu.












