Nie starczyło mocy

21 lut 2017

Justyna Kowalczyk w ostatnim starcie przed mistrzostwami świata w Lahti podjęła rękawicę rzuconą jej przez Marit Bjoergen i inne skandynawskie biegaczki. Na trasie w Otepaea naszej „Królowej zimy” na jej koronnym dystansie 10 km stylem klasycznym sił starczyło tylko na zajęcie piątego miejsca.

Kowalczyk wielokrotnie podkreślała, że lubi startować w Otepaeae. To właśnie w tym estońskim ośrodku narciarskim po raz pierwszy w karierze stanęła na podium w zawodach Pucharu Świata, tu też odniosła swojej pierwsze zwycięstwo. W sumie nasza najlepsza biegaczka triumfowała na tych trasach aż pięciokrotnie. Było to zatem dla Polki wręcz wymarzone miejsce, żeby w przededniu rozpoczęcia mistrzostw świata w Lahti sprawdzić swoją aktualną dyspozycję w konfrontacji z zawodniczkami z czołówki. Dwa tygodnie temu Kowalczyk wygrała bieg łączony w Pjongczangu, ale tam nie było najlepszych. Do Estonii przyjechały już wszystkie, z wyjątkiem Szwedki Stiny Nilsson. I każda z biegaczek miała chęć sprawdzić formę przed walka o medale, bo każda przygotowywała się w innym miejscu. Większość trenowała w górach, np. Amerykanki w Szwecji, Marit Bjoergen w Davos, a Krista Parmakoski w Livigno.
Polka ruszyła na trasę z numerem 29. Na pierwszym pomiarze czasu, po 2,5 km, zameldowała się z czasem 7,5 minuty. Przez chwilę była na prowadzeniu, ale to się zmieniło gdy na trasę wyruszyły zawodniczki z czołówki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Szybsze od Kowalczyk były Heidi Weng (4,3 s) oraz niezniszczalna Marit Bjoergen (7,8 s), a potem jeszcze Szwedka Charlotte Kalla. Po 3,8 km przewaga Bjoergen nad Kowalczyk urosła do 17,1 s, ale do trzeciej Weng Polka traciła już tylko 2,9 s, a druga Kalla biegła za Bjoergen ze stratą 10 s. Norweska multimedalistka z każdym kolejnym kilometrem powiększała jednak przewagę. Na półmetku wyprzedzała Kallę o 17,5 s, Weng już o 25,6 s, a Kowalczyk – o 28,7 s.
Zanosiło się, że ta czwórka rozstrzygnie między sobą walkę o miejsca na podium. Po 7,5 km było już jednak jasne, że Wygra Bjoergen, bo miała na 2,5 km przed metą 45 s przewagi nad Weng i Kowalczyk, a po 8,8 km – ponad 50 s. Jedynie Kalla dotrzymywała jej tempa, choć i ona zaczęła tracić kolejne sekundy i ostatecznie przegrała różnicą 26,5 s. Trzecie miejsce zajęła Weng, a wyraźnie tracąca siły pod koniec dystansu Kowalczyk musiała jeszcze uznać wyższość kolejnej Norweżki Ingvild Flugstad Oestberg i zakończyła zawody na piątej pozycji, z gigantyczna stratą do zwyciężczyni 1.19,7.
W tym sezonie w dwóch biegach na 10 km stylem klasycznym, w Kuusamo i Lillehammer, Kowalczyk zajmowała dziewiąte lokaty, więc piąte miejsce wywalczone w Otepaeae budzi pewną nadzieję na medal w Lahti. Warto pamięta, że na tym dystansie trzy lata temu na igrzyskach w Soczi Kowalczyk zdobyła złoty medal.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...