Finałowa rywalizacja Bidena i Sandersa

16 mar 2020

O nominację kandydata Partii Demokratycznej w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA ubiegała się rekordowa liczba kandydatów, aż 30-tu. Stopniowo kandydaci wycofywali się, albo z braku poparcia, albo z braku pieniędzy na kosztowną kampanię. Dziś na placu boju zostało tylko dwóch kandydatów, którzy mają szansę na uzyskanie nominacji na konwencji Partii Demokratycznej. 13-16 lipca br. w Milwaukee w stanie Wisconsin: 76 letni Joe Biden i 78 letni Bernie Sanders.

Obaj reprezentują różne skrzydła polityczne. Biden uważany jest za przedstawiciela umiarkowanych demokratów. Sanders natomiast, który mówi o sobie, że jest socjalistą reprezentuje bardziej liberalne lewicowe skrzydło w Partii Demokratycznej.
We wcześniejszym etapie kampanii wyborczej Biden był atakowany przez swych demokratycznych rywali za swój oględny stosunek do rasizmu i do praw obywatelskich. Osobiście podkreśla swoje od pół wieku doświadczenie w polityce i 8 lat aktywnej wiceprezydentury przy Obamie. W debatach ze swymi demokratycznymi rywalami zarzucał im, że „wy mówicie różne rzeczy podczas, gdy ja wszystko to robiłem” i podkreślił, że w tych wyborach „rozgrywa się bitwa o duszę narodu”.
Bernie Sanders, choć uważa się za socjalistę i rzecznika ludzi nieuprzywilejowanych nie jest biednym człowiekiem. Jest milionerem. Jego majątek oceniany jest na ponad 2 mld. dolarów i pochodzi głównie z honorariów za książki. Podkreślam, że uczciwie płaci podatki. Jego dochód w 2019 r. wyniósł 566 421 dol. z czego jako podatek federalny odprowadził 137 573 dol. Prawie 19 tys. dol. przeznaczył na cele charytatywne. Niektórzy jego krytycy powątpiewają, czy człowiek tak zasobny może skutecznie bronić interesów biedniejszej części społeczeństwa amerykańskiego. Menadżer kampanii wyborczej Sandersa Faiz Shakir twierdzi, że majątek Sandersa „ma zerowy wpływ” na jego poglądy polityczne. Przeciwnicy Sandersa zarzucają mu, że jego propozycje społeczno-gospodarcze są zbyt kosztowne.
Warto zwrócić uwagę, że najstarszy kandydat na prezydenta cieszy się masowym poparciem młodych wyborców. Również popularny jest jego postulat podniesienia płacy minimalnej do 15 dol. za godz. Biden natomiast ma więcej pieniędzy na kampanię wyborczą oraz wsparcie establishmentu Partii Demokratycznej. Najnowszy sondaż ogólnokrajowy CNN wykazał, że wśród demokratów 52 proc. preferuje na prezydenta Joe Bidena. Za Sandersem zaś opowiada się 36 proc. ankietowanych.
W niniejszym artykule porównuję programy wyborcze obu głównych pretendentów do ubiegania się o nominację kandydata Partii Demokratycznej w rywalizacji z republikaninem, obecnym prezydentem Donaldem Trumpem. W polityce zagranicznej nie ma poważniejszych różnic między Bidenem i Sandersem. Dlatego uwagę czytelników zwrócę na to co różni obu rywali w sprawach polityki wewnętrznej USA, ponieważ ten obszar ma największe znaczenie dla wyborców amerykańskich.
W przeciwieństwie do prezydenta Trumpa, który uważa, że nie ma na świecie kryzysu klimatycznego i nie ma potrzeby przestrzegać międzynarodowej konwencji z Paryża z 12 grudnia 2015 r., obaj demokratyczni pretendenci uważają, że jest to poważny problem. Biden przedstawił plan wyeliminowania do 2050 r. gazów szkodliwych dla środowiska człowieka. Zapowiada powrót Stanów Zjednoczonych do paryskiego porozumienia klimatycznego. Realizacja jego planów w tej dziedzinie ma kosztować 1,7 bln dol. w ciągu pierwszych 10 lat. Sanders, który ostro krytykuje Trumpa za wycofanie się Stanów Zjednoczonych z paryskiego porozumienia klimatycznego przedstawił własny konkretny plan rozwiązania kryzysu klimatycznego. Ma on kosztować 16,3 bln dolarów w ciągu 15 lat. Źródłem dochodów na ten cel będą pieniądze ze sprzedaży czystej energii pochodzącej z publicznych instytucji.
Zarówno Biden jak i Sanders mają program zwiększenia przez Amerykanów dostępu do służby zdrowia. Mimo pewnego postępu jaki w tej dziedzinie dokonał się za prezydentury Obamy jest to nadal poważny problem dla dziesiątków milionów Amerykanów.
Sanders nie chce zmieniać obecnej struktury w służbie zdrowia, natomiast proponuje znacjonalizować sektor ubezpieczeń zdrowotnych. Dodatkowe środki na ochronę zdrowia proponuje zdobyć poprzez wyeliminowanie decyzji Trumpa z 2017 r. o redukcji podatków dla bogatych Amerykanów.
Sprawy imigracji są nie tylko przedmiotem sporu między demokratami i republikanami, ale także są różnice w poglądach Bidena i Sandersa. Biden proponuje drogę do uzyskania obywatelstwa dla nielegalnych imigrantów przebywających na terenie Stanów Zjednoczonych. Proponuje on również podniesienie limitu przyjęć imigrantów w skali rocznej z 18 tys. do 125 tys. Biden jest przeciwny karaniu nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do USA z zamiarem ubiegania się o azyl.
Sanders jest zwolennikiem moratorium na deportacje. Jest przeciwny budowie muru na granicy z Meksykiem i separacji małżeńskiej imigrantów. Proponuje on również reorganizację struktur rządu amerykańskiego odpowiedzialnych za sprawy imigracji.
Przedmiotem dyskusji w tegorocznej kampanii wyborczej są sprawy edukacji. Biden proponuje zwiększyć środki finansowe na pomoc dla szkolnictwa w biedniejszych dzielnicach. Proponuje on również bezpłatne studia w dwuletnich collegach. Koszt tego programu wycenia na 750 mld rocznie.
Dziesięciopunktowy program edukacyjny Sandersa przewiduje m.in. podwyżkę uposażeń nauczycieli do 60 tys. dol. rocznie, bezpłatne posiłki dla uczniów i rozbudowany program wakacyjny dla uczniów. Jeżeli chodzi o wyższe studia to program Sandersa zwany „college for all” („college dla wszystkich”) postuluje zniesienie czesnego we wszystkich publicznych uczelniach. Pieniądze na realizację tego programu ocenianego na 2,2 bln dol. proponuje on, aby pozyskać z podniesienia podatków na firmy z Wall Street.
Przedmiotem kampanii wyborczej demokratów jest również kwestia dostępu do broni i przestępczość wynikająca z tego dostępu. Biden proponuje, aby posiadacze broni ofensywnej albo odstąpili tę broń rządowi federalnemu, albo zarejestrowali ją w agencji rządowej. Zamierza on przeznaczyć 900 mln dol. na walkę z użyciem broni w 40 miastach o najwyższej przestępczości z użyciem broni. Zapowiada on zniesienie ochrony producentów broni z powodu jej użycia w aktach przestępczych. Postuluje również zaostrzenie kontroli przy sprzedaży broni.
Sanders w przeszłości nie był zwolennikiem ograniczenia dostępu do broni. Teraz domaga się silniejszej kontroli w dostępie do broni ofensywnej, automatycznej. Postuluje zaostrzenia kary dla osoby, która kupuje broń dla kogoś kto nie ma prawa do posiadania broni. Domaga się on również zakazu posiadania przez obywateli broni z dużymi magazynami.
Wszystko więc wskazuje, że decydująca walka o nominacje kandydata Partii Demokratycznej w listopadowych wyborach prezydenckich rozegra się między Joe Bidenem i Bernie Sandersem, chociaż zdecydowanie większe szanse na uzyskanie nominacji ma oczywiście Biden, który odniósł więcej zwycięstw w dotychczasowych prawyborach.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Sprawdź również