Kryzys w Washington Post. Redaktor naczelny odchodzi po masowych zwolnieniach

8 lut 2026

Washington Post pogrąża się w najpoważniejszym kryzysie od dekad. Will Lewis ogłosił nagłe odejście z funkcji dyrektora zarządzającego i redaktora naczelnego kilka dni po ujawnieniu planu drastycznych zwolnień obejmujących około jedną trzecią załogi. Decyzja zapadła w kontekście głębokiego załamania finansowego, masowej utraty subskrybentów oraz narastających oskarżeń, że właściciel gazety Jeff Bezos podporządkował jej linię redakcyjną własnym interesom politycznym i biznesowym, składając faktyczny hołd administracji Donalda Trumpa.

Washington Post poinformował o natychmiastowym odejściu Willa Lewisa, który kierował gazetą od 2023 roku. W e-mailu do pracowników napisał, że po dwóch latach tzw. transformacji uznał ten moment za właściwy, by ustąpić. Lewis został zatrudniony z mandatem menedżerskim do „ustabilizowania” sytuacji finansowej tytułu, w realiach rosnącej presji właścicielskiej. Jego obowiązki przejął tymczasowo Jeff D’Onofrio, dotychczasowy dyrektor finansowy, wywodzący się z sektora reklamy cyfrowej i platform technologicznych.

Rezygnacja Lewisa nastąpiła bezpośrednio po ogłoszeniu planu zwolnienia ponad 300 pracowników, czyli około 33 procent całej załogi. Redukcje objęły znaczną część korespondentów zagranicznych, w tym zespoły relacjonujące rosyjską inwazję na Ukrainę, Bliski Wschód oraz Rosję, a także działy sportu, książek, podcastów, lokalnych serwisów i infografiki. Były redaktor naczelny Martin Baron określił ten moment jako jeden z najciemniejszych w historii gazety.

Kadencja ustępującego naczelnego zbiegła się z przyspieszonym załamaniem modelu biznesowego Washington Post, które było skutkiem nie tylko zmian rynkowych, lecz także decyzji właścicielskich podważających tożsamość marki. Gazeta notowała straty rzędu około 77 milionów dolarów w 2023 roku i blisko 100 milionów dolarów w 2024 roku, przy jednoczesnym gwałtownym spadku ruchu z wyszukiwarek i odpływie audytorium. W wewnętrznych komunikatach kierownictwo mówiło o utracie niemal połowy ruchu w porównaniu z 2020 rokiem.

Punktem zwrotnym okazała się kampania prezydencka 2024 roku. Wbrew dotychczasowej tradycji redakcja została zablokowana przed udzieleniem poparcia kandydatce Demokratów Kamali Harris, a Washington Post ogłosił, że nie będzie popierał żadnego kandydata – ani wtedy, ani w przyszłości. Decyzja została powszechnie odebrana jako ingerencja właścicielska. W krótkim czasie doszło do masowych rezygnacji z subskrypcji; według dostępnych szacunków gazeta straciła około 250 tysięcy cyfrowych abonentów.

Równolegle Jeff Bezos otwarcie zaczął ingerować w linię działu opinii. W lutym 2025 roku publicznie zadeklarował, że publikowane komentarze mają opierać się na dwóch filarach: wolnym rynku i wolnościach osobistych, a poglądy podważające te ramy powinny szukać miejsca gdzie indziej. W reakcji na tę decyzję z funkcji szefa działu opinii odszedł David Shipley. Dla wielu dziennikarzy był to moment formalnego końca redakcyjnej autonomii.

Zmiana kursu zbiegła się z demonstracyjnym zbliżeniem Bezosa do Donalda Trumpa. Właściciel Washington Post pojawił się wśród technologicznych miliarderów podczas inauguracji prezydenta, a należący do jego imperium Amazon sfinansował kosztowny film poświęcony Melanii Trump. Jednocześnie firmy Bezosa utrzymują kluczowe kontrakty z rządem federalnym – od chmury obliczeniowej po sektor kosmiczny – co w oczach krytyków czyni deklaracje neutralności redakcyjnej niewiarygodnymi.

Efektem jest marginalizacja Washington Post jako instytucji opiniotwórczej. Podczas gdy w czasie pierwszej kadencji Trumpa gazeta wyprzedzała New York Times pod względem cytowalności i wpływu, po 2024 roku jej pozycja gwałtownie osłabła. W tym samym czasie New York Times przeżył ponowny boom: w 2025 roku pozyskał około 1,4–1,5 miliona nowych subskrybentów cyfrowych i osiągnął setki milionów dolarów dodatniego wyniku operacyjnego. Kontrast stał się brutalny i policzalny.

Oczywiście kierownictwo biznesowe Washington Post, podporządkowane Jeffowi Bezosowi, zaczęło twierdzić, że spadek liczby odbiorców wynika z rzekomego prezentowania „jednego, liberalnego punktu widzenia”. Ta narracja – wygodna i politycznie bezpieczna – miała tłumaczyć odpływ czytelników jako efekt nadmiernej jednoznaczności redakcyjnej i braku atrakcyjności dla konserwatywnych odbiorców, w tym elektoratu MAGA. Z tego poziomu sformułowano tezę o potrzebie „równowagi ideologicznej”, która posłużyła jako uzasadnienie dla przesunięcia działu opinii w stronę „bardziej wolnorynkowej” i rzekomo „zróżnicowanej” linii. Dla wielu dziennikarzy i obserwatorów była to jednak zasłona dymna: Washington Post nie został osłabiony przez wyrazistość, lecz przez właścicielską ingerencję, próbę przypodobania się władzy i świadome rozmycie własnej tożsamości. To decyzje podejmowane ponad redakcją – a nie rzekoma jednostronność newsroomu – podważyły zaufanie najbardziej lojalnych czytelników, a ich konsekwencje służą obecnie jako pretekst do masowych cięć.

Washington Post zapisał się w historii amerykańskiej demokracji dzięki ujawnieniu afery Watergate. Hasło Demokracja umiera w ciemności miało sens tylko wtedy, gdy światła nie gaszono od środka. Odejście Willa Lewisa domyka proces, w którym jeden z najważniejszych tytułów prasowych świata został sprowadzony do bezpiecznego, politycznie ułożonego produktu. Odpowiedzialność za ten stan spoczywa dziś bezpośrednio na Jeffie Bezosie i jego decyzji, by interes oligarchy postawić ponad rolą mediów jako strażnika demokracji.

„Nigdy wcześniej właściciel Posta nie narzucał redakcji ram ideologicznych – nawet w epoce Watergate, Nixona i Pentagon Papers.

Najnowsze

Sprawdź również

V Plenum KC KPCh w październiku. Omówiono gospodarkę Chin

V Plenum KC KPCh w październiku. Omówiono gospodarkę Chin

Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin na zebraniu 30 lipca podjęto decyzję o zwołaniu w październiku tego roku w Pekinie V Plenum Komitetu Centralnego KPCh XX kadencji. Głównym punktem obrad będzie przedstawienie przez Biuro Polityczne...

Spotkanie przywódców Chin i Słowacji w Pekinie

Spotkanie przywódców Chin i Słowacji w Pekinie

Drzewo przyjaźni chińsko-słowackiej ma głębokie korzenie i bujne liście – powiedział 28 lipca przewodniczący Chin, Xi Jinping, w Pekinie, w Wielkiej Hali Ludowej, podczas rozmów z prezydentem Słowacji, Petrem Pellegrinim, który przebywa z wizytą państwową w Chinach....

Trump deportuje migrantów do państw Afryki. Amnesty alarmuje

Trump deportuje migrantów do państw Afryki. Amnesty alarmuje

Administracja Donalda Trumpa rozszerza deportacje do państw trzecich, wysyłając ludzi do krajów, których nie są obywatelami i z którymi często nie mają żadnych związków. Według Amnesty International w ciągu roku do państw afrykańskich przetransportowano w ten sposób...

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...