13 lipca 2024

loader

Sojusz rosyjsko-północnokoreański rozkwita

fot. Wikipedia Commons

Cztery i pół roku po spotkaniu we Władywostoku, przywódcy Rosji i Korei Północnej ponownie zasiedli przy jednym stole, tym razem w kosmodromie Wostocznyj w południowo-wschodniej Rosji.

Lokalizacja nie została wybrana przypadkowo, służąc jako symboliczne tło dla pokazu jedności i braterstwa między dwoma pariasami na arenie międzynarodowej. Niemniej jednak należy podchodzić do tych symboli z rezerwą: ostatnia misja, która wystartowała z Wostocznyju 11 sierpnia, zakończyła się katastrofą. Sonda kosmiczna Luna-25, transportowana przez rakietę Sojuz, roztrzaskała się na powierzchni Księżyca, ukazując problemy Rosji w eksploracji kosmosu.

Mimo to Putin jest zdecydowany wesprzeć Kima. „Lider Korei Północnej wyraźnie interesuje się technologią rakietową. Również oni próbują rozwijać swój program kosmiczny. Dlatego tu jesteśmy” – zaznaczył prezydent Rosji. W sierpniu, po raz drugi w ciągu trzech miesięcy, Korea Północna nie zdołała wprowadzić szpiegowskiego satelity na orbitę. Wydaje się, że potrzebują wsparcia od swojego rosyjskiego partnera, który obecnie nie przejmuje się zbytnio przestrzeganiem sankcji ONZ wobec Pjongjangu, włączając w to zakaz transferu technologii wojskowych.

Kolejnym potencjalnym obszarem transferu technologii, na który Rosja mogłaby się zgodzić, są nowatorskie rozwiązania w dziedzinie rakiet balistycznych przenoszonych przez okręty podwodne z głowicami nuklearnymi. W ostatnim tygodniu, w obecności Kim Dzong Una, reżim uroczyście zainaugurował służbę swojego najnowszego okrętu podwodnego, nazwanego Hero Kim Kun Ok, zbudowanego w stoczniach w Sinpho. Prezentowany jako „nowy taktyczny okręt podwodny z napędem jądrowym”, jest to w rzeczywistości okręt klasy Sinpo-C, czyli ulepszona i zmodernizowana wersja okrętu Romeo zaprojektowanego w Rosji z silnikiem Diesla.

Kim może skorzystać ze swojej wizyty w dalekim wschodzie Rosji, aby prosić o pomoc żywnościową i energetyczną. Kraj ten boryka się z poważnym kryzysem żywnościowym, spowodowanym pogorszeniem się sytuacji ekonomicznej i zakłóceniami w państwowym systemie zaopatrzenia w żywność.

Z kolei Putin pilnie potrzebuje amunicji, którą Korea Północna produkuje i magazynuje. Podczas zbrojnej napaści na Ukrainę rosyjska armia wystrzeliła między 10 a 11 milionów pocisków artyleryjskich w samym 2022 roku i obecnie według szacunków zużywa między 10 000 a 20 000 dziennie. Chociaż informacje te są niezweryfikowane, reżim Korei Północnej prawdopodobnie posiada znaczący zapas pocisków artyleryjskich i rakiet kompatybilnych z bronią z ery sowieckiej, oraz odpowiednią zdolność produkcyjną, by uzupełnić niedobory rosyjskiej armii.

Ważną kwestią dla Putina pozostaje również siła robocza, którą Korea Północna może zaoferować. W przeszłości Związek Radziecki, a później Rosja, sprowadzały pracowników z Korei Północnej. Czy ten program zostanie wznowiony? Od sankcji nałożonych w 2017 roku, po próbach jądrowych i testach rakiet balistycznych Korei Północnej, takie wymiany są zabronione przez ONZ. Jednak Putin nie przejmuje się przecież zbytnio przestrzeganiem międzynarodowych norm.

l/jm/al

Redakcja

Poprzedni

Lewica ma plan na ochronę zdrowia

Następny

Dzieci w USA coraz biedniejsze