Kadra siatkarzy ćwiczy w Zakopanem

Siatkarze powołani przez trenera Vitala Heynena do kadry na mistrzostwa świata zakończyli krótkie wakacje i zjechali do Zakopanego, gdzie w tamtejszym COS rozpoczęli ostatnie przygotowania do obrony na parkietach w Bułgarii i Włoszech mistrzowskiego tytułu wywalczonego cztery lata temu w Polsce.

 

Kadra biało-czerwonych trenuje w Zakopanem od 29 lipca. Zgrupowanie w stolicy polskich Tatr to dla zawodników miła odmiana, bo ich stałym miejscem spotkań jest zwykle Spała. „Mamy tutaj bardzo ładne widoki, ośrodek jest świetny i niczego nam w nim nie brakuje. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko ćwiczyć” – stwierdził jeden z nowych graczy naszej reprezentacji, Jakub Kochanowski. Zawodnicy są zadowoleni nie tylko z warunków treningowych, ale też z atrakcji jakie oferuje Zakopane w czasie wolnym, a których nie ma Spale. Nie wszyscy jednak zamierzają iść w ślady swojego trenera, bo Belg następnego dnia po przyjeździe do Zakopanego wszedł na Rysy i pochwalił się tym wyczynem na jednym z portali społecznościowych. Nasi siatkarze są wdzięczni belgijskiemu szkoleniowcowi, że potrafił w swoich planach wygospodarować dla nich trzytygodniowe wakacje, jeden z dłuższych w tej części sezonu w ostatnich latach. Wrócili z nich zrelaksowani i wypoczęci, ale już po trzech dniach trenowali na maksymalnych obrotach.

Wraz z piętnastką kadrowiczów przez cztery dni w zakopiańskim ośrodku trenował też Wilfredo Leon, który za rok o tej porze będzie już pełnoprawnym reprezentantem Polski, ale na razie tylko zapoznaje się z atmosferą kadry i swoimi nowymi kolegami. „Wilfredo jest najlepszym siatkarzem na świecie, więc my się cieszymy, że chce z nami grać. Ma nasze obywatelstwo, żonę Polkę, mają dziecko, on mówi świetnie po polsku. Fajnie, że mamy takiego zawodnika i że w przyszłym roku już do nas dołączy” – ocenił wizytę Kubańczyka Mateusz Bieniek. Kapitan reprezentacji Michał Kubiak nie omieszkał jednak zauważyć, że póki co naszą reprezentację czeka występ na mistrzostwach świata i będzie tam musiała poradzić sobie bez Leona, więc wszelkie rozważania o jego przyszłym wpływie na grę naszego zespołu ją na razie pozbawione sensu.
Przed wyjazdem na mistrzostwa świata biało-czerwoni zmierzą się w meczach towarzyskich z Kamerunem (18 sierpnia) i Belgią (4 i 5 września), a także zagrają w Memoriale Wagnera w Krakowie (24-26 sierpnia), z udziałem zespołów Rosji, Francji i Kanady.

Mistrzostwa świata w Bułgarii i we Włoszech rozpoczynają się 9 września. Pierwszy mecz Polacy zagrają trzy dni później. Biało-Czerwoni w grupie D zmierzą się z Kubą, Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią. Nasi siatkarze nie lekceważą żadnego z przeciwników, ale przed żadnym nie czują przesadnego respektu. Przewidują, że najtrudniejsza przeprawa może ich czekać z Iranem, z którym ostatnio przegrali w Lidze Narodów, ale od kilku lat jest to dla biało-czerwonych zawsze niewygodny rywal. „Naszym celem jest obrona złotego medalu, czyli musimy wygrywać z wszystkimi, jeśli chcemy go osiągnąć, ale czy tak będzie, to się okaże dopiero we wrześniu” – podsumował Bartosz Kwolek.