Kadra na Austrię i Słowenię

Trener naszej piłkarskiej reprezentacji Jerzy Brzęczek powołał kadrę na mecze eliminacji Euro 2020 ze Słowenią (6 września) i Austrią (9 września). Wśród 27 zaproszonych na zgrupowanie zawodników znalazł się tylko jeden nowy zawodnik – Krystian Bielik, grający obecnie w drugoligowym angielskim Derby County.

Brzęczek w ostatni weekend przed ogłoszeniem powołań zrobił wypad do Włoch, gdzie oglądał mecze Fiorentiny z Napoli (3:4) i Sampdorii Genua z Lazio Rzym (0:3). W pierwszym interesował go tylko występ Piotra Zielińskiego (Arkadiusz Milik z powodów zdrowotnych znalazł się poza kadrą Napoli), natomiast w drugim Karola Linettego i Bartosza Bereszyńskiego. Cała trójka wypadła przeciętnie, ale zaproszenia na zgrupowanie reprezentacji dostała, podobnie jak rekonwalescent Milik, a także znajdujący się w słabiutkiej formie Krzysztof Piątek z AC Milan oraz wciąż grzejący ławę w Atlancie Bergamo Arkadiusz Reca.

Słaba jak na razie dyspozycja wymienionych wyżej graczy nie jest wielkim problemem. Bereszyński na prawej obronie ostatnio i tak przegrywał rywalizacje z regularnie i dobrze grającym w Dynamie Kijów Tomaszem Kędziorą, a na lewej flance był wystawiany jedynie z konieczności, gdy nie mógł grać Maciej Rybus. Kłopotem Brzęczka może być kiepska forma Kamila Glika, który jest ostro krytykowany za swoje występy w AS Monaco w tym sezonie. Na zastąpienie Glika innym z powołanych stoperów, Michałem Pazdanem czy debiutantem Krystianem Bielikiem, selekcjoner pewnie się nie odważy, bo Glik jest jednym z filarów zespołu i jego kluczowych postaci. Żeby stracić miejsce w podstawowej jedenastce biało-czerwonych, musiałby zaliczyć jakiś wyjątkowo kompromitujący występ. Miejmy nadzieję, że z Austrią i Słowenią do tego nie dojdzie.

Na przeciwnym biegunie jeśli chodzi o aktualną formę, na pewno są natomiast Robert Lewandowski, który zaczął nowy sezon Bundesligi od strzelenia pięciu goli w dwóch pierwszych kolejkach, a także błyszczący w rosyjskiej lidze Grzegorz Krychowiak. Dobre noty zbierają też Kamil Grosicki i Mateusz Klich. Większość kadrowiczów ma pewne miejsca w składach swoich klubowych zespołów. W miniony weekend nie grali tylko Artur Jędrzejczyk, który odpoczywał przed rewanżowym meczem z Glasgow Rangers w Lidze Europy, Maciej Rybus, wspomniani już wcześniej Milik i Reca oraz Damian Kądzior, którego Dinamo Zagrzeb przełożyło ligowe spotkanie.
Wypada odnotować, że po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił do kadry Jakub Błaszczykowski, natomiast tym razem powołania nie dostał rywalizujący z nim o miejsce na prawej pomocy grający na co dzień w Chicago Fire 23-letni Przemysław Frankowski. Młode pokolenie graczy ma jednak mocną reprezentację, bo powołania dostali niedawni młodzieżowcy – Dawid Kownacki, Sebastian Szymański, Robert Gumny oraz wymieniony już wcześniej Krystian Bielik.

Kadra Polski na wrześniowe mecze e. ME 2020
Bramkarze:
Łukasz Fabiański (West Ham United, Anglia), Łukasz Skorupski (FC Bologna, Włochy), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn, Włochy);
Obrońcy:
Jan Bednarek (Southampton, Anglia), Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua, Włochy), Thiago Cionek (SPAL 2013, Włochy), Kamil Glik (AS Monaco, Francja), Robert Gumny (Lech Poznań), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów, Ukraina), Michał Pazdan (Ankaragucu, Turcja), Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo, Włochy), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa, Rosja);
Pomocnicy:
Krystian Bielik (Derby County, Anglia), Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad, Bułgaria), Kamil Grosicki (Hull City, Anglia), Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb, Chorwacja), Mateusz Klich (Leeds United, Anglia), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa, Rosja), Karol Linetty (Sampdoria Genua, Włochy), Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa, Rosja), Piotr Zieliński (SSC Napoli, Włochy);
Napastnicy:
Dawid Kownacki (Fortuna Duesseldorf, Niemcy), Robert Lewandowski (Bayern Monachium, Niemcy), Arkadiusz Milik (SSC Napoli, Włochy), Krzysztof Piątek (AC Milan, Włochy).

 

Kadrowicze już są w formie

Z kadrowiczów Jerzego Brzęczka znakomitą formą już na początku roku błyszczą niemal wszyscy, którzy wznowili już rozgrywki ze swoimi klubowymi drużynami. Znakomite recenzje zbiera zwłaszcza Arkadiusz Milik.

Milik przeżywa jeden z najlepszych okresów w swojej karierze, a na pewno najlepszy w barwach SSC Napoli. Reprezentant Polski w miniony weekend popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego w wygranym przez ekipę z Neapolu 2:1 meczu z Lazio Rzym w 20. kolejce Serie A. Milik ma już na koncie 11 ligowych trafień. Więcej goli od niego (po 14) mają Cristiano Ronaldo z Juventusu Turyn, Fabio Quagliarella z Sampdorii Genua, David Zapata z Atalanty Bergamo oraz rodak Krzysztof Piątek z Genoi, który zdobył dotąd 13 bramek, ale w tej kolejce pauzował. We Włoszech w tej chwili najgłośniej jest o tych dwóch polskich piłkarzach, lecz o Miliku mówi się w kontekście jego strzeleckiej dyspozycji, natomiast w przypadku Piątka medialny zgiełk związany jest głównie z jego transferem do AC Milan.

Trener SSC Napoli Carlo Ancelotti nie szczędzi pochwał swojemu podopiecznemu. „Milik prawie dwa lata zmagał się z poważnymi kontuzjami, dlatego musieliśmy na niego czekać, ale zawsze wiedzieliśmy, że warto. I on tera to potwierdza. Potrzebował czasu na osiągnięcie optymalnej formy. To doskonały napastnik, zawsze nim był, ale teraz popracował nad siłą i kondycją, wzmocnił nogi i teraz widzimy tego efekty” – chwali Polaka utytułowany włoski szkoleniowiec.

W spotkaniu z Lazio Milik strzelił pięknego gola z rzutu wolnego i w trzecim kolejnym meczu wpisał się na listę strzelców. Jego bramkowy dorobek mógł być jeszcze bardziej okazały, ale w zabrakło mu szczęścia – raz trafił w słupek, a raz w poprzeczkę. Po meczu z Lazio Polak z 11 bramkami w lidze jest najskuteczniejszym zawodnikiem neapolitańskiej jedenastki, a przecież w 20 dotychczasowych kolejkach Serie A tylko dwanaście razy zaczynał spotkania w podstawowym składzie. Jeszcze nie tak dano sądzono, że będzie jedynie zmiennikiem Driesa Mertensa i Lorenzo Insigne, tymczasem teraz to on jest pierwszym wyborem Ancelottiego w linii ataku, zaś Belg i Włoch muszą szukać dla siebie miejsca na boisku lub zaczynać mecze na ławce. Napoli po zwycięstwie nad Lazio powiększyło przewagę nad trzecim w tabeli Serie A Interem Mediolan do siedmiu punktów. Ekipa Ancelottiego traci jednak do prowadzącego Juventusu dziewięć punktów. Ekipa „Starej Damy”, tym razem z Wojciechem Szczęsnym w roli rezerwowego, rozbiła na zakończenie 20. kolejki outsidera Chievo Werona 3:0. Wśród strzelców goli dla Juventusu tym razem zabrakło Cristiano Ronaldo, chociaż Portugalczyk miał na to doskonałą okazję. Zmarnował jednak rzut karny.
Trener reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek może tylko zacierać ręce z zadowolenia, bo forma kadrowiczów przed marcowymi meczami eliminacyjnymi do Euro 2020 idzie w górę. Cała trójka bramkarzy (Łukasz Fabiański, Łukasz Skorupski i Wojciech Szczęsny) gra regularnie w swoich klubowych zespołach i zbiera doskonałe recenzje. Nieźle wygląda też sytuacja w formacji obronnej, bowiem Jan Bednarek znów regularnie występuje w barwach Southampton i należy do najlepszych w zespole, podobnie jak Marcin Kamiński w ekipie Fortuny Duesseldorf. Pewne miejsce w AS Monaco ma też Kamil Glik, ale jego forma na razie nie jest rewelacyjna, jak zresztą wszystkich graczy zagrożonej degradacją drużyny z Księstwa Monako.

W środku pola z kadrowiczów już uczestniczących w rozgrywkach obiecująco prezentuje się w Hull City Kamil Grosicki, który chyba postanowił zostać w tym klubie do końca sezonu, bo stara się jak nigdy wcześniej. Regularnie w ekipie Leeds United występuje też Mateusz Klich. Poniżej oczekiwań spisuje się natomiast pomocnik SSC Napoli Piotr Zieliński, ale w jego przypadku powodem są zawirowania związane z przedłużeniem kontraktu.

Błyszczy też oczywiście kapitan biało-czerwonych Robert Lewandowski, który rundę rewanżową zaczął golem w meczu z Hoffenheim. Miejmy nadzieje, że pozostali kadrowicze po przerwie zimowej będą w równie wysokiej formie jak wymieni.