Kadra siatkarek mocno odmłodzona

Selekcjoner reprezentacji siatkarek Jacek Nawrocki powołał na zgrupowanie kadry 18 zawodniczek. W grupie, która od 4 czerwca będzie trenować w Szczyrku, zabrakło m.in. Joanny Wołosz i Malwiny Smarzek-Godek.

Z zawodniczek występujący ostatnio regularnie w reprezentacji Polski w 18-osobowej kadrze znalazły się tylko Magdalena Stysiak, Zuzanna Górecka, Martyna Łukasik i Maria Stenzel. Nie ma w tym żadnej sensacji, bo trener Nawrocki niemal tuż po ogłoszeniu decyzji o odwołaniu z powodu pandemii tegorocznej edycji Ligi Narodów, która miała być w tym sezonie reprezentacyjnym jedyną batalią o stawkę, zapowiedział iż da odpocząć kilku najbardziej eksploatowanym w ostatnich latach w kadrze siatkarkom, a podczas planowanego latem zgrupowania będzie chciał bliżej przyjrzeć się kilku młodym zawodniczkom. Ogłoszone powołania potwierdziły ten zamysł. W Szczyrku nie pojawią się: kluczowa rozgrywająca biało-czerwonych Joanna Wołosz, a także jej zmienniczka Marlena Kowalewska, wolne dostały także środkowa Agnieszka Kąkolewska, atakująca Malwina Smarzek-Godek i przyjmująca Natalia Mędrzyk.
Szkoleniowiec nie bez powodu chce popracować z grupą perspektywicznych zawodniczek, bo w przyszłym roku, jeśli pandemia ustąpi i sport wróci na swoje normalne tory, reprezentację naszych siatkarek czekają starty w Lidze Narodów oraz w mistrzostwach Europy, a trzeba już szykować zespół na zaplanowane w 2022 roku mistrzostwa świata, których Polska będzie współgospodarzem.
Pierwsza część zgrupowania w Szczyrku potrwa od do 25 czerwca, drugą trener Nawrocki zaplanował od 6 do 30 lipca.
Przed rozpoczęciem treningów wszystkie zawodniczki i członkowie sztabu szkoleniowego przejdą badania na obecność koronawirusa. „Szczegóły pracy w Szczyrku będą korygowane na bieżąco, w zależności od obowiązujących obostrzeń związanych z pandemią” – poinformował w stosownym komunikacie PZPS, którego działacze biedzą się nad znalezieniem dla kobiecej reprezentacji przeciwniczki do rozegrania kilku spotkań towarzyskich.

Kadra na zgrupowanie w Szczyrku:
Rozgrywające: Alicja Grabka, 22 lata, Legionowia Legionowo), Julia Nowicka (21 lat, Grot Budowlani Łódź);
Środkowe: Weronika Centka (20 lat, Energa MKS Kalisz), Aleksandra Gryka (20 lat, Leginovia Legionowo), Anna Stencel (25, Pałac Bydfgoszcz), Marta Ziółkowska (25 lat, Pałac Bydgoszcz);
Atakujące: Martyna Łukasik (21 lat, Chemik Police), Paulina Damaske (19 lat, SPS Volley Piła), Karolina Drużkowska (18 lat, Elite Volley Małopolska), Aleksandra Rasińska (18 lat, Volley Wrocław);
Przyjmujące: Magdalena Stysiak (20 lat, Savino Del Bene Scandicci, Włochy), Oliwia Bałuk (20 lat, Radomka Radom), Monika Fedusio (21 lat, Pałac Bydgoszcz), Zuzanna Górecka (20 lat, Legionovia Legionowo), Martyna Świrad (22 lata, BKS Stal Bielsko-Biała), Julia Twardowska (25 lat, Grot Budowlani Łódź);
Libero: Maria Stenzel (21 lat, Grot Budowlani Łódź), Monika Jagła (20 lat, Pałac Bydgoszcz).

Buntowniczki wróciły do kadry

Trener Jacek Nawrocki podał skład szerokiej kadry siatkarek na styczniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk, który odbędzie się w holenderskim Apeldoorn. Wśród powołanych znalazły się niemal wszystkie zawodniczki, które kilka tygodni temu podpisały się pod petycją do władz PZPS z żądaniem odwołania Nawrockiego. Selekcjoner biało-czerwonych zapewnia, że konflikt został zażegnany.

Kibice siatkówki z niecierpliwością czekali na ogłoszenie kadry przez Nawrockiego. Dla przypomnienia: afera w kobiecej reprezentacji wybuchła na początku listopada. Aż 13 zawodniczek podpisało się pod oświadczeniem, w którym zarzuciły selekcjonerowi m. in. błędy w prowadzeniu zespołu czy też brak konstruktywnych wskazówek. Wskazywały również na niewłaściwe słownictwo używane przez trenera w rozmowach z nimi oraz na tolerowanie przez niego nadużyć w kwestiach obyczajowych. Konkretnie chodziło o to, że jeden z członków sztabu szkoleniowego utrzymywał bliskie relacje z jedną z zawodniczek. Podpisane pod oświadczeniem siatkarki domagały się zmiany selekcjonera. Władze PZPS zignorowały jednak ich postulat i przedłużyły kontrakt z Nawrockim do 2022 roku.

Trener kadry dostał wolną rękę, ale też zadanie załagodzenia konfliktu. Nawrocki najpierw przeprowadził w mediach coś w rodzaju kampanii informacyjnej, tłumacząc się z zarzutów jakie postawiły mu podopieczne w swoim oświadczeniu, a następnie przeprowadził z buntowniczkami indywidualne rozmowy. „Były one bardzo otwarte i szczere, czasami też trudne. Ustaliliśmy wspólnie, że ich treść zostawiamy między nami, że to są nasze wewnętrzne sprawy. Ale w sprawie gry w drużynie narodowej usłyszałem od nich budujące deklaracje. Wszystkie wykazały dużą odpowiedzialność w tej kwestii i dlatego wysłałem im powołania do reprezentacji. Jeśli chodzi o mnie, wymazałem sprawę z pamięci. Rozmawiając z dziewczynami nie oczekiwałem, że będą się ze swoich opinii wycofywały. Chciałem się z nimi porozumieć, jak trener z zawodniczką i jak osoba, która ma przygotować zespół do bardzo ważnego turnieju w Apeldoorn. Na razie jestem przekonany, że takie porozumienie osiągnęliśmy” – zapewniał w wypowiedziach dla prasy selekcjoner biało-czerwonych.

W porównaniu ze składem, który zajął czwarte miejsce w mistrzostwach Europy, w powołanej teraz przez Nawrockiego kadrze nie ma Martyny Grajber, Pauliny Maj-Erwardt i Katarzyny Zaroślińskiej-Król, co trzeba uznać za niespodziankę, zwłaszcza w przypadku dwóch pierwszych z wymienionych, bowiem Grajber i Maj-Erwardt były ostatnio podstawowymi zawodniczkami kadry.

Czy to już koniec konfliktu w kadrze siatkarek, zapewne dowiemy się dopiero za jakiś czas. Niebawem rozpocznie się pierwsza część zgrupowania, którą powołane kadrowiczki rozpoczną 19 grudnia w Spale. Na początek ma się tam zjawić jednak tylko 16 z nich, bez zawodniczek występujących w lidze włoskiej, a to ich stanowisko będzie kluczowe. A one pojawią się na zgrupowaniu dopiero w jego drugiej części. Ta faza przygotowań rozpocznie się 28 grudnia i z przerwą sylwestrową potrwa do 5 stycznia.

Tuż przed wylotem do Holandii, który nastąpi 5 stycznia, trener Nawrocki poda ostateczny skład 14-osobowej kadry biało-czerwonych na turniej w Apeldoorn. W Holandii ekipa biało-czerwonych czeka trudne zadanie, bo rywalki będą tam mocne. O prawo gry na igrzyskach w Tokio Polki w grupie A zmierzą się z reprezentacjami Holandii, Bułgarii i Azerbejdżanu. W drugiej grupie rywalizować będą ekipy Turcji, Belgii, Niemiec i Chorwacji. Olimpijski awans uzyskają jedynie triumfatorki turnieju.

Szeroki skład kadry Polski
Rozgrywające:
Alicja Grabka (Legionovia Legionowo), Marlena Kowalewska (Grupa Azoty Chemik Police), Julia Nowicka (Grot Budowlani Łódź), Zofia Szczotkiewicz (Energa MKS Kalisz), Joanna Wołosz (Imoco Volley Conegliano, Włochy).
Atakujące:
Martyna Łukasik (Grupa Azoty KPS Chemik Police), Aleksandra Rasińska (Volley Wrocław), Malwina Smarzek-Godek (Zanetti Bergamo, Włochy).
Środkowe:
Klaudia Alagierska (ŁKS Commercecon Łódź), Weronika Centka i Małgorzata Jasek (Energa MKS Kalisz), Zuzanna Efimienko-Młotkowska (Developres SkyRes Rzeszów), Agnieszka Kąkolewska (Pomi Casalmaggiore, Włochy), Anna Stencel (Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz).
Przyjmujące:
Oliwia Bałuk (E.Leclerc Radomka Radom), Monika Fedusio (Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz), Zuzanna Górecka (Igor Gorgonzola Novara, Włochy), Natalia Mędrzyk (Grupa Azoty KPS Chemik Police), Julia Twardowska (Grot Budowlani Łódź), Aleksandra Wójcik (ŁKS Commercecon Łódź), Magdalena Stysiak (Savino Del Bene Scandicci, Włochy).
Libero:
Monika Jagła (Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz), Anna Korabiec (ŁKS Commercecon Łódź) oraz Maria Stenzel (Grot Budowlani Łódź).

 

Nawrocki próbuje zgasić pożar w kadrze

Trener naszej kadry siatkarek Jacek Nawrocki w końcu zabrał głos w sprawie listu 13 kadrowiczek do PZPS, w którym domagają się m.in. jego dymisji. Selekcjoner udzielił kilku wywiadów. Przyznał w nich, że nie zamierza rezygnować z prowadzenia reprezentacji i że zamierza porozmawiać w cztery oczy z każdą z protestujących zawodniczek.

Gwoli przypomnienia – kilka dni temu działacze PZPS przedłużyli kontrakt z Jackiem Nawrockim na stanowisku szkoleniowca reprezentacji Polski do 2022 roku. Miało to miejsce w tym samym dniu, gdy do PZPS wpłynął list podpisany przez 13 siatkarek, w którym to zawodniczki zwróciły uwagę na problemy w pracy ze szkoleniowcem, sugerując, że chcą jego dymisji.
Chyba najpoważniejszy z zarzutów siatkarek pod adresem trenera Nawrockiego dotyczył tolerowania przez niego zażyłych relacji jednego z członków sztabu szkoleniowego kadry z jedną z zawodniczek. „Nie ingeruję w prywatne sprawy siatkarek i członków sztabu. To są dorośli ludzie i jeśli nie ma to wpływu na ich pracę, nie mieszam się do tego. Ta sprawa została już zresztą załatwiona, bo trener o którym mowa zrezygnował z pracy z kadrą” – wyjaśnił Nawrocki.

W oświadczeniu siatkarki zarzucały też selekcjonerowi nader częste bagatelizowanie ich złego stanu zdrowia oraz niestosowne zachowanie, słownictwo i intrygowania. Nawrocki odpowiedział i na te zarzuty. „Żaden wynik nie jest ważniejszy od zdrowia. Nigdy nie zdarzyło się, żebym wbrew opiniom lekarzy czy fizjoterapeutów zmuszał zawodniczki do gry. (…) Nie jestem dumny z wszystkich swoich słów czy zachowań w relacjach z zawodniczkami, ale nie uważam też, że przekroczyłem zwyczajowe normy obowiązujące w sporcie. Czasem trener musi wstrząsnąć zespołem, powiedzieć jakieś mocniejsze słowo, czasem krzyknąć. Nie jestem też manipulantem, jak zarzuciły mi kadrowiczki w swoim oświadczeniu. Nigdy żadnej z nich nie traktowałem przedmiotowo. Każdemu trenerowi zdarza się w rozmowach z jedną zawodniczką mówić o drugiej. Gdyby wszystko, co one napisały, było prawdą, kadra Polski byłaby jakimś łagrem” – przekonuje selekcjoner.

I zapewnia, że nie myśli o swoich podopiecznych jako „buntowniczkach”. Mam zamiar szczerze porozmawiać z każdą z nich. I dopiero potem podejmie decyzje kadrowe i ustali skład na styczniowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Tokio.

 

Panie zaczynają bój o igrzyska

Obie nasze siatkarskie reprezentacje o olimpijskie paszporty powalczą w turniejach organizowanych w Polsce. Pierwsze do rywalizacji przystąpią panie, które od piątku we Wrocławiu mierzyć się będą z ekipami Serbii, Tajlandii i Portoryko. Panowie w tym czasie sprawdzą formę w Krakowie, w Memoriale Huberta Wagnera, a o awans do igrzysk powalczą w następny weekend.

W olimpijskim turnieju w Tokio zagra 12 zespołów kobiecych i tyle samo męskich. Zagwarantowany udział mają już ekipy gospodarzy, czyli Japonii, a o pozostałe miejsca zaczyna się dopiero rywalizacja. W ten weekend do zespołu japońskich siatkarek dołączy sześć kolejnych drużyn – będą to zwyciężczynie sześciu turniejów interkontynentalnych. Jeden z nich organizuje Polska. Od piątku do niedzieli we Wrocławiu biało-czerwone podejmować będą ekipy Serbii, Tajlandii i Portoryko.
Zdecydowanymi faworytkami wrocławskiego turnieju są Serbki, aktualne mistrzynie świata. Pięć pozostałych imprez kwalifikacyjnych odbędzie się w brazylijskiej Uberlandii, chińskim Ningbo, amerykańskim Shreveport, włoskiej Katanii oraz w Kaliningradzie. Męskie ekipy w takich turniejach walczyć będą w dniach 9-11 sierpnia.

Dla przypomnienia – biało-czerwoni w Gdańsku podejmą Francuzów, Słoweńców i Tunezyjczyków. Gospodarzami pozostałych będą: Warna, Rotterdam, Bari, Ningbo i Petersburg. Zestaw drużyn ustalono na podstawie światowego rankingu. O pozostałe miejsce w olimpijskim turnieju w styczniu 2020 roku. Odbędzie się wtedy pięć kobiecych i pięć męskich turniejów kontynentalnych, a ich triumfatorzy uzupełnią stawkę uczestników olimpijskich zmagań. Skład zespołów będzie ustalany na podstawie rankingów kontynentalnych federacji. W przypadku europejskich drużyn będzie to klasyfikacja CEV, a w imprezach weźmie udział po osiem czołowych drużyn z wyłączeniem tych, które wcześniej uzyskają przepustkę w zawodach interkontynentalnych.

Reprezentacja siatkarek pod wodzą trenera Jacka Nawrockiego świetnie spisała się w tegorocznej Lidze Narodów, awansując do Final Six, lecz mało kto daje biało-czerwonym szanse w starciu z drużyną Serbii. Rozgrywająca naszej drużyny, Joanna Wołosz, już jakiś czas temu szczerze przyznała, że na dziesięć spotkań z aktualnymi mistrzyniami świata polski zespół, przy maksymalnej mobilizacji i w sprzyjających okolicznościach, jest w stanie wygrać jeden mecz. A skoro tak, to może akurat we Wrocławiu zostaną spełnione te wszystkie warunki i biało-czerwone sprawią sobie i kibicom prezent. „Jakaś szansa na pokonanie Serbek na pewno jest, choć będzie to bardzo trudne zadanie. One mają w składzie na poszczególnych pozycjach najlepsze siatkarki na świecie. Mam jednak nadzieję, że mecz z nimi to nie będzie jednostronne spotkanie” – przekonuje Wołosz.

Dużo będzie zależało od dyspozycji najskuteczniejszej naszej siatkarki, Malwiny Smarzek. Po kontuzji kolana ta znakomita zawodniczka ponoć już doszła do siebie i jak zapewnia sztab naszej reprezentacji, we Wrocławiu ma być w pełni gotowa do gry.
Zmagania naszych siatkarek pokaże telewizja Polsat, na kanale Polsat Sport. W piątek Polki zmierzą się z drużyną Portoryko (początek godz. 20:30). W sobotę rywalkami biało-czerwonych będzie ekipa Tajlandii (początek meczu godz. 20:30), a w niedzielę zespół trenera Nawrockiego zmierzy się z Serbią (początek także o 20:30).

Kadra Polski siatkarek:
Atakujące:
Malwina Smarzek-Godek (Zanetti Bergamo, Włochy), Magdalena Stysiak (Grot Budowlani Łódź), Martyna Łukasik (Chemik Police), Katarzyna Zaroślińska-Król (DevelopRes Rzeszów);
Środkowe:
Agnieszka Kąkolewska (Pomi Casalmaggiore, Włochy), Klaudia Alagierska (ŁKS Commercecon), Zuzanna Efimienko-Młotkowska (ŁKS Comercecon Łódź), Kamila Witkowska (DevelopRes Rzeszów);
Przyjmujące:
Martyna Grajber (KPS Chemik Police), Natalia Mędrzyk (KPS Chemik Police), Aleksandra Wójcik (ŁKS Commercecon);
Rozgrywające:
Joanna Wołosz (Imoco Volley Conegliano, Włochy), Julia Nowicka (BKS Profi Credit Bielsko-Biała), Marlena Pleśnierowicz (Chemik Police);
Libero:
Paulina Maj-Erwardt (BKS Profi Credit Bielsko-Biała), Maria Stenzel (Grot Budowlani).

 

Egzamin generalny

Od środy reprezentacja Polski siatkarek rywalizować będzie w turnieju w Kaliningradzie z udziałem zespołów Rosji, Belgii i Niemiec. Trener Jacek Nawrocki powołał na te zawody 16 zawodniczek.

Dla naszego zespołu będzie to generalny sprawdzian formy przed turniejem kwalifikacji olimpijskich, który odbędzie się we Wrocławiu. Biało-czerwone w tym sezonie już grały z zespołami, z którymi zmierzą się w Kaliningradzie. W Lidze Narodów Polki okazały się lepsze od Rosjanek, Belgijek i Niemek. W miniony weekend nasze siatkarki pokonały w Ostrowcu Świętokrzyskim reprezentacje Czech i Białorusi.

Kadra na turniej w Kaliningradzie:
Rozgrywające – Julia Nowicka, Marlena Kowalewska, Joanna Wołosz; atakujące – Martyna Łukasik, Malwina Smarzek-Godek, Katarzyna Zaroślińska-Król; przyjmujące – Martyna Grajber, Natalia Mędrzyk, Magdalena Stysiak, Aleksandra Wójcik; środkowe – Klaudia Alagierska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Agnieszka Kąkolewska, Kamila Witkowska; libero – Paulina Maj-Erwardt, Maria Stenzel.