Marit przegrała z juniorkami

Marit Bjoergen znów zmierzyła się w sportowej rywalizacji z Therese Johaug. Podczas treningowego testu norweskiej kadry 40-letnia weteranka przegrała jednak wyraźnie z młodszą o osiem lat rodaczką.

Bjoergen dwa lata temu oficjalnie zakończyła sportową karierę, a następnie po raz drugi została mama, lecz najwyraźniej brakuje jej rywalizacji na biegowych trasach, bo w tym sezonie podpisała kontrakt z zespołem biegaczy długodystansowych Ragde Eiendom prowadzonego przez braci Aukland (w latach 2015-2017 występowała w jego barwach Justyna Kowalczyk).
Legendarna biegaczka postanowiła sprawdzić swoją formę w konfrontacji z obecnymi zawodniczkami norweskiej kadry, w której największa gwiazdą jest teraz jej dawna koleżanka i rywalka Therese Johaug. Bjoergen wzięła udział w biegu testowym na trasach narciarskich pod Oslo, ale przegrała wyraźnie nie tylko Johaug, lecz nawet z juniorkami z kadry młodzieżowej.
Swój nieudany występ Bjoergen skwitowała krótko: „Było to dla mnie brutalne przebudzenie. Wiem teraz, że zanim wrócę do poważnej rywalizacji, muszę solidnie popracować nad formą”.

48 godzin sport

Nie ma wirusa w PGE Ekstralidze
Blisko 500 przebadanych próbek i wszystkie negatywne! To wyniki testów na obecność koronawirusa, które przeprowadziło laboratorium Invicta dla PGE Ekstraligi. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by zawodnicy mogli wrócić na tory. Od piątku 29 maja można już organizować treningi indywidualne i grupowe we wszystkich klubach żużlowej ekstraklasy. Drużyny nie będą mogły jednak rywalizować w sparingach, ani trenować na innych torach niż własny. Tytułu mistrza Polski w sezonie 2020 bronić będzie Fogo Unia Leszno, a finał rozgrywek planowany jest na 11 października. 64 mecze nowego sezonu na żywo transmitować będą nSport+ i Eleven Sports.

Bjoergen nie wytrzymała
Utytułowana biegaczka narciarska Marit Bjoergen, która przed dwoma laty zakończyła karierę, zdecydowała się na powrót do rywalizacji i jest od wtorku członkiem zawodowego zespołu długodystansowego, w którym w latach 2015-2017 startowała Justyna Kowalczyk. Głównym celem Norweżki jest start w przyszłorocznym szwedzkim 90-kilometrowym Biegu Wazów, który w 2015 roku wygrała Kowalczyk. W zespole braci Andersa i Joergena Aukland będzie startować również uważana za obecnie najlepszą biegaczkę narciarską świata i następczynię Bjoergen, Therese Johaug. Obie Norweżki biorą też pod uwagę start we włoskim 70-kilometrowym biegu Marcialonga. Bjoergen zapowiedziała też możliwy start „w co najmniej jednej konkurencji” podczas mistrzostw kraju na przełomie stycznia i lutego w Trondheim.

Zmarł znany trener
W wieku 63 lat zmarł na raka wątroby w szpitalu w Sao Paulo Oswaldo Alvarez, szkoleniowiec, który prowadził kobiecą piłkarską reprezentację Brazylii w dwóch ostatnich edycjach mistrzostw świata. W obu edycjach mundialu Brazylijki odpadły w 1/8 finału – w 2015 roku po meczu z Australią, a w 2019 uległy Francuzkom. Pod jego wodzą reprezentacja wygrała dwukrotnie Copa America (2014, 2018) i Igrzyska Panamerykańskie, a w igrzyskach w Rio de Janeiro zajęła czwarte miejsce.

Kolusz pogra w Finlandii
Jeden z najlepszych polskich hokeistów, były kapitan reprezentacji Polski Marcin Kolusz opuszcza Polską Hokej Ligę. Od najbliższego sezonu 35-letni wychowanek Podhala Nowy Targ reprezentować będzie barwy drużyny Vaasan Sport, występującej na najwyższym poziomie ligowym w Finlandii. W ostatnim sezonie PHL Kolusz był zawodnikiem GKS Katowice, z którym wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski.

Biathlonistki w Dusznikach
Pierwsze zgrupowanie kadry polskich biathlonistek rozpocznie się 5 czerwca w Dusznikach-Zdroju – poinformował ich trener Michael Greis. Do nowego sezonu przygotowywać się będą tam Monika Hojnisz-Staręga, Kinga Zbylut, Kamila Żuk, Magdalena Gwizdoń, Joanna Jakieła, Karolina Pitoń i Anna Mąka.

Tęsknią za Kowalczyk

Po zakończeniu sportowych karier przez Marit Bjoergen i Justynę Kowalczyk, na biegowych trasach króluje teraz niepodzielnie Therese Johaug. Nie cieszy się jednak w swoim kraju wielkim uznaniem.

W plebiscycie na najlepszych norweskich sportowców mijającego roku dziennika „Verdens Gang” Johaug zajęła dopiero trzecie miejsce, przegrywając z piłkarką Adą Hegerberg, która zajęła drugą lokatę oraz z mistrzem świata na 400 metrów przez płotki Karstenem Warholmem, który w plebiscycie zwyciężył. W pierwszej dziesiątce plebiscytu, biegi narciarskie poza Johaug reprezentuje jeszcze tylko czwarty w zestawieniu Johannes Klaebo. W komentarzach dominowały z tego powodu nostalgiczne tony, bo przecież dotąd panowało powszechne przekonanie, iż biegi narciarskie są w Norwegii sportem narodowym, jak futbol w Brazylii czy krykiet w Indiach.

Co się więc stało, że przedstawiciele tego sportu zaczęli ustępować we wskaźnikach popularności reprezentantom lekkoatletyki i piłki nożnej? Dziennik „Dagbladet” postawił w swoim redakcyjnym komentarzu tezę, że „czas złotej ery biegów narciarskich minął wraz z zakończeniem kariery przez Justynę Kowalczyk, której pojedynki z Marit Bjoergen elektryzowały całą Norwegię”. Dodajmy, nie tylko pojedynki na biegowych trasach, także utarczki słowne do jakich między nimi dochodziło z powodu stosowanych przez norweska gwiazdę anabolicznych leków na astmę. Tegoroczna edycja Tour de Ski nie budzi już w Norwegii dawnego zainteresowania, bo jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji było dla wszystkich jasne, że jeśli Johaug nie przeszkodzi jakiś wyjątkowy pech, to wiadomo że to ona wygra zawody i pozbawi kibiców tak cenionych przez nich emocji do ostatnich sekund i metrów, jakie przez wiele lat gwarantowała im polska gwiazda w starciach z norweskimi rywalkami”. Już pierwszy etap Tour de Ski, bieg na 10 km technika dowolną, potwierdził te prognozy. Johaug, która w tym sezonie prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, potwierdziła wysoką formę.

 

Koniec ery mistrzów

W 2018 roku karierę zakończyła najwybitniejsza biegaczka narciarska Norweżka Marit Bjoergen – 15-krotna medalistka olimpijska (8 złotych, 4 srebrne, 3 brązowe), 26-krotna medalistka mistrzostw świata (w tym 18 razy złota).

 

Nieobecność Bjoergen na narciarskich trasach w obecnym sezonie jest zauważalna, bo przez wiele lat Norweżka była największą gwiazdą tej dyscypliny sportu. Czterokrotnie zdobywała Kryształową Kulę za zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a w zawodach tego cyklu wygrywała aż 114 razy i pod tym względem jest absolutną rekordzistką w sportach zimowych. Tuż po niej przygodę ze sportem skończył najwybitniejszy biathlonista w historii, 44-letni Ole Einar Bjoerndalen, zdobywca 13 medali olimpijskich (8 złotych, 4 srebrne, 1 brązowy) 45 w mistrzostwach świata (20 złotych, 14 srebrnych, 11 brązowych). Norweg ponadto 95 razy triumfował w zawodach Pucharu Świata i sześciokrotnie wygrywał klasyfikację generalną tego cyklu. W jego ślady poszła też żona, czterokrotna mistrzyni olimpijska Daria Domraczewa. Białoruska gwiazda kobiecego biathlonu w swojej karierze wywalczyła dwa tytuły mistrzyni świata, a w 2015 roku okazała się najlepsza w klasyfikacji generalnej PŚ. 32-latka postanowiła skupić się na życiu prywatnym i wolny od sportu czas poświęcić wychowaniu dwuletniej córki.

Z dalszej rywalizacji zrezygnował także inny słynny norweski biathlonista, czterokrotny mistrz olimpijski Emil Hegle Svendsen. 33-letni zawodnik wywalczył osiem medali olimpijskich (4 złote, 3 srebrne, 1 brązowy), a w mistrzostwach świata triumfował 12 razy. W grudniu karierę zakończył wybitny norweski biegacz narciarski Petter Northug, dwukrotny złoty medalista olimpijski i 13-krotny mistrz świata. W sezonach 2009-2010 oraz 2012-2013 triumfował w klasyfikacji łącznej PŚ.

 

Djoković najlepszy w ankiecie PAP

Fot. Novak Djokovic

 

 

Serbski tenisista Novak Djokovic triumfował w 61. edycji ankiety Polskiej Agencji Prasowej na 10 najlepszych sportowców roku w Europie.

 

Djokovic, który w tym roku wygrał wielkoszlemowe turnieje Wimbledon i US Open oraz odzyskał prowadzenie w światowym rankingu, wyprzedził chorwackiego piłkarza Lukę Modrica, który z drużyną narodową został wicemistrzem świata, a z Realem Madryt po raz trzeci z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Trzecie miejsce zajął mistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton. W czołowej „10” plebiscytu znaleźli się ponadto: czeska narciarka alpejska i snowboardzistka Ester Ledecka, francuski biathlonista Martin Fourcade, austriacki alpejczyk Marcel Hirscher, norweska biegaczka narciarska Marit Bjoergen, francuski piłkarz Antoine Griezmann, polski skoczek narciarski Kamil Stoch rekordzista globu w dziesięcioboju Francuz Kevin Mayer.

W sumie 23 europejskie agencje oddały głosy na 67 sportowców z 29 państw – 23 kobiety i 44 mężczyzn reprezentujących 32 dyscypliny. Najliczniej reprezentowani byli przedstawiciele „królowej sportu” (dziesięciu). Z polskich sportowców w plebiscycie zaistniał jeszcze siatkarz Bartosz Kurek, ale znalazł się na odległej 53. pozycji.

 

 

Johaug ma narty po Bjoergen

Therese Johaug po półtorarocznej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją za doping w tym sezonie wróci do rywalizacji w Pucharze Świata. Norweska biegaczka pochwaliła się, że będzie korzystać z nart sprezentowanym jej przez Marit Bjoergen.

 

Norweskiej gwieździe biegów narciarskich narty już nie będą potrzebne, bo zakończyła oficjalnie karierę w kwietniu podczas mistrzostw Norwegii. Przed rozpoczęciem nowego sezonu oddała Johaug wszystkie swoje narty z radą, aby w mistrzostwach świata w Seefeld (19 lutego-3 marca 2019 roku) używała szczególnie tych, na których ona sama zdobywała złote medale. A w kolekcji trofeów Marit Bjoergen tylko złotych krążków ma aż 26 – osiem olimpijskich i 18 mistrzostw świata. Do tego dochodzą cztery srebrne i trzy brązowe olimpijskie oraz pięć srebrnych i trzy brązowe zdobyte w światowych czempionatach. „Dla mnie to ogromny zaszczyt móc biegać na nartach mojej wielkiej idolki, przyjaciółki i mentorki. Wszyscy wiemy jak szybko na nich biegała, więc teraz nie będę miała wymówki, że przegrałam bo miałam gorszy sprzęt niż rywalki. Te od Marit są przecież najlepsze na świecie” – pochwaliła się Johaug podczas spotkania z mediami.

Ona sama jak na razie ma na swoim koncie siedem złotych medali mistrzostw świata i jeden olimpijski. Nie startowała jednak od kwietnia 2016, kiedy to wykryto u niej niedozwolony clostebol i za co została zdyskwalifikowana na 18 miesięcy, tracąc możliwość startu w MŚ 2017 w Lahti i w zimowych igrzyska w Pjongczangu. Dyskwalifikacja zakończyła się 19 kwietnia i teraz największym celem 30-letniej biegaczki są kolejne mistrzostwa świata, w Seefeld. Czy Johaug je zdominuje pokażą jej starty w Pucharze Świata. Pierwszy już 24 listopada w fińskim Kuusamo.