Znów aresztują działaczy PZPS

W miniony poniedziałek funkcjonariusze CBA na wniosek prokuratury dokonali zatrzymania siedmiu osób, wśród nich znanych siatkarskich działaczy.

 

Najwyraźniej zdobycie przez naszych siatkarzy mistrzostwa świata przynosi pecha Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej, bo podobnie jak cztery lata temu po sukcesie kadry Stephane’a Antigi, tak i tym razem po sukcesie ekipy Vitala Heynena CBA dokonała na wniosek prokuratury zatrzymań siatkarskich działaczy. Tylko że maja one związek z rzekomymi nieprawidłowościami przy organizacji w naszym kraju mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn w 2014 roku.

I jakoś tak wyszło, że w poniedziałek 19 listopada funkcjonariusza CBA zapuszkowali siedem osób. Biuro prasowe Prokuratury Krajowej poinformowało, że wśród podejrzanych jest Artur P., były wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a obecnie prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, Waldemar K. – sędzia siatkówki oraz członek zarządu PZPS, Paweł I. – sędzia siatkówki i koordynator w Profesjonalnej Lidze Piłki Siatkowej, oraz Krzysztof L., wieloletni współpracownik PZPS. Pozostali zatrzymani to przedsiębiorcy prowadzący interesy z PZPS. Prokuratura stawia im zarzuty m.in. nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, przez co PZPS poniósł straty w wysokości 7,6 mln złotych. Za przestępstwa te wg. kodeksu karnego grożą kary do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

PZPS w wydanym oświadczeniu zaznaczył, że nie podawana w mediach kwota 7,6 mln nie jest domniemaną szkodą PZPS, bo związek nie poniósł start finansowych przy organizacji MŚ 2014, tylko jest to całkowita wartość usług związanych z organizacją imprezy zrealizowanych przez firmy reprezentowane przez osoby zatrzymane. Federacja zapewnia też, że dostarczyła prokuraturze dowody wykonania powyższych usług.

 

Poświęcą pół miliona dolarów

Polski Związek Piłki Siatkowej zabiega o organizację turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio, chociaż za ten przywilej FIVB winszuje sobie pół miliona dolarów. Ale dla siatkarskich działaczy olimpijski awans to w tej chwili priorytet.

 

Siatkarze zagrają o awans do turnieju olimpijskiego w dniach 9-11 sierpnia przyszłego roku. W pierwszej fazie kwalifikacji w turnieju interkontynentalnym trafią do grupy czterozespołowej, z której olimpijskie przepustki otrzyma wyłącznie zwycięzca. Stąd starania PZPS żeby nasz zespół był gospodarzem takiego turnieju, bo przy wsparciu swoich kibiców biało-czerwoni będą mieli większe szanse na zwycięstwo w grupie. Na razie jeszcze nie wiadomo z kim Polacy zagrają o prawo gry w Tokio. Rywali poznają dopiero po ogłoszeniu nowego rankingu FIVB. Z całą pewnością jednak jeden z rywali to będzie zespół z górnej półki. Jeśli nasi siatkarze nie uzyskają awansu za pierwszym podejściem, wówczas w styczniu 2020 roku będą musieli powalczyć o awans na igrzyska w turnieju ostatniej szansy. Miejmy jednak nadzieję, że wzmocnieni genialnym kubańskim siatkarzem Wilfredo Leonem załatwią sprawę już w sierpniu przyszłego roku.

Znacznie gorzej wyglądają perspektywy zakwalifikowania się na igrzyska reprezentacji kobiecej. Słabe wyniki w ostatnich latach doprowadziły do dużego spadku biało-czerwonych w światowym rankingu, przez co może się okazać, że po ogłoszeniu najnowszego notowania rankingu FIVB nasz zespół nie zostanie dopuszczony do pierwszej fazy kwalifikacji olimpijskich. Być może dostaną szansę występu w turnieju ostatniej szansy w styczniu 2020 roku, ale warunkiem jest zajęcie wysokiego miejsca w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Jeśli jednak Polki uzyskają prawo gry w kwalifikacjach, PZPS także wystąpi o organizację takiego turnieju w Polsce.

 

Mistrzostwa Europy w Łodzi

W przyszłym roku po raz pierwszy w historii mistrzostwa Europy siatkarek odbędą się w czterech krajach. Jednym z współgospodarzy będzie Polska, a w miniony czwartek podczas gali CEV w Budapeszcie podano, że nasza część imprezy odbędzie się w Łodzi.

 

W europejskim czempionacie uczestniczyć będą 24 reprezentacje, które zostaną podzielone na cztery grupy, a każda z nich rywalizować będzie w innym kraju. Oprócz Polski gospodarzami turnieju są Turcja (Ankara), Węgry (Budapeszt) i Słowacja (Bratysława). W każdym z czterech krajów poza meczami grupowymi zostaną rozegrane po dwa spotkania 1/8 finału. Ćwierćfinały odbędą się w Polsce i Turcji (po dwa mecze), natomiast mecze półfinałowe oraz o złote i brązowe medal zostaną rozegrane wyłącznie w Turcji.

Polski Związek Piłki Siatkowej długo negocjował z łódzkim magistratem warunki, ale ostatecznie obie strony zdołały dojść do porozumienia. Główna areną polskiej części mistrzostw ma być Atlas Arena, ale ustalono, że mniej atrakcyjne mecze, zwłaszcza bez udziału polskiej reprezentacji, mogą zostać przeniesione do mniejszego obiektu jakim jest Łódź Sport Arena im. Józefa Żylińskiego. Za takim rozwiązaniem optował Wydział Sportu Urzędu Miasta Łodzi. Negocjacje trwały długo, bo PZPS za prawo organizacji turnieju zażądał od władz Łodzi blisko 10 milionów złotych, co urzędnicy słusznie uznali za wygórowana kwotę.
Ostatecznie siatkarscy działacze zweryfikowali swoje finansowe oczekiwania i mocno spuścili z ceny, a jeszcze na dokładkę dorzucili prawa do organizacji meczów Ligi Narodów do 2020 roku włącznie. I tak oto Łódź ponownie gościć będzie mistrzostwa Europy siatkarek.

W 2009 roku w Atlas Arenie biało-czerwone wywalczyły brązowy medal, może więc w przyszłym roku powtórzą ten wyczyn. A Atlas Arenie od lat rozgrywane były też turnieje Ligi Światowej, a w 2014 roku nasza męska reprezentacja w tej hali rozegrała mecze drugiej i trzeciej rundy mistrzostw świata, pokonując tu m.in. po zaciętej walce ekipy Brazylii i Rosji, co otworzyło podopiecznym trenera Stephane’a Antigi drogę do walki o złoty medal. W Łodzi planowano też ulokowanie spotkań ubiegłorocznych mistrzostw Europy siatkarzy, ostatecznie jednak PZPS wybrał ofertę Krakowa.

Mistrzostwa Europy kobiet w 2019 roku mają odbyć się na przełomie sierpnia i września. Udział w turnieju głównym mają zagwarantowane drużyny gospodarzy (Turcja, Polska, Węgry i Czechy) oraz osiem najlepszych drużyn z mistrzostw Europy w 2017 roku, które odbyły się w Azerbejdżanie i Gruzji (Serbia, Holandia, Azerbejdżan, Włochy, Rosja, Białoruś, Niemcy i Bułgaria). O pozostałe 12 miejsce toczy się jeszcze rywalizacja z udziałem 24 drużyn, która zakończy się dopiero 9 stycznia przyszłego roku.

W europejskim czempionacie uczestniczyć będą 24 reprezentacje, które zostaną podzielone na cztery grupy, a każda z nich rywalizować będzie w innym kraju. Oprócz Polski gospodarzami turnieju są Turcja (Ankara), Węgry (Budapeszt) i Słowacja (Bratysława). W każdym z czterech krajów poza meczami grupowymi zostaną rozegrane po dwa spotkania 1/8 finału. Ćwierćfinały odbędą się w Polsce i Turcji (po dwa mecze), natomiast mecze półfinałowe oraz o złote i brązowe medal zostaną rozegrane wyłącznie w Turcji.

 

Leon już trenuje z kadrą siatkarzy

Kubański siatkarz Wilfredo Leon, który w lipcu przyszłego roku po zakończeniu karencji dołączy do naszej reprezentacji, wpadł na kilka dni do Zakopanego żeby potrenować z szykującą się do mistrzostw świata kadrą Polski.

 

W niedzielę za pośrednictwem Twittera Polski Związek Piłki Siatkowej pochwalił się zdjęciem Wilfredo Leona rozmawiającego z trenerem Vitalem Heynenem podczas treningu kadry. Kubański gwiazdor, który w miniony wtorek obchodził 25. urodziny, był ubrany tak samo jak wszyscy kadrowicze. Jego obecność na zgrupowaniu reprezentacji Polski nie jest żadną sensacją, bo była zapowiadana już znacznie wcześniej, bo w maju tego roku. „Już po podpisaniu kontraktu z trenerem Heynenem zapytaliśmy go, czy nie przeszkadzałoby mu, gdyby Wilfredo uczestniczył w którymś zgrupowaniu. Bardzo się z tej propozycji ucieszył, a potem już sam nawiązał kontakt z Leonem i wszystko z nim ustalił” – przyznał prezes PZPS Jacek Kasprzyk. Kubańczyk z polskim paszportem jest uznawany za jednego z najlepszych siatkarzy na świecie. W maju w barwach Zenita Kazań po raz czwarty z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów. Potem zmienił klubowe barwy i na dwa sezony związał się z włoskim klubem Sir Sicoma Colussi Perugia. W reprezentacji Polski będzie mógł występować od 24 lipca 2019 roku.
W Zakopanem biało-czerwoni będą trenować do 8 sierpnia. Następnie przeniosą się do Spały, a potem rozegrają serię meczów towarzyskich. W Ostrowcu Świętokrzyskim 18 sierpnia zmierzą się z Kamerunem, a 24-26 sierpnia wezmą udział w Memoriale Huberta Wagnera w Krakowie. Przygotowania zakończą dwa mecze towarzyskie z Belgią w Szczecinie (4 i 5 września). Mistrzostwa świata we Włoszech i Bułgarii rozpoczną się 9 września i potrwają do końca miesiąca.