ZAKSA i VERVA biją w Lidze Mistrzów

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w swoim pierwszym meczu grupy E Ligi Mistrzów pokonała Vojvodinę Nowy Sad 3:0, a debiutująca w tych rozgrywkach VERVA Warszawa Orlen Paliwa w grupie D wygrała z Tours VB także 3:0.

W przyszłym tygodniu do rywalizacji w Lidze Mistrzów dołączy jeszcze Jastrzębski Węgiel, który swój pierwszy mecz w grupie C rozegra 11 grudnia na swoim boisku z Halkbankiem Ankara. Jastrzębianie musieli pauzować w pierwszej kolejce, bo ich rywal, zespół Zenita Kazań, przybywa w Brazylii, gdzie bierze udział w 15. edycji klubowych mistrzostwach świata. Spotkanie z rosyjską ekipą zostało więc przełożone na 18 stycznia przyszłego roku. Ale gracze mistrza Polski Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i wicemistrza VERVY Warszawa Orlen Paliwa nie mieli wymówek i przystąpili do rozgrywek w ustalonym terminie.

Zespół ZAKSY rozpoczął rywalizację w grupie E od potyczki z mistrzem Serbii, teoretycznie najsłabszym w stawce, bo ekipa Vojvodiny Nowy Sad do Ligi Mistrzów musiała przebijać sie przez kwalifikacje. Ponieważ to jest już jej trzeci start w tych elitarnych rozgrywkach, kędzierzynianie lekceważyć tego przeciwnika nie zamierzali, zwłaszcza że grali z nim po raz pierwszy. Ich trener Nikola Grbić jest jednak Serbem i znał dobrze potencjał Vojvodiny, a że w żadne sentymenty bawić się nie zamierzał, mecz zakończył się spodziewanym zwycięstwem ZAKSY 3:0. W drugiej parze w grupie C VfB Friedrichshafen przegrał u siebie z Knack Roeselare 0:3.

Drużyna stołecznej VERVY swoją przygodę z Ligą Mistrzów rozpoczęła od potyczki z mistrzem Francji Tours VB. W środę na swoim boisku warszawianie bez większego problemu pokonali ten zespół 3:0 w setach 25:15, 15:22 i 25:23. W kolejnym spotkaniu grupy D zmierzą się z Benficą Lizbona, a potem czeka ich oczekiwane starcie z zespołem Vitala Heynena i Wilfredo Leona – Sir Sicoma Monini Perugia. Włoski potentat w środę stracił jednego seta w meczu z portugalskim zespołem (3:1), ale genialnie zagrał Leon, który tylko z zagrywki zdobył dziewięć punktów.

W obecnej edycji Ligi Mistrzów bierze udział 20 zespołów podzielonych na pięć grup. Do ćwierćfinału awansują zwycięzcy grup oraz trzy drużyny z najlepszym bilansem z drugich miejsc. W zagranicznych klubach w fazie grupowej, oprócz wspomnianych Heynena i Leona, mamy jeszcze dwa inne polskie akcenty. W barwach broniącego tytułu włoskiego Cucine Lube Civitanova (grupa A) występuje reprezentacyjny środkowy Mateusz Bieniek, zaś w Berlin Recycling Volleys (grupa B) libero Adam Kowalski.
A przy okazji warto odnotować, że w czwartek Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV), która podjęła decyzję, iż mistrzostwa Europy w 2021 roku odbędą się w Polsce, Czechach, Estonii i Finlandii, ale w naszym kraju odbędzie się największej spotkań – 15 grupowych, cztery w 1/8 finału, dwa ćwierćfinałowe, oba półfinały oraz meczu o 3. miejsce i finał. Łącznie w Polsce zostanie rozegranych 25 meczów, a nasz zespół ma zapewniony udział.

 

Pora powalczyć w Lidze Mistrzów

Dwa polskie zespoły klubowe w tym tygodniu rozpoczną rywalizację w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Gupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmował we wtorek drużynę Vojvodiny Nowy Sad, natomiast w środę VERVA Warszawa Orlen Paliwa zmierzą się na swoim boisku z francuskim Tours VB.

VERVA Warszawa Orlen Paliwa środowym meczem grupy D z Tours VB zainauguruje swój debiutancki sezon w Lidze Mistrzów. Brak doświadczenia w tych rozgrywkach części siatkarzy stołecznego klubu nie martwi ich trenera, Andreę Anastasiego. „Nie sądzę, żeby to miało znaczenie. Niektórzy faktycznie jeszcze nigdy nie grali w Lidze Mistrzów, ale przecież mają ogromne doświadczenie na arenie międzynarodowej dzięki występom w reprezentacjach swoich krajów” – przekonuje włoski szkoleniowiec, który sam doskonale zna smak rywalizacji w tych elitarnych rozgrywkach, bo w sezonach 2015/2016 i 2018/2019 prowadził w nich zespół Trefla Gdańsk. W pierwszym jego podopieczni odpadli w pierwszej rundzie fazy play off, a w drugim w 1/8 finału.

W obecnej edycji prowadzoną przez niego ekipę VERVY Warszawa w fazie grupowej czeka konfrontacja z bardzo silnym rywalem. W grupie D zmierzy się m. in. z Sir Sicomą Monini Perugia, której trenerem jest belgijski selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen, a jednym z liderów przyjmujący biało-czerwonych Wilfredo Leon. Poza tym srebrnych medalistów poprzedniego sezonu PlusLigi czekają też pojedynki z Benficą Lizbona i wspomnianym już francuskim Tours VB. „Nasz cel jest jasny. Chcemy mocno zaakcentować nasza obecność w tych rozgrywkach i pokazać przy tym dobrą siatkówkę. Wyjście z grupy wydaje się realne do osiągnięcia” – ocenia dyrektor sportowy stołecznego klubu Piotr Gacek.

Mistrzowie Francji odnosili duże sukcesy w tych najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie w poprzedniej dekadzie. W 2005 roku triumfowali, dwa lata później zajęli drugie miejsce, a w 2004 roku trzecie. W obecnej drużynie Tours VB występują dwaj zawodnicy, którzy mają za sobą występy w polskich klubach – serbski przyjmujący Konstantin Czupković i francuski libero Nicolas Rossard. Mecz VERVY z Tours zostanie rozegrany w środę w Warszawie. Początek godz. 18:00.

Z trzech polskich ekip uczestniczących w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, pierwsza do walki przystąpiła Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, podejmując w miniony wtorek na swoim boisku drużynę Vojvodiny Nowy Sad (spotkanie zakończyło sie po zamknięciu wydania). Jastrzębski Węgiel przystąpi do rywalizacji dopiero w przyszłym tygodniu. Kibice siatkówki w Warszawie liczą na wygraną VERVY z Tours VB, ale czekają na potyczki z ekipą Sir Safety Perugia. Wicemistrzowie Włoch w minioną niedzielę rozegrali awansem mecz z 13. kolejki, a którym pokonali na wyjeździe z Itas Trentino 3:1 (25:21, 20:25, 25:19, 25:23). Jednym z bohaterów zespołu Heynena był oczywiście Wilfredo Leon. Gwiazdor reprezentacji Polski zakończył spotkanie z dorobkiem 23 punktów (19 atakiem, 3 zagrywką, 1 blokiem). W tabeli Serie A z kompletem zwycięstw prowadzi Cucine Lube Civitanova (29 pkt). Na drugie miejsce awansowała Perugia, która traci do lidera cztery „oczka”. Modena jest trzecia (24 pkt).

A miniony weekend w Serie A doszło też do pojedynku dwóch naszych reprezentantów – naprzeciw siebie stanęli Bartosz Kurek i Bartosz Bednorz. Lepszy okazał się drugi z wymienionych. Jego Leo Shoes Modena wygrała z Vero Volley Monza 3:1 (25:15, 25:15, 24:26, 25:22). Znakomite spotkanie zaliczył Bednorz. 25-letni przyjmujący zdobył aż 20 punktów i był to najlepszy wynik w zespole. Reprezentant Polski 13 „oczek” uzyskał atakiem, 4 blokiem i trzy zagrywką. W ataku miał 68-procentową skuteczność (na 19 prób skończył 13). Bednorz zostawił w pokonanym polu takie gwiazdy jak Ivan Zaytsev (17 pkt) czy Matthew Anderson (14 pkt). Kurek w porównaniu z Bednorzem wypadł słabo. Bohater ubiegłorocznych mistrzostw świata zakończył spotkanie z dorobkiem 16 pkt przy 36 procentach skuteczności. A Bednorz po raz kolejny pokazał, że zasługuje na grę w kadrze Polski.