18 czerwca 2024

loader

Real Madryt z mistrzostwem

fot. Real-Madrid-Basket - Facebook

W finale rozegranym w Kownie Real Madryt pokonał Olympiakos Pireus, najlepszy zespół sezonu zasadniczego, 79:78 po rzucie Sergio Llulla na trzy sekundy przed końcem czwartej kwarty. I zdobył mistrzostwo Euroligi koszykarzy. Real to najbardziej utytułowana drużyna rozgrywek – ma 11. tytułów.

Najlepszym koszykarzem finału został wybrany środkowy Madrytu Walter Tavares pochodzący z Wysp Zielonego Przylądka. Mający 221 cm wzrostu zawodnik w spotkaniu o mistrzostwo uzyskał double-double – 13 pkt i 10 zbiórek, miał też dwie asysty, przechwyt i trzy straty. Wcześniej po raz trzeci został uhonorowany nagrodą dla najlepszego obrońcy Euroligi (poprzednio 2019 i 2021) i znalazł się w pierwszej piątce Euroligi. To było trzecie starcie Realu i Olympiakosu w finale, i po raz trzeci triumfowali „Królewscy” tak jak w 2015 r. (78:59) i w 1995 roku (73:61).

Olympiakos prowadził przez większą część meczu i wydawało się, że podopieczni trenera Georgiosa Bartzokasa, który kilka dni temu trzeci raz w karierze, a drugi z rzędu otrzymał nagrodę dla najlepszego szkoleniowca Euroligi, kontrolują sytuację. Po 10 minutach mistrz Grecji wygrywał 24:17, w połowie był remis 45:45, a po trzech kwartach ponownie prowadził ekipa z aPireusu 63:59.

Koszykarze z Madrytu, prowadzeni przez trenera Chusa Mateo, walczyli do końca – dwa razy punktował jeden z weteranów, blisko 37-letni Sergio Rodriguez (w tym raz za trzy) i na 46 sekund przed końcem, przy jednoczesnych złych akcjach w ataku Olympiakosu, Real zmniejszył straty do punktu 77:78.

W kolejnej akcji obrona Hiszpanów mocno zawęziła rozwiązania taktyczne rywali, a wymuszony rzut środkowego z Pireusu Francuza Moustaphy Falla był niecelny, a Tavares zebrał piłkę. Zegar wskazywał wówczas 21 sekund do końca. Zawodnicy Realu przeprowadzili atak, przerwany faulem Greków, ale ponieważ nie był on jeszcze karany rzutami wolnymi, to mistrz Hiszpanii otrzymał kolejną szansę na zdobycie punktów. Te na wagę sukcesu, rzucił z półdystansu 35-letni Sergio Llull na 3,1 sekundy przed końcową syreną. To były jedyne punkty tego gracza, który w finale Euroligi wystąpił po raz siódmy (siedem meczów o mistrzostwo ma też Kostas Sloukas z Pireusu).

Real zdobył 11. tytuł, mimo że nie zagrał w najsilniejszym składzie, gdyż po wielkiej bijatyce w ćwierćfinale Euroligi przeciwko Partizanowi zostało zdyskwalifikowanych kilku koszykarzy, m.in. Francuzi Guerchon Yabusele i Vincent Poirier.

PAU

Redakcja

Poprzedni

„Szatańskie wersety” jak opowieści Szeherezady

Następny

„Harry Potter” powraca