Wyszarpał kasę po latach

Były kolarz Roberto Heras otrzyma od państwa hiszpańskiego 725 tysięcy euro odszkodowania. To rekompensata za dyskwalifikację w latach 2006-2008, później anulowaną przez Sąd Najwyższy.

Heras, dziś 43-letni, toczył batalię prawną  przez kilka lat, domagając się odszkodowania w wysokości miliona euro. We wrześniu 2005 roku, po 20. etapie Vuelta a Espana test antydopingowy wykazał w jego organizmie obecność zakazanej erytropoetyny. Kolarzowi odebrano zwycięstwo w całym wyścigu, ponadto został zdyskwalifikowany przez krajową federację na dwa lata. Po upłynięciu tej kary, nie mogąc podpisać kontraktu z żadną grupą kolarską, Heras zakończył karierę. Tymczasem w grudniu 2012 roku Sąd Najwyższy anulował mu karę z powodu nieprawidłowości przy przechowywaniu próbki moczu i przywrócił mu zwycięstwo we Vuelcie. Na tej podstawie Heras założył sprawę o odszkodowanie, którą po kilku latach sądowych zmagań wygrał.