Kronika zapowiedzianego przewrotu

Prawnik prezydenta USA był gościem organizacji dążącej do zbrojnego obalenia irańskiego rządu. Zapewniał, że Ameryka w pełni ich popiera.

 

Rudolph Giuliani, były burmistrz Nowego Yorku, obecnie reprezentant prawny prezydenta Donalda Trumpa, znalazł się wśród mówców na konferencji, którą w Paryżu zorganizowała zbrojna grupa Ludowi Mudżahedini Iranu,dążąca do siłowego obalenia obecnej władzy w Teheranie.

Zwracając się do słuchaczy Giuliani powiedział wprost, że rząd Trumpa nie będzie szczędził wysiłków, by doprowadzić do upadku rządów ajatollahów.

– Mamy dziś realną szansę na zmianę reżimu w Iranie – mówił konserwatywny eksburmistrz Nowego Jorku – Prezydent Trump nie odwróci się plecami do bojowników o wolność.

Ci „bojownicy o wolność”, czyli Ludowi Mudżahedini Iranu (MEK), to przebywająca od lat na wygnaniu grupa polityczna przeciwna rządom teokratów w swoim kraju, stawiająca sobie za cel przejęcie władzy w Teheranie na drodze przewrotu. Do 2012 r. MEK znajdował się na oficjalnej amerykańskiej liście organizacji terrorystycznych. Początkowo było to ugrupowanie inspirowane marksizmem, w latach 70. XX w. przeciwstawiało się rządom szacha i uczestniczyło w rewolucji 1979 r., zajmując pozycje antyimperialistyczne. Szybko jednak popadli w konflikt z ajatollahem Chomeinim i udali się na wygnanie. Stopniowo utracili marksistowski charakter i zeszli na pozycje całkowicie oportunistyczne. Hasła walki klas i rewolucji społecznej zastapili mówieniem o prawach człowieka i ochronie „własności osobistej”. Uznali USA i Izrael za swoich sprzymierzeńców.

W 2012 r. amerykański magazyn New Yorker ustalił, że za rządów George’a W. Busha tajne służby USA szkoliły MEK na terenie stanu Nevada, zarówno w zakresie działań zbrojnych, jak i w czynnościach wywiadowczych. Miało to miejsce w czasie, gdy MEK ofichalnie uchodził za terrorystów.

Giuliani pojawił się na paryskim wydarzeniu MEK w towarzystwie innych osobistości z USA. Byli to: przyjaciel Trumpa Newt Gingrich, były dyrekror FBI Louis Freeh i były ambasador USA przy ONZ Bill Richardson. Jednak wpływowi amerykańscy politycy od lat utrzymują kontakty z MEK i uczestniczą w organizowanych przez nich wydarzeniach. Na zeszłorocznej konferencji w Paryżu przemawiał John Bolton zanim jeszcze objął funkcję doradcy prezydenta USA. Bolton, który jest znanym zwolennikiem obalenia teherańskiego rządu na drodze militarnej, zwrócił się wówczas do członków MEK, oświadczając, że do 2019 r. to oni będą rządzić Iranem.