Dla kogo Złota Piłka?

FIFA zdążyła już zamknąć 2018 rok wyróżniając Chorwata Lukę Modricia tytułem najlepszego piłkarza. Teraz swój czas ma redakcja tygodnika „France Football”, która przyznaje nagrodę „Złotej Piłki” dla piłkarza roku na świecie.

 

Redakcja tygodnika „France Football” ogłosiła właśnie nominacje 30 kandydatów do nagrody „Złotej Piłki”. Z tego grona elektorzy z całego świata wybiorą laureata, którego nazwisko poznamy 3 grudnia. Ta najbardziej prestiżowa nagroda indywidualna w futbolu jest przyznawana od 1956 roku. Otrzymuje ją ten zawodnik, który zbierze najwięcej punktów przyznawanych przez zaproszonych do głosowania przez „FF” dziennikarzy z całego świata. Elektorzy mają za zadania wskazać z 30 kandydatów pięciu ich zdaniem najlepszych. Za pierwsze miejsce przyznaje się 6 pkt, za drugie 4, za trzecie 3, za czwarte 2 i za piąte 1. Regulamin plebiscytu stanowi, że jurorzy mają w swoich wyborach kierować się trzema podstawowymi kryteriami: pierwsze uwzględnia osiągnięcia indywidualne i drużynowe, drugie klasę zawodnika i poszanowanie przez niego zasad fair-play, a trzecie przebieg kariery typowanego piłkarza.

Pomysłodawcą plebiscytu był szef „France Football” Gabriel Hanot, który w 1956 roku zorganizował głosowanie wśród dziennikarzy swojej redakcji. Pierwszym laureatem został Anglik Stanley Matthews występujący wówczas w barwach zespołu Blackpool. Aż do 1995 roku w plebiscycie głosowano wyłącznie na piłkarzy pochodzących z Europy, dlatego wśród zdobywców „Złotej Piłki” nie ma takich legendarnych graczy, jak Pele, Garrincha czy Diego Maradona. Ale w 1995 redakcja zmieniła regulamin i otworzyła plebiscyt także na zawodników urodzonych poza naszym kontynentem, ale występujących w europejskich klubach. I od razu „Złotą Piłkę” zdobył jeden z takich graczy, Liberyjczyk George Weah, wtedy występujący w barwach AC Milan.

W 2007 roku ponownie zmieniono reguły plebiscytu i dopuszczono do wyborów piłkarzy z wszystkich klubów na świecie. Zwiększono też liczbę elektorów, która jest płynna i co jakiś czas się zmienia. W 2010 roku doszło do połączenia plebiscytów „FF” i FIFA i 10 stycznia 2011 roku w Zurychu po raz pierwszy przyznano wspólne wyróżnienie pod nazwą „Złota Piłka FIFA”. Po sześciu latach FIFA poinformowała o powrocie do własnego plebiscytu, więc w tej sytuacji także „France Football” wrócił do poprzedniej formuły.

Tylko dwaj gracze, Argentyńczyk Lionel Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo, zdobyli to trofeum pięciokrotnie. Messi jako jedyny piłkarz w historii zgarnął tę prestiżową nagrodę cztery razy z rzędu. Trzem piłkarzom udało się zdobyć trofeum trzykrotnie, byli to Holender Johan Cruyff, Francuz Michel Platini i Holender Marco van Basten.
W plebiscycie francuskiego tygodnika najczęściej zwyciężali piłkarze z Holandii i Niemiec, a najwięcej trofeów, aż jedenaście, zdobyli zawodnicy występujący w barwach FC Barcelona. W ubiegłym roku plebiscyt „France Football” wygrał Cristiano Ronaldo, który uzyskał aż 946 pkt, przed Leo Messim (670) i Neymarem (361). Jedynym Polakiem w gronie nominowanych był Robert Lewandowski, ale z 45. punktami zajął dopiero dziewiątą lokatę.

Przypomnijmy skład nominowana przed rokiem „30” graczy: Pierre-Emerick Aubameyang (Borussia Dortmund), Karim Benzema (Real Madryt), Leonardo Bonucci (AC Milan), Kevin De Bruyne (Manchester City), Gianluigi Buffon (Juventus Turyn), Edinson Cavani ( PSG), Philippe Coutinho (Liverpool), Cristiano Ronaldo (Real Madryt), Edin Dżeko (Roma), Paulo Dybala (Juventus Turyn), David De Gea (Manchester United), Radamel Falcao (Monaco), Antoine Griezmann (Atletico Madryt), Eden Hazard (Chelsea), Matt Hummels (Bayern Monachium), Isco (Real Madryt), Harry Kane (Tottenham), N’Golo Kanté (Chelsea), Toni Kroos (Real Madryt), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Sadio Mané (Liverpool), Marcelo (Real Madryt), Kylian Mbappé (PSG), Dries Mertens (Napoli), Lionel Messi (Barcelona), Luka Modrić (Real Madryt), Neymar (PSG), Jan Oblak (Atletico Madryt), Sergio Ramos (Real Madryt), Luis Suarez (Barcelona).

W tegorocznych nominacjach z ubiegłorocznej listy wypadło 12 graczy. Wśród wykreślonych znalazł się m.in. Robert Lewandowski. U dziennikarzy „France Football” nasz najlepszy piłkarz nie cieszy się widać wielkim poważaniem, ale z drugiej strony wśród nominowanych nie znalazł się żaden inny gracz Bayernu.

 

Nominowani do „Złotej Piłki 2018”:

Sergio Aguero (Argentyna/Manchester City), Alisson (Brazylia/AS Roma/Liverpool), Gareth Bale (Walia/Real Madryt), Karim Benzema (Francja/Real Madryt), Edinson Cavani (Urugwaj/PSG), Thibaut Courtois (Belgia/Chelsea/Real Madryt), Cristiano Ronaldo (Portugalia/Real Madryt/Juventus Turyn), Kevin de Bruyne (Belgia/Manchester City), Roberto Firmino (Brazylia/Liverpool), Diego Godin (Urugwaj/Atletico Madryt), Antoine Griezmann (Francja/Atletico Madryt), Eden Hazard (Belgia/Chelsea), Isco (Hiszpania/Real Madryt), Harry Kane (Anglia/Tottenham), N’Golo Kante (Francja/Chelsea), Hugo Lloris (Francja, Tottenham), Kylian Mbappe (PSG), Mario Mandżukić (Chorwacja/Juventus Turyn), Sadio Mane (Senegal/Liverpool), Marcelo (Brazylia/Real Madryt), Lionel Messi (Argentyna/Barcelona), Luka Modrić (Chorwacja/Real Madryt), Neymar (Brazylia/PSG), Jan Oblak (Słowenia/ Atletico), Paul Pogba (Francja/Manchester United), Ivan Rakitić (Chorwacja/Barcelona), Mohamed Salah (Egipt/Liverpool), Sergio Ramos (Hiszpania/Real Madryt), Luis Suarez (Urugwaj/Barcelona), Raphael Varane (Francja/Real Madryt).

 

Kolejny laur dla Luki Modricia

Najpierw UEFA, a teraz także FIFA za najlepszego piłkarza w tym roku uznała chorwackiego rozgrywającego Lukę Modricia. Nie wszyscy ten wybór akceptują, a już na pewno nie dwaj wielcy przegrani – Cristiano Ronaldo i Leo Messi.

 

Od dziesięciu lat nagrodami dla piłkarza roku w najbardziej prestiżowych na świecie plebiscytach FIFA i tygodnika „France Football”, zarówno przyznawanych przez tych dwóch organizatorów oddzielnie, jak i na spółkę (czynili tak w latach 2010-2015)czy dwóch piłkarzy dzieliło się tą nagrodą. Byli to Cristiano Ronaldo i Lionel Messi. Argentyńczyk w tym roku nie znalazł się jednak nawet w najlepszej trójce, z której wybierany jest laureat, więc ceremonię wręczenia nagród zlekceważył i zaproszenie na nią wyrzucił do kosza, natomiast Portugalczyk, chociaż został umieszczony, podobnie jak we wcześniej rozstrzygniętym plebiscycie UEFA na „piłkarza sezonu 2017-2018”, wśród nominowanych do nagrody, na londyńskiej gali FIFA także się nie pojawił. Oficjalnie jako powód swojej nieobecności Cristiano Ronaldo podał konieczność udziału w przygotowaniach do środowego ligowego meczu Juventusu Turyn z Bologną, ale nikt nie miał złudzeń, że Portugalczyk zbojkotował galę, bo wiedział, że nie otrzyma głównej nagrody.

Na obu futbolowych gwiazdorów, którzy w ostatniej dekadzie tylko między sobą dzielili najbardziej prestiżowe wyróżnienia indywidualne przyznawane przez UEFA, FIFA i tygodnik „France Football”, za ich nieobecność na gali w Londynie spadła fala krytyki. „Ich absencja to brak szacunku dla innych piłkarzy, dla FIFA, w ogóle dla całego świata futbolu. Możliwe, że oni nie lubią przegrywać, ale w życiu trzeba umieć właściwie się zachowywać zarówno gdy się wygrywa, jak i przegrywa” – stwierdził włoski trener Fabio Capello. W podobnym tonie wypowiedział się były znakomity chorwacki piłkarz Davor Suker. „Nie sztuką być dżentelmenem kiedy wygrywasz, sztuką jest nim być kiedy przegrywasz” – powiedział legendarny chorwacki piłkarz.
Nagroda „Piłkarza Roku FIFA” chyba zasłużenie trafiła do Luki Modricia. Pochodzący z Zadaru 33-letni Chorwat w maju z Realem Madryt po raz trzeci z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów, a w lipcu z drużyną narodową, jako jej kapitan, wywalczył tytuł wicemistrza świata i został uznany przez FIFA za najlepszego zawodnika mundialu w Rosji. „To był niewiarygodny sezon, najlepszy w mojej karierze” – przyznał Modrić po odebraniu nagrody.

Podczas gali FIFA podano też jedenastkę roku. Znaleźli się w niej: David de Gea – Dani Alves, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo – Luka Modrić, N’Golo Kante – Eden Hazard, Lionel Messi, Kylian Mbappe – Cristiano Ronaldo. Trenerem roku został Didier Deschamps, a piłkarką roku po raz szósty wybrano Brazylijkę Martę.

 

Z życia UEFA: Wybierają piłkarza sezonu

W organizowanym przez UEFA plebiscycie na piłkarza sezonu 2017-2018 na placu boju zostało już tylko trzech zawodników: ubiegłoroczny triumfator Portugalczyk Cristiano Ronaldo, Chorwat Luka Modrić oraz Egipcjanin Mohamed Salah. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 30 sierpnia podczas piłkarskiej gali w Monako.

 

UEFA przy wyborze piłkarza sezonu bierze pod uwagę występy zawodników z europejskich klubów we wszystkich rozgrywkach krajowych i międzynarodowych. Sezon 2017-2018 zwieńczyły finały mistrzostw świata w Rosji, które jak pamiętamy wygrała Francja, pokonując w finale Chorwację. Trzecie miejsce zajęła Belgia, a czwarte Anglia. Przypomnijmy też, że Ligę Mistrzów po raz trzeci z rzędu wygrał Real Madryt, z Cristiano Ronaldo i Luką Modriciem w składzie, pokonując w finale FC Liverpool, w którym czołową postacią był Mohamed Salah. W Lidze Europy triumfowało natomiast Atletico Madryt, które w finale wygrało z Olympique Marsylia 3:0, a dwa z tych goli strzelił Francuz Antoine Griezmann. Ten piłkarz w czerwcu i lipcu był jednym z najlepszych zawodników w ekipie mistrzów rosyjskiego mundialu i gdyby położyć na szali jego dokonania z dokonaniami Salaha, Egipcjanin by te ważenie przegrał. Głównie z powodu bezbarwnego występu w Rosji. Mędrcy z UEFA z sobie tylko wiadomego powodu uznali, że żaden z francuskich piłkarzy, choć to mistrzowie świata, nie zasługuje na miejsce w czołowej trójce, z której zostanie wybrany piłkarz sezonu.

To zresztą nie jedyny idiotyzm w tym zestawieniu. W gronie 10 zawodników wytypowanych w pierwszym rzucie do nagrody nie znaleźli miejsca dla króla strzelców mundialu Harry’ego Kane’a, a wsadzili na listę Lionela Messiego, chociaż Barcelona w poprzednim sezonie nie odegrała żadnej znaczącej roli w Lidze Mistrzów, podobnie jak reprezentacja Argentyny w finałach mistrzostw świata. Messi bez wątpienia jest piłkarzem genialnym, ale nagrody indywidualne chyba jednak powinno się przyznawać za aktualne osiągnięcia, a nie dawne zasługi czy uznane nazwisko. Za nim kolejne miejsca zajęli: Kylian Mbappe (Francja, Paris Saint-Germain), Kevin De Bruyne (Belgia, Manchester City), Raphael Varane (Francja, Real Madryt), Eden Hazard (Belgia, Chelsea Londyn) i Sergio Ramos (Hiszpania, Real Madryt).

Te wybory dziwią tym bardziej, że w głosowaniu wzięło udział 80 trenerów drużyn, które rywalizowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów (32) i Ligi Europejskiej (48) w minionym sezonie, a także 55 dziennikarzy z każdego z krajów członkowskich UEFA. Elektorzy musieli oddać swoje głosy jeszcze przed decydującą fazą mundialu w Rosji, dlatego strzelili tyle „baboli”. Wystarczy przejrzeć ich typy na wyróżnienia na poszczególnych pozycjach. Bramkarz sezonu: Alisson Becker (Brazylia, AS Roma/FC Liverpool), Gianluigi Buffon (Włochy, Juventus Turyn/PSG), Keylor Navas (Kostaryka, Real Madryt). Obrońca sezonu: Marcelo (Brazylia, Real Madryt), Sergio Ramos (Hiszpania, Real Madryt), Raphael Varane (Francja, Real Madryt). Pomocnik sezonu: Kevin De Bruyne (Belgia, Manchester City), Toni Kroos (Niemcy, Real Madryt), Luka Modrić (Chorwacja, Real Madryt). Napastnik sezonu: Lionel Messi (Argentyna, FC Barcelona), Cristiano Ronaldo (Portugalia, Real Madryt), Mohamed Salah (Egipt, FC Liverpool).

Kto zatem 30 sierpnia na gali w Monako odbierze nagrodę dla „Piłkarza sezonu 2017-2018”. Prawdopodobnie Modrić, którego wkład w wygranie przez Real Madryt Ligi Mistrzów był wprawdzie znacznie mniejszy od wkładu Cristiano Ronaldo (został królem strzelców rozgrywek), ale Chorwat lepiej wypadł z reprezentacją swojego kraju w mistrzostwach świata. Gdyby jednak jakim cudem wygrał Salah, cały ten plebiscyt byłby kosmiczną bzdurą. A bzdurą już jest, że czwarty jest Griezmann, kluczowy gracz drużyny mistrzów świata oraz Atletico Madryt, triumfatora Ligi Europy i Superpucharu UEFA.

 

Cichy kandydat do nagrody Złotej Piłki

Środkowy obrońca reprezentacji Francji i Realu Madryt Raphael Varane w tym roku wygrał Ligę Mistrzów i zdobył mistrzostwo świata, czyli zasłużył na Złotą Piłkę.

 

Gdy w czerwcu 2011 roku 18-letni Raphael Varane wylądował na lotnisku Barajas w Madrycie, zrozumiał do jakiego świata trafił z prowincjonalnego RC Lens. Uprzedzano go, że mogą na niego czekać dziennikarze, ale spodziewał się co najwyżej kilku. Tymczasem zjawiło się ich kilkudziesięciu i wszyscy chcieli z nim rozmawiać, chociaż przed podpisaniem kontraktu z Realem Madryt zaliczył ledwie 23 występy we francuskiej lidze. Poczuł się tym zgiełkiem przytłoczony.

Kilka dni wcześniej zdawał egzamin z filozofii, bo grę w RC Lens godził ze studiami ekonomicznymi, więc wpadł w nastrój egzystencjalny. Zwłaszcza po wejściu do szatni „Królewskich” i pierwszym kontakcie z takimi gwiazdami, jak Cristiano Ronaldo, Ikera Casillasa czy Sergio Ramos. Dobre maniery i nieśmiałość Varane stały się nagle problemem, który jednak szybko rozwiązał Zidane przekonując młodego rodaka, że dla piłkarza bycie człowiekiem grzecznym i dobrze ułożonym to hamulec w rozwoju.

Te rady pomogły i Varane, za którego Real zapłacił skromne 10 milionów euro, szybko stał się kluczowym graczem formacji defensywnej „Królewskich” i w kolejnych sezonach zdobył z zespołem wszystkie najważniejsze trofea w klubowej piłce, w sumie ma ich jak na razie piętnaście, w tym cztery puchary za wygranie Ligi Mistrzów. A ma dopiero 25 lat.

Na mistrzostwa świata do Rosji Varane jechał jako lider francuskiej defensywy. Jego partnerem był występujący na co dzień w FC Barcelona Samuel Umtiti, ale na boisku obu klubowa przynależność nie przeszkadzała w perfekcyjnej grze, lecz to Varane w niemal każdej jedenastce turnieju umieszczany był jako jeden ze środkowych obrońców. W najważniejszej, ustalonej pod szyldem FIFA, również. Puchar Świata zdobyty w Rosji przez reprezentację Francji to szesnaste trofeum w karierze Raphaela i zapewne uważane przez niego za najcenniejsze w kolekcji.

Brakuje mu tylko najważniejszego indywidualnego wyróżnienia. Varane nie ma jednak złudzeń, że będzie faworytem. „Odbieram piłkę nożną jako sport drużynowy, nie szukam świateł reflektorów. Ale jeśli byłaby szansa na zdobycie Złotej Piłki, to nie powiem nie. Zależy od kryteriów. Jeśli jest przyznawana na podstawie trofeów, to jestem w niezłej pozycji, ale obrońcy nie mieli tu łatwo” – mówi Raphael.