W kraju prawie 58 proc. dla Jednej Rosji, za granicą zaledwie klika procent.
Oficjalnie niemal 58 proc. głosów dla Jednej Rosji i rekordowe 355 mandatów w Dumie. Tymczasem wśród Rosjan głosujących za granicą dwa niezależne exit polle pokazują zupełnie inny obraz: około 43–47 proc. dla Nowych Ludzi i zaledwie 2,8–5,5 proc. dla partii władzy. Ta przepaść nie jest tylko historią o wyborach. Pokazuje również, jak bardzo zmieniła się rosyjska emigracja po 2022 roku. Z kraju wyjechały setki tysięcy ludzi, przede wszystkim młodych, wykształconych i aktywnych zawodowo.
Oficjalna Rosja: niemal 58 proc. dla Jednej Rosji
Według danych rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej po przeliczeniu ponad 95 proc. głosów Jedna Rosja uzyskiwała 57,83 proc., Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej 13,81 proc., LDPR 8,98 proc., a Nowi Ludzie 7,96 proc. Według zapowiedzi komisji Jedna Rosja ma zdobyć 355 z 450 mandatów w Dumie. Dzięki temu zachowuje większość konstytucyjną.
To wynik wyraźnie wyższy niż pięć lat wcześniej. W wyborach parlamentarnych w 2021 roku Jedna Rosja dostała oficjalnie 49,82 proc. głosów i zdobyła 324 mandaty. Komuniści otrzymali wówczas 18,93 proc., LDPR 7,55 proc., a debiutujący Nowi Ludzie 5,32 proc.
Na papierze oznacza to więc wyraźne umocnienie partii władzy w czasie wojny.
Problem zaczyna się, gdy spojrzymy na Rosjan, którzy głosowali poza granicami kraju.
Za granicą obraz odwrócił się niemal o 180 stopni
Projekt Vote Abroad przeprowadził exit poll wśród prawie 15,7 tys. wyborców w 27 komisjach w 22 państwach. Według jego wyników Nowi Ludzie zdobyli 43 proc., komuniści 18,3 proc., a Jedna Rosja zaledwie 5,5 proc.
Drugi niezależny exit poll, przeprowadzony przez ruch Vesna i projekt Progress w 18 komisjach w 17 państwach, dawał Nowym Ludziom 47,3 proc., komunistom 19,2 proc., a Jednej Rosji jedynie 2,8 proc.
W pierwszym badaniu na jeden głos oddany na Jedną Rosję przypadało więc niemal osiem głosów na Nowych Ludzi. W drugim różnica była jeszcze większa — blisko siedemnaście do jednego.
To nie jest kosmetyczna różnica statystyczna.
W oficjalnych wynikach z Rosji Jedna Rosja wyprzedza Nowych Ludzi o około 50 punktów procentowych. W zagranicznych exit pollach sytuacja jest odwrotna — Nowi Ludzie wyprzedzają partię władzy o około 38–45 punktów.
Skąd tak gigantyczna różnica?
Najprostsza odpowiedź brzmi: w kraju i poza nim głosują dwie bardzo różne pod względem społecznym grupy Rosjan.
Od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku Rosję opuszczały przede wszystkim osoby młodsze od przeciętnego mieszkańca kraju. Były to osoby często z dużych miast, dobrze wykształcone i wykonujące zawody umożliwiające pracę międzynarodową lub zdalną.
Badania projektu OutRush wskazują, że przeciętny wiek nowych emigrantów wynosił około 33–35 lat. W innych badaniach pierwszych fal emigracji średnia wynosiła około 32 lat.
Badanie ZOiS przeprowadzone w Armenii, Gruzji, Turcji, Kazachstanie i Kirgistanie również pokazuje tę różnicę. W Armenii i Kirgistanie średni wiek badanych rosyjskich migrantów wynosił około 32 lat. Natomiast dla porównania średnia wieku rosyjskiej populacji użyta w badaniu wynosiła około 39 lat.
Pilotażowe badanie rosyjskich relokantów z 2024 roku przyniosło podobny obraz: 49 proc. respondentów miało od 31 do 39 lat, a 78 proc. legitymowało się wyższym wykształceniem.
To istotne. Z Rosji nie wyjechał statystyczny przekrój całego społeczeństwa.
Wyjechała nadreprezentacja pokolenia w wieku produkcyjnym.
Setki tysięcy ludzi poza Rosją
Ustalenie dokładnej skali emigracji jest trudne. Wynika to z faktu, że rosyjskie oficjalne statystyki graniczne liczą przekroczenia granicy, a nie osoby, które faktycznie przeniosły centrum życia do innego państwa.
Jedna z najbardziej rozbudowanych prób oszacowania skali emigracji została przygotowana przez niezależny rosyjski portal The Bell na podstawie danych migracyjnych z kilkudziesięciu państw. Według tych obliczeń w połowie 2024 roku co najmniej około 650–666 tys. Rosjan, którzy wyjechali po rozpoczęciu inwazji, nadal pozostawało poza krajem.
To szacunek minimalny, a nie dokładny spis emigrantów.
OSW wskazywał natomiast, że tylko podczas dwóch największych fal — po rozpoczęciu inwazji i po ogłoszeniu mobilizacji we wrześniu 2022 roku — Rosję mogło opuścić 700–800 tys. osób. Część z nich później wróciła.
Dlatego nieuczciwe byłoby napisanie, że „800 tys. Rosjan wyemigrowało na stałe”. Wiarygodniejsze jest stwierdzenie, że przez kolejne fale emigracyjne przewinęły się setki tysięcy ludzi. Ostatnie szerokie szacunki wskazywały, że co najmniej około 650 tys. pozostawało poza Rosją.
Rosja traci przede wszystkim ludzi w wieku pracy
I właśnie wiek emigracji może być z punktu widzenia rosyjskiej gospodarki ważniejszy niż sama liczba wyjazdów.
Nie chodzi bowiem przede wszystkim o emerytów. Chodzi o ludzi mających trzydzieści kilka lat — informatyków, inżynierów, naukowców, specjalistów sektora kreatywnego, przedsiębiorców i pracowników usług profesjonalnych.
OutRush opisuje emigrację po 2022 roku jako odpływ w dużej mierze wysoko wykwalifikowanych pracowników z IT, kultury i nauki.
To oznacza jednoczesną utratę pracowników, podatników, potencjalnych rodziców i ludzi posiadających kompetencje szczególnie trudne do szybkiego zastąpienia.
OSW już w 2024 roku zwracał uwagę, że emigracja pogłębia rosyjskie problemy demograficzne właśnie dlatego, że kraj opuszczają przede wszystkim osoby młode, w wieku produkcyjnym i reprodukcyjnym. W tym czasie gospodarka równocześnie zmaga się z niedoborem pracowników.
Dla państwa prowadzącego długotrwałą wojnę ma to dodatkowe znaczenie. Ludzie w tej grupie wieku są jednocześnie potrzebni gospodarce i systemowi podatkowemu. W przypadku mężczyzn pozostają grupą szczególnie narażoną na mobilizację.
Nieprzypadkowo jedna z największych fal wyjazdów rozpoczęła się właśnie po ogłoszeniu częściowej mobilizacji jesienią 2022 roku.
Emigracja zmieniła również rosyjski elektorat
Wyjazd setek tysięcy młodych obywateli może mieć jeszcze jeden skutek: pozostawia w kraju elektorat o innej strukturze społecznej niż wcześniej.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy młody emigrant był przeciwnikiem Putina albo że każdy starszy Rosjanin popiera władzę. Takiego wniosku z dostępnych badań wyciągnąć nie można.
Dane pokazują jednak, że nowa emigracja jest nieproporcjonalnie młoda, miejska, dobrze wykształcona i politycznie aktywna. Badania OutRush wskazywały też, że istotnymi powodami wyjazdu były sprzeciw wobec polityki władz, represje oraz — szczególnie po wrześniu 2022 roku — obawa przed poborem.
To pomaga zrozumieć wynik zagranicznego exit pollu.
Nie trzeba zakładać żadnej wyborczej manipulacji. Wynika z tego, że rosyjska diaspora po 2022 roku będzie głosowała inaczej niż mieszkańcy mniejszych miast czy starsze pokolenia pozostające w kraju.
Ale to nie wyjaśnia całego problemu.
Wybory bez rzeczywistej partii antywojennej
W wyborach 2026 roku na federalnej liście zabrakło Jabłoka — jedynej zarejestrowanej rosyjskiej partii otwarcie występującej przeciwko wojnie. Partia została niedopuszczona do wyborów po decyzji rosyjskiego Sądu Najwyższego. Reuters i AP wskazywały przed głosowaniem, że wszystkie główne ugrupowania dopuszczone do rywalizacji popierały zasadniczy kurs Kremla wobec wojny.
To ważne również dla interpretacji dobrego wyniku Nowych Ludzi.
43–47 proc. dla Nowych Ludzi wśród ankietowanych za granicą nie oznacza automatycznie, że niemal połowa rosyjskiej emigracji popiera program tej partii.
Według relacji ankieterów cytowanych przez Euronews część wyborców traktowała ją jako dostępny na karcie wyborczej głos protestu po wyeliminowaniu Jabłoka.
To bardziej świadectwo braku politycznej reprezentacji części emigracji niż dowód nagłego masowego zachwytu nad Nowymi Ludźmi.
Czy zagraniczne exit polle dowodzą fałszerstwa?
Nie.
I właśnie tutaj trzeba być precyzyjnym.
Exit poll przeprowadzony wśród rosyjskiej emigracji nie jest reprezentatywnym badaniem całego społeczeństwa Federacji Rosyjskiej. Sam fakt, że Jedna Rosja dostaje kilka procent w Berlinie, Helsinkach czy Erywaniu, nie dowodzi, że podobny wynik uzyskałaby w Moskwie, na Syberii czy w małych rosyjskich miejscowościach.
Dodatkowo rosyjskie MSZ twierdzi, że za granicą zagłosowało około 212 tys. osób, podczas gdy badanie Vote Abroad objęło niespełna 15,7 tys. respondentów. Sami organizatorzy sondaży kwestionują zresztą część oficjalnych danych dotyczących frekwencji zagranicznej.
Jednocześnie nie można analizować rosyjskiego wyniku w oderwaniu od warunków prowadzenia kampanii.
AP informowała o wykluczeniu rzeczywistej opozycji antywojennej, ograniczeniach dla obserwatorów oraz braku międzynarodowej misji obserwacyjnej OBWE. Reuters opisywał system polityczny jako ściśle kontrolowany i wskazywał, że główne partie obecne w Dumie w kluczowych sprawach często wspierają linię władz.
Unia Europejska otwarcie zakwestionowała demokratyczne standardy głosowania, wskazując również na organizację wyborów na okupowanych terytoriach Ukrainy. To stanowisko UE, a nie neutralny opis metodologiczny wyniku wyborczego.
Dwie Rosje — ale żadna nie reprezentuje całej prawdy o społeczeństwie
Wyniki z września 2026 roku pokazują zatem dwa radykalnie odmienne obrazy.
Pierwszy to oficjalna Rosja wyborcza: blisko 58 proc. głosów dla Jednej Rosji i większość konstytucyjna w Dumie.
Drugi to Rosja emigracyjna: młodsza, bardziej wielkomiejska i wykształcona, w której w dwóch niezależnych exit pollach Jedna Rosja otrzymuje zaledwie 2,8–5,5 proc.
Najciekawsze pytanie nie brzmi więc wyłącznie: „który wynik jest prawdziwy?”
Znacznie ważniejsze jest: co stało się ze społeczeństwem, z którego w ciągu kilku lat wyjechały setki tysięcy młodych ludzi w wieku pracy?
Rosja straciła po 2022 roku znaczącą część dobrze wykształconych trzydziestolatków. Ci ludzie głosują dziś w Berlinie, Erywaniu, Helsinkach, Tbilisi czy Belgradzie i tworzą społeczną Rosję poza Rosją.
Ich głosy nie zmienią arytmetyki Dumy. Pokazują jednak coś, czego nie widać w tabelach Centralnej Komisji Wyborczej: odpływ młodego kapitału ludzkiego jest jednocześnie odpływem części społeczeństwa najbardziej odmiennej politycznie od dominującego w kraju elektoratu.
I tego skutku emigracji nie da się zamknąć jednym wynikiem wyborczym.
Na podstawie danych i doniesień: Centralnej Komisji Wyborczej Federacji Rosyjskiej cytowanej przez Interfax i Reuters, Euronews, AP, Reuters, projektu OutRush/Stanford University, ZOiS, OSW oraz analiz The Bell.











