Unia Europejska intensyfikuje współpracę z państwami Azji Centralnej, aby zapewnić sobie dostęp do surowców niezbędnych dla nowoczesnego przemysłu. Lit, wolfram, molibden i metale ziem rzadkich stają się przedmiotem coraz ważniejszych negocjacji gospodarczych. Jednak Kazachstan i Uzbekistan nie zamierzają ograniczać się do roli dostawców surowców. Chcą rozwijać własne fabryki, tworzyć miejsca pracy i zatrzymywać większą część zysków. Dla Europy, w tym Polski, oznacza to konieczność budowania nowych partnerstw gospodarczych.
Europa potrzebuje minerałów, ale nie chce kolejnego uzależnienia
Europejski przemysł stoi przed poważnym wyzwaniem. Produkcja samochodów elektrycznych, baterii, turbin wiatrowych, elektroniki oraz nowoczesnego uzbrojenia wymaga stałego dostępu do surowców krytycznych.
Problem polega na tym, że Unia Europejska jest silnie uzależniona od dostaw i przetwarzania części tych materiałów poza własnymi granicami, szczególnie w Chinach.
Bruksela próbuje więc zdywersyfikować dostawy, aby ograniczyć ryzyko gospodarcze i polityczne.
Jednym z kierunków staje się Azja Centralna, przede wszystkim Kazachstan i Uzbekistan, dysponujące znacznym potencjałem surowcowym.
Podczas Międzynarodowego Forum Górnictwa i Metali w Taszkencie przedstawiciele przemysłu i instytucji finansowych rozmawiali o nowych inwestycjach, transferze technologii oraz rozbudowie infrastruktury transportowej.
Europa chce bezpiecznych dostaw. Państwa Azji Centralnej chcą natomiast czegoś więcej: własnego przemysłu i większego udziału w zyskach.
To zasadnicza zmiana w relacjach między gospodarkami rozwiniętymi a krajami posiadającymi bogate zasoby naturalne.
Kazachstan stawia warunki. Surowce mają tworzyć miejsca pracy
Kazachstan należy do najważniejszych partnerów gospodarczych Europy w Azji Centralnej.
29 września 2026 roku Niemcy i Kazachstan uzgodniły mapę drogową współpracy przemysłowej na lata 2026–2028.
Dokument przewiduje rozwój wspólnych inwestycji, wydobycia i przetwarzania minerałów oraz produkcji wyrobów o wyższej wartości dodanej.
Oznacza to, że Kazachstan nie chce jedynie sprzedawać europejskim koncernom nieprzetworzonych surowców. Zamierza uczestniczyć również w kolejnych etapach produkcji.
To ważna różnica.
Sprzedaż rudy przynosi określone dochody, ale znacznie większa wartość gospodarcza powstaje podczas jej przetwarzania, produkcji komponentów i wytwarzania gotowych urządzeń.
Kazachstan chce, aby przynajmniej część tych procesów odbywała się na jego terytorium.
Współpraca z Niemcami obejmuje także rozwój infrastruktury logistycznej i nowych szlaków handlowych.
Uzbekistan nie chce być tylko kopalnią dla Europy
Podobną strategię przyjmuje Uzbekistan.
Państwowy Uzbekistan Technological Metals Complex (TMK), utworzony w 2024 roku, rozwija przetwarzanie surowców wykorzystywanych w nowoczesnym przemyśle.
Spółka zajmuje się między innymi wolframem i molibdenem, z których powstają materiały wykorzystywane w metalurgii, elektronice, energetyce i przemyśle maszynowym.
Uzbekistan chce sprzedawać nie tylko wydobyte minerały, ale również produkty powstające w krajowych zakładach przemysłowych.
Według informacji przedstawionych przez Euronews TMK eksportuje już swoje wyroby na rynki europejskie oraz do państw Ameryki Północnej i Azji.
We wrześniu 2026 roku spółka zaprezentowała w Berlinie portfel ponad 140 proponowanych projektów inwestycyjnych o łącznej deklarowanej wartości 4,2 mld dolarów.
Z kolei 16 października podpisała z francuskim bankiem Société Générale wstępne porozumienie dotyczące finansowania przedeksportowego.
Rozmowy obejmują finansowanie o wartości 50 mln euro, które miałoby pomóc w rozwoju produkcji i eksportu.
Nie oznacza to jeszcze uruchomienia wszystkich inwestycji. Część przedsięwzięć pozostaje na etapie negocjacji, poszukiwania finansowania lub przygotowania dokumentacji.
Chiny pozostają potęgą. Europa szuka alternatywy, niekoniecznie konfliktu
W dyskusji o surowcach krytycznych nie sposób pominąć Chin.
Pekin przez lata inwestował w rozwój własnych zdolności przetwarzania minerałów oraz produkcję komponentów wykorzystywanych w nowoczesnych technologiach.
Dzięki temu Chiny zajmują bardzo silną pozycję w wielu globalnych łańcuchach dostaw.
Europejska strategia nie musi jednak oznaczać całkowitego zerwania współpracy gospodarczej z Chinami.
Najważniejszym celem powinno być ograniczenie nadmiernego uzależnienia od jednego dostawcy, niezależnie od tego, czy chodzi o Chiny, Rosję, czy jakiekolwiek inne państwo.
Unia Europejska przyjęła w tym celu rozporządzenie o surowcach krytycznych, znane jako Critical Raw Materials Act.
Do 2030 roku UE zakłada osiągnięcie zdolności odpowiadających co najmniej 10 proc. rocznego zapotrzebowania na wydobycie surowców strategicznych, 40 proc. na ich przetwarzanie i 25 proc. na recykling.
Wprowadzono również cel ograniczenia udziału pojedynczego państwa spoza UE do maksymalnie 65 proc. unijnego zapotrzebowania na dany surowiec strategiczny na odpowiednim etapie przetwarzania.
Są to jednak cele polityki przemysłowej, a nie gwarancja ich osiągnięcia.
Nowe szlaki transportowe mogą ograniczyć znaczenie Rosji
Współpraca z Azją Centralną ma także wymiar geopolityczny.
Jednym z najważniejszych projektów jest rozwój tzw. Środkowego Korytarza, czyli szlaku transportowego łączącego Azję z Europą przez Kazachstan, Morze Kaspijskie, Kaukaz i Turcję lub Morze Czarne.
Trasa pozwala na przewóz towarów z pominięciem terytorium Rosji.
Po rosyjskiej agresji na Ukrainę znaczenie alternatywnych połączeń handlowych wyraźnie wzrosło.
Rozbudowa Środkowego Korytarza może zmniejszyć zależność europejskiego handlu od rosyjskiej infrastruktury transportowej.
Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione trudności. Konieczne pozostają inwestycje w porty, kolej, terminale przeładunkowe oraz usprawnienie procedur granicznych.
Dla Kazachstanu i Uzbekistanu rozwój takich połączeń oznacza większą swobodę eksportową. Dla Europy stanowi możliwość zwiększenia odporności łańcuchów dostaw.
To przykład współpracy, w której interesy gospodarcze państw Azji Centralnej mogą łączyć się z europejskim dążeniem do większej niezależności strategicznej.
A gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Dla polskiej gospodarki rozwój współpracy z Azją Centralną może mieć istotne znaczenie.
Polska posiada rozbudowany przemysł motoryzacyjny, chemiczny, metalurgiczny i elektromaszynowy. Przedsiębiorstwa działające w tych sektorach potrzebują stabilnych dostaw metali oraz materiałów wykorzystywanych w produkcji.
Nowe kierunki zaopatrzenia mogą ograniczyć ryzyko przerw w produkcji i nadmiernych wzrostów kosztów.
Jednocześnie Polska nie powinna ograniczać swojej roli do importowania surowców przetworzonych przez zagraniczne koncerny.
Ważne jest rozwijanie własnych technologii, recyklingu, produkcji materiałów przemysłowych i współpracy badawczej.
W tym zakresie szczególne znaczenie mogą mieć polskie przedsiębiorstwa, uczelnie techniczne i instytuty badawcze.
Dostęp do surowców jest ważny, ale prawdziwą wartość gospodarczą tworzą również technologia, przemysł i wykwalifikowani pracownicy.
Polska powinna więc analizować możliwości uczestnictwa w nowych europejsko-azjatyckich łańcuchach dostaw nie tylko jako odbiorca minerałów, lecz również jako producent zaawansowanych komponentów.
Surowce to bogactwo. Ale kto będzie na nich zarabiał?
Kazachstan i Uzbekistan pokazują, że państwa posiadające zasoby naturalne coraz częściej chcą odgrywać większą rolę w światowej gospodarce.
Nie wystarcza im już model polegający na wydobyciu minerałów i sprzedaży ich za granicę.
Chcą otrzymywać technologie, rozwijać zakłady przemysłowe, zwiększać eksport produktów przetworzonych i tworzyć miejsca pracy dla własnych obywateli.
Z perspektywy społecznej takie podejście może przynosić korzyści, pod warunkiem że inwestycjom będą towarzyszyły odpowiednie standardy zatrudnienia, bezpieczeństwa pracy i ochrony środowiska.
Górnictwo i przetwarzanie minerałów mogą bowiem powodować poważne obciążenia ekologiczne, a bez odpowiednich regulacji zyski z eksploatacji bogactw naturalnych nie zawsze przekładają się na poprawę warunków życia mieszkańców.
Dlatego europejskie inwestycje powinny opierać się na przejrzystych umowach, poszanowaniu praw pracowniczych i odpowiedzialności środowiskowej.
Europa potrzebuje partnerów, a nie kolejnych zależności
Rosnące zainteresowanie Azją Centralną pokazuje, że dostęp do surowców staje się jednym z najważniejszych zagadnień polityki przemysłowej.
Bez litu, wolframu, molibdenu i innych metali trudno rozwijać nowoczesną energetykę, elektromobilność, elektronikę czy przemysł obronny.
Jednak bezpieczeństwa gospodarczego nie można budować wyłącznie poprzez zastępowanie jednego zagranicznego dostawcy drugim.
Europa potrzebuje jednocześnie dywersyfikacji importu, własnego przemysłu przetwórczego, recyklingu oraz inwestycji w nowe technologie.
Państwa Azji Centralnej mają natomiast prawo oczekiwać, że współpraca gospodarcza będzie przynosiła im coś więcej niż dochody z wydobycia.
Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko, skąd Europa będzie sprowadzać surowce, ale również gdzie powstaną fabryki, miejsca pracy i zyski z ich przetwarzania.
Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy nowe partnerstwa staną się podstawą trwałego rozwoju gospodarczego, czy jedynie kolejnym rozdziałem globalnej rywalizacji o zasoby naturalne.
Źródła: Euronews, 2 listopada 2026 r.; Komisja Europejska – Critical Raw Materials Act; deklaracja niemiecko-kazachska z 29 września 2026 r.; komunikaty rządu Niemiec oraz administracji Kazachstanu.
TRYBUNA.INFO | Gospodarka • Europa • Świat












