Niezły początek roku

3 mar 2017

Niestety, nie wszyscy odczuli ożywienie gospodarcze. Dla większości Polaków na razie nic nie zmienia się na lepsze.

W styczniu bieżącego roku w podstawowych obszarach polskiej gospodarki obserwowano tendencje wzrostowe. Pojawiły się nadzieje, że ubiegłoroczne spowolnienie będzie mieć tylko przejściowy charakter.
Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w większym stopniu niż w IV kwartale 2016 r. Ruszyła się produkcja budowlano-montażowa, która była wyższa niż w styczniu ubiegłego roku – a w 2016 r. notowała systematyczne spadki. Może to świadczyć o tym, że nasza gospodarka ma już za sobą największe załamanie inwestycyjne – i teraz należy oczekiwać stopniowego wzrostu inwestycji, co będzie sprzyjać tendencjom rozwojowym w przemyśle.
Zwiększyło się również tempo wzrostu sprzedaży detalicznej.

Ceny w ruch

Tym wszystkim optymistycznym sygnałom towarzyszył w styczniu, korzystny dla gospodarki, lekki wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych.
Wzrosły one nieco szybciej niż w grudniu ubiegłego roku. Większy niż przed miesiącem był również wzrost cen producentów w przemyśle i w budownictwie. Poszły w górę także ceny usług w transporcie, co zwykle jest objawem ożywienia gospodarczego.
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w ubiegłym miesiącu ceny detaliczne w Polsce były o 1,8 proc. wyższe niż w styczniu 2015 r. Natomiast w porównaniu do grudnia 2016 r. poszły w górę o 0,4 proc.
To największy wzrost cen w Polsce od prawie trzech lat. Dotychczas, od lipca 2014 r. mieliśmy do czynienia z minimalnymi spadkami cen, bądź z ich stałym poziomem (zmiany były zerowe).
Wzrost o 1,8 proc w skali roku jest jeszcze niezauważalny dla konsumentów ale może już stanowić impuls dla rozwoju gospodarczego.
Jeśli jednak w kolejnych miesiącach ceny będą coraz bardziej przyspieszać, odczujemy to już w naszych portfelach – i w stanie naszych oszczędności, gdyż banki działające w Polsce wykorzystują każdą okazję, aby bić nas po kieszeni, więc oczywiście nie podniosą w odpowiednim stopniu oprocentowania depozytów.

Chudo w portfelach

Zmianom cen towarzyszy wzrost płac. Dane GUS wyjaśniają jednak pewną tajemnicę: dlaczego, mimo że od roku słyszymy, jak mocno idą w górę nasze zarobki, jakoś nie możemy tego zauważyć?
Otóż, okazuje się, że w styczniu bieżącego roku realne płace Polaków są wyższe zaledwie o 2,5 proc. niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. I to oczywiście nie wszystkich, lecz tylko tych pracujących (bez emerytów i rencistów).
Dodajmy ponadto, że ów 2,5 procentowy wzrost płac objął tylko drobną część pracujących Polaków. Taki przyrost zanotowano jedynie w sektorze przedsiębiorstw – ale już nie we wszelkich innych instytucjach, gdzie płace rosły wolniej niż w gospodarce.
Co więcej, podany przez GUS wskaźnik płac jest liczony tylko dla przedsiębiorstw większych, zatrudniających co najmniej dziewięć osób. W tych mniejszych, podwyżki zarobków są także wyraźnie mniejsze.
Najważniejsze zaś, że jest to wzrost statystyczny, uśredniony dla wszystkich zatrudnionych we wspomnianych przedsiębiorstwach. Na jego skalę wpływa przede wszystkim dużo szybszy przyrost zarobków kadry menadżerskiej i kierowniczej, za którym nie idą zarobki pracowników niższych szczebli, stanowiących ogromną większość.
Ale to nie wszystko. Otóż emeryci i renciści, cała ta ogromna grupa, w ogóle nie zanotowali żadnego wzrostu świadczeń. Ich dochody wręcz realnie spadły – w styczniu 2017 r. emerytury i renty stanowiły 99,7 proc. poziomu z tego samego miesiąca ubiegłego roku. W przypadku rolników, o których podobno tak troszczy się PiS, realny spadek emerytur i rent był jeszcze wyraźniejszy – w styczniu br. zmniejszyły się one do 98,4 proc. w porównaniu ze styczniem 2016 r.
Tak więc, teraz można już zrozumieć, dlaczego duża większość Polaków, zwłaszcza tych, którzy nie mają co najmniej dwójki dzieci w wieku poniżej 18 lat, nie odczuła żadnej poprawy swojej sytuacji materialnej.
I wszystko wskazuje na to, że nie odczuje jej jeszcze długo, ponieważ trzeba skądś znaleźć pieniądze na finansowanie różnych zamierzeń nowej ekipy – więc napięty budżet trzeszczy w szwach. Miliona samochodów elektrycznych nie da się przecież zbudować za darmo.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Baltic Power: Nowa era energetyki wiatrowej w Polsce

Baltic Power: Nowa era energetyki wiatrowej w Polsce

Na morskiej farmie wiatrowej Baltic Power zakończono instalację wszystkich 76 turbin o łącznej mocy szacowanej na około 1,14–1,2 GW. Ta gigantyczna inwestycja rodzi kluczowe pytanie: czy przełoży się ona na większe bezpieczeństwo energetyczne i tańszy prąd dla...

RPP nie rusza stóp.

RPP nie rusza stóp.

Inflacja wróciła do 4 proc., a kredytobiorcy patrzą na listopad Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc. Dla milionów gospodarstw domowych oznacza to chwilowy spokój: raty kredytów nie dostaną nowego...

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Ofensywa przeciw Huti, Arabia Saudyjska i walka o Morze Czerwone Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął dużą operację wojskową przeciwko Huti. Celem ma być odzyskanie terenów zajętych przez wspierane przez Iran ugrupowanie, w tym strategicznych...