27 maja 2024

loader

Rekrutacja na kotwicy

fot. Unsplash

Na 50 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce pracodawcy opublikowali w lutym około 297,1 tys. nowych ogłoszeń o pracę, tj. o 1 proc. więcej licząc rok do roku. Największy przyrost ofert pracy odnotowano w branży finansowej i medycznej.

Jak podał Grant Thornton, w lutym 2023 r. pracodawcy na 50 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce opublikowali około 297,1 tys. nowych ogłoszeń o pracę. To wzrost o 1 proc. w stosunku do lutego 2022 r.(kiedy pojawiło się 295,3 tys. ofert pracy), co przy obecnej skali problemów gospodarczych, z jakimi mierzą się pracodawcy, wydaje się świetnym wynikiem.

Jak podano w raporcie, największy przyrost liczby ofert pracy jest obecnie w branży finansowej, w której liczba ofert wzrosła o 64 proc. względem lutego 2022 r. Wzmożony popyt pojawił się również wśród zawodów medycznych (wzrost o 22 proc.). Spadki odnotowano natomiast w przypadku marketingowców (-26 proc.), pracowników fizycznych (-16 proc.), prawników (-13 proc.), HR-owców (-10 proc.) oraz wśród pracowników z działu IT (-8 proc.).

W styczniu 2023 r. liczba ofert pracy wynosiła 255 tys., czyli o 17 proc. mniej niż w analogicznym miesiącu roku przedniego. Dodatnia dynamika z lutego sugeruje, że styczniowe tąpnięcie było przejściowe i sytuacja na rynku pracy nie pogarsza się tak znacząco, jak mogłoby się wydawać”. Sytuacja jest zmienna i dopiero kolejne miesiące powinny pokazać, w jakim kierunku rozwija się koniunktura na polskim rynku pracy.

297 tys. nowych ofert pracy w drugim miesiącu tego roku to najwyższy wynik odnotowany w lutym w ostatnich 4 latach. To wynik o ponad 2 tys. wyższy niż w lutym przed rokiem, o 62 tys. więcej niż dwa lata temu i o 29 tys. więcej niż trzy lata temu. Oznacza to, że rynek rekrutacyjny ponownie wszedł na ścieżkę wyższą niż przed pandemią (2020) i przed wybuchem wojny w Ukrainie (2022).

„Rynek pracy w Polsce nadal jest silny.(…) Fakt, że na portalach rekrutacyjnych każdego miesiąca pojawia się około 300 tys. nowych ogłoszeń, jest imponujący i daje nadzieję, że przejdziemy przez obecne spowolnienie gospodarcze szybko i w dobrej formie” – oceniła Monika Smulewicz z Grant Thornton, cytowana w opracowaniu.

Liczba zachęt w ofertach pracy nie zmieniła się od stycznia 2023 r. – na jedno ogłoszenie w lutym nadal przypadało średnio 6,4 benefitów. Na początku 2022 r. oferty pracy utrzymywały stały, wysoki poziom atrakcyjności – liczba zachęt (np. darmowa opieka medyczna, karta sportowa czy lekcje językowe) wynosiła wtedy około 6,5-6,7. W drugim półroczu nastąpiło lekkie przełamanie trendu i liczba obiecywanych benefitów obniżyła się nawet do 6,2 w listopadzie. W styczniu 2023 r. wróciła do poziomu 6,4 i utrzymała taki stan również w lutym.

To pokazuje, że walka o talenty na polskim rynku pracy nadal jest dość ostra. Pracodawcy nie mogą pozwolić sobie zejść w ofercie benefitowej poniżej pewnego standardu i obecny kryzys gospodarczy – przynajmniej na razie – tego nie zmienił.

W lutym 2023 r. oczekiwania pracodawców poszły lekko w górę – teraz na jedną ofertę pracy przypada około 5,4 wymagań. Pracodawcy oczekują głównie doświadczenia (82 proc.) i znajomości języka obcego (49 proc.). W drugim miesiącu nowego roku pracodawcy stawiali średnio 5,4 wymagań przyszłym pracownikom. To wzrost o 0,2 w stosunku do stycznia i najwyższy wynik od sierpnia 2022 r., kiedy pracodawcy stawiali 5,5 wymagań.

„Pracownik nadal ma dosyć silną pozycję wobec pracodawcy i ma bardzo konkretne wymagania. Nic nie wskazuje na to, aby musiał on akceptować oferty, które pod względem pakietu benefitów czy wymagań odbiegałyby od utartych w ostatnich latach standardów” – zwróciła uwagę w raporcie Monika Łosiewicz z Grant Thornton. 

tr/pap

Redakcja

Poprzedni

Pogromca komuny –
jeszcze jeden mit JP II do obalenia

Następny

Oswajamy się z inflacją