Oswajamy się z inflacją

16 mar 2023

41 proc. Polaków gromadzi fundusze na wycieczki turystyczne – wynika z badania „Polaków Portfel Własny: czas oszczędzania”. Dodano, że 19 proc. pytanych oszczędza na wydatki związane z remontem, a po 18 proc. na nowe meble czy sprzęt RTV.

84 proc. Polaków uznało, że wzrost cen żywności jest najbardziej odczuwalny dla ich domowego budżetu. Dwie trzecie ankietowanych (67 proc.) wymieniło opłaty i rachunki za media domowe, takie jak prąd, gaz czy ogrzewanie, a niemal połowa (48 proc.) – paliwo.

W dalszej kolejności wskazywane były leki i suplementy (29 proc.) oraz prywatne wizyty lekarskie i badania (27 proc.). Część badanych podkreślała, że najbardziej odczuwa wzrost rat kredytów (22 proc.); inni z kolei wspominali o wycieczkach turystycznych (12 proc.). Rzadziej wskazywano m.in. usługi remontowe, odzież i obuwie czy kosmetyki i chemię gospodarczą (w każdym przypadku po 9 proc.) oraz usługi mechanika samochodowego (8 proc.).

„Wzrost cen jest dla nas najbardziej odczuwalny podczas codziennych zakupów, gdy za taki sam koszyk produktów przychodzi nam płacić coraz więcej. Zauważamy go również co miesiąc, kiedy musimy wydać znaczącą kwotę za zużywane w domu media” – skomentował wyniki badania Tomasz Szwarc z Santander Consumer Banku.

Zgodnie z badaniem 56 proc. Polaków z powodu rosnących cen zrezygnowało z zakupu niektórych produktów bądź usług. Najczęściej rezygnują z nich respondenci między 18 a 29 rokiem życia (87 proc. wskazań) oraz mieszkańcy wsi (64 proc.). Z kolei najbardziej liberalnie do wydatków podchodzą seniorzy powyżej 70 roku życia (22 proc. wskazań) i mieszkańcy średnich miast od 50-250 tys. osób (34 proc.).

Polacy w pierwszej kolejności porzucają plany wyjazdów turystycznych (47 proc.). Często również rezygnujemy z korzystania z usług remontowych (34 proc.), wizyt w restauracji (32 proc.) czy zakupu elektroniki (31 proc.) bądź sprzętu AGD (29 proc.). Co czwarty ankietowany odmawia sobie nowych ubrań i butów (26 proc.), książek czy mebli (po 24 proc. w obu przypadkach). Rezygnacja dotyczy także zamawiania jedzenia na wynos (24 proc.), wizyt u fryzjera bądź kosmetyczki (22 proc.) czy napraw samochodu (11 proc.).

Są jednak produkty i usługi, których zakup przekładany jest w czasie – na takie wydatki pieniądze odkłada dziś 46 proc. Polaków. 41 proc. badanych gromadzi fundusze na wycieczki turystyczne. Oszczędzamy też na wydatki związane z remontem (19 proc.), nowe meble czy sprzęt RTV (po 18 proc. w obu przypadkach) bądź AGD (15 proc.).

„Jak wskazują wyniki naszego badania, wielu z nas stara się dostosować swoje zakupowe przyzwyczajenia do obecnie panujących cen. Z niektórych wydatków rezygnujemy, uznając je za mniej istotne. Inne odkładamy w czasie, cierpliwie oszczędzając pieniądze na taki cel” – wyjaśnił Szwarc.am.

pwr/pap

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...