Prezes to ma klawe życie

27 kwi 2026

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu banku PEKAO SA, należącego do Unicredito Italiano.

Prezes Comarchu płacił sobie zatem około sto razy więcej niż swoim pracownikom, a ponad pięćset razy więcej, niż wynosiła w roku 2016 pensja minimalna. To dla prezesów była chyba złota era. Przynajmniej w Polsce.

Czemu o tym przypominam? Business Insider podał wynagrodzenia prezesów banków działających w Polsce i porównał je z wynagrodzeniami w tychże bankach.

To ciekawe zestawienie, bo oprócz kwot wynagrodzeń mamy przy okazji odniesienie do zarobków reszty pracowników. Liderem wśród prezesów okazuje się Michał Gajewski, prezes hiszpańskiego Santandera, niedawno sprzedanego austriackiej grupie Erste.

Gajewski otrzymał 7,7 miliona złotych (brutto), daleko mu więc do rekordu prezesa Filipiaka, a i Włocha nie dogonił. Jego wynagrodzenie jest równe czterdziestokrotności przeciętnej pensji pracowników jego banku, a jednocześnie 71 przeciętnym wynagrodzeniom w roku 2025 oraz 137 pensjom minimalnym.

Jeśli natomiast brać pod uwagę wyniki banku, Santander był dopiero trzeci po PKO BP i PEKAO SA. Te dwa państwowe banki zajęły miejsca w końcówce rankingu hojności dla prezesów; tu wynagrodzenia regulowane są ustawą.

Ostatni w rankingu był w zasadzie państwowy BOŚ Bank z najsłabszym bilansem, najniższym wynagrodzeniem prezesa i – co ciekawe – również z najmniejszą różnicą w zarobkach pomiędzy prezesem i pracownikami, bo prezes miał jedynie niewiele ponad pięciokrotną przebitkę. Dla mnie szok.

Przepłacanie zarządów spółek to już niemal zasada. Mamy do czynienia nie tyle z wynagrodzeniem, ile z rentą kapitalistyczną z tytułu zajmowanej pozycji, i to nawet nie ze względu na posiadane zasoby (ziemię, maszyny, kapitał), lecz posiadaną władzę i przynależność do elitarnej grupy – do grupy tych, którzy naprawdę mogą.

Bo czymże jest czterdziestokrotna różnica wynagrodzeń? Czy prezes pracuje czterdzieści razy wydajniej? Czy ponosi czterdziestokrotnie większą odpowiedzialność? W żadnym wypadku. To mu się po prostu należy.

Wdrapał się, czy raczej został wciągnięty, na szczyt i zasłużył sobie w ten sposób na swoje rentierstwo.

Okazuje się, że ustawa kominowa ograniczająca pensje w spółkach skarbu państwa jest w zasadzie antykapitalistyczna, wbrew praktykom i wartościom, za to demokratyzuje pensje i pracę.

O ile jednak w BOŚ Banku wydaje się to działać niemal wzorcowo, o tyle wynagrodzenie prezesa PKO BP przekroczyło magiczną barierę dziesięciokrotności przeciętnej pensji pracowników tego banku.

Z podanych przez Business Insider danych wynika, że przeciętna pensja pracownika PKO BP wyniosła w 2025 roku około 13 700 zł brutto. To sporo więcej niż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce, ale inne dane wskazują, że większość pracowników banku zarabiała w 2025 roku poniżej tej kwoty.

Lepiej płacił swoim pracownikom państwowy PEKAO SA, którego prezes zarobił nieco mniej, bo tylko 1,7 miliona (138 tysięcy miesięcznie), osiągając „zaledwie” niewiele ponad 7,6 przeciętnych pensji pracowników banku.

Najbardziej sprawiedliwy i zarazem najbardziej hojny dla pracowników był BOŚ Bank, w którym przeciętne wynagrodzenie pracownika wyniosło prawie 17 tysięcy (miesięcznie brutto).

Rozpiętość płac w Polsce blednie oczywiście przy amerykańskich standardach. Tam w porównywalnym okresie prezesi największych firm notowanych na giełdzie w USA zarabiali w 2024 roku średnio 285 razy więcej niż ich przeciętny pracownik.

To absurdalne różnice i absurdalne przykłady rent kapitałowych. Wszystkich jednak przebił Brian Niccol, prezes Starbucksa, który w 2024 roku zarobił 6666 więcej niż przeciętny pracownik firmy. Zaiste szatańska pensja.

Raport Executive Paywatch, który ujawnił rozrzut pensji w Starbucksie, podaje, że pracownik musiałby pracować niemal trzysta lat, by zarobić tyle, ile w jednym roku zarabia przeciętny prezes firmy.

Szczerze mówiąc, z taką wiedzą udławiłbym się kawą w Starbucksie, gdybym oczywiście kiedykolwiek tam trafił.

Raport ujawnił też rekordzistę z indeksu spółek S&P 500. Najwyższym wynagrodzeniem mógł się poszczycić Patrick Smith z Axon Enterprise – producenta paralizatorów i innej broni dla służb porządkowych i wojska – który otrzymał wynagrodzenie 164,5 miliona dolarów, czyli około 660 milionów złotych.

Nie od dziś wiemy, że paraliżowanie ludzi (i opinii publicznej) bardzo się opłaca.

W takim kontekście można jasno powiedzieć, że życie pracownika w Polsce to prawie raj. A prezesa to prawie czyściec. Z tym, że – jak wiadomo – „prawie” czyni różnicę.


Źródło: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi korzyści w zakresie bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej. Kluczowe przykłady to Grupa Wyszehradzka, Inicjatywa Trójmorza oraz Bukareszteńska Dziewiątka. Wyzwania obejmują różnice w podejściu do Rosji oraz kwestie gospodarcze i historyczne, które mogą utrudniać współpracę między państwami regionu.

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Pokolenie Z w Polsce zmaga się z niepewnością finansową, a ich definicja sukcesu różni się od oczekiwań poprzednich pokoleń. Zamiast dążyć do bogactwa, młodzi pragną stabilizacji, własnego mieszkania i bezpieczeństwa finansowego. Wysokie ceny mieszkań oraz niski dochód wpływają na ich decyzje życiowe, w tym odkładanie ważnych kroków, jak zakładanie rodziny.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...